Wariata drogowego nie widać. Dlaczego?

Może… kominiarz na szczęście

Wariata drogowego nie widać gołym okiem. Dlaczego?                                                   Ponieważ jest w środku, w nas. Towarzyszy nam w wielu codziennych czynnościach, za kierownicą i nie tylko – gdy spieszymy się do pracy, na spotkanie, wieziemy dzieci do przedszkola, odwozimy kogoś, gdy jedziemy na, albo wracamy z długiego weekendu, itd. Mamy się za – co najmniej –  super kierowców, racjonalnych, nieomylnych, dorosłych ludzi. Tacy zwykle jesteśmy. Tymczasem jedziemy, coś raptem nas wkurzy, nie odpuszczamy i wstępuje w nas demon, stajemy się drogowymi wariatami. Dlaczego? Po co? Odpowiedź nie jest prosta.

Na polskich drogach co 8 minut ktoś zostaje ranny, co półtorej godziny ktoś traci życie bo:

–    jesteśmy aroganccy wobec obowiązujących przepisów,

–    nie szanujemy innych ludzi, a tym samym i siebie;

–    brak nam poczucia odpowiedzialności i wyobraźni – bo nas nic złego na pewno nie spotka… oby.

Każdy mógłby wyliczyć znacznie więcej przyczyn drogowych tragedii.                                   Na polskich drogach przez 24 godziny na dobę trwa walka. Walczą nieomal wszyscy –   o to kto będzie szybszy, kto wciśnie się na „trzeciego”, a komu uda się przejechać na czerwonym świetle…    Wypadki drogowe to my – biorą w nich udział zwyczajni, dobrzy, mili ludzie – często  zmęczeni, przepracowani, zdenerwowani, spieszący się. Chcą bezpiecznie  i oczywiście szybko dojechać do celu – niestety nie zawsze to się udaje.

Tylko w ciągu jednego, zwykłego weekendu policja zatrzymuje ponad dwa tysiące pijanych kierowców. Tym razem po wielkiej majówce 2012 jesteśmy pewnie w paskudnej czołówce Europy – policja – jak do tej pory (godz. 20.00 w niedzielę 6 maja) – złapała już około pięć tysięcy dwustu pijaków na polskich drogach – nie tylko kierowców aut, a ilu udało się przejechać bez kontroli!!!  Ludzie, strach się bać!

Blisko 10% przebywających w zakładach karnych, to skazani za jazdę po pijanemu. Wypadek to taka dziwna rzecz, nie istnieje dopóki się nie wydarzy.

Reklamy

Zapraszam do rozmowy

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s