Tylko nie po oczach!

Pora była jeszcze „młoda”, ale jak to zimą już było ciemno. Droga dobra, ruch średni, pogoda spokojna, nastrój OK, bo wracam do domu. Mam jeszcze do przejechania ok. 50 km. Ulubiona płyta cicho szemrze. Jadę spokojnie, teren niezabudowany, ale nie przekraczam 70.  Nagle!  Ktoś smagnął mnie po oczach ostrym światłem! Na hamulec. Staję. Nie wierzyłam własnym oczom. Okazuje się, że to fotoradar tak „pięknie” błyska, że aż oślepia kierowców.

To było bardzo nieprzyjemne, ale przede wszystkim skrajnie niebezpieczne. Tylko spokój mnie uratuje, mam przecież wrócić do domu w całości. Ochłonęłam i zaczęłam zastanawiać się dlaczego mnie namierzył ten radar, bo chyba namierzył skoro zrobił zdjęcie. Przecież  jechałam tylko 70 w terenie polno-leśnym, niezabudowanym? Czyżbym nie zauważyła jakiegoś znaku ograniczenia prędkości np. do 50? Zobaczymy co będzie dalej…

Po powrocie do domu zaczęłam szukać informacji na ten temat. Czy to jest prawnie dozwolone, aby w ten sposób instalować fotoradary i straszyć kierowców?  Okazuje się,  że w nocy bardzo często uruchamia się lampa błyskowa zainstalowana w fotoradarze, a ta niestety oślepia jadących. W dzień fotoradary nie błyskają.

W każdym fotoradarze, który jest zainstalowany w miejscu gdzie nie ma dobrego oświetlenia np. latarni powinien być stosowany czerwony filtr, aby nie oślepiać kierowców po zmierzchu, ale tam  chyba nic takiego nie było. Miałam dużo szczęścia, że oślepiona  np. nie wpadłam na drzewo, nie zjechałam nagle na przeciwny pas ruchu, nie najechałam na kogoś kto akurat szedł poboczem… tak miałam szczęście.

Reklamy

Zapraszam do rozmowy

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s