Czy będziemy jeździć 20 km/godz?

Od września tego roku jeżdżenie i chodzenie po Paryżu albo zmieni się na korzyść, albo stolica Francji stanie w korkach. Stawiam jednak na koszmarne korki, chyba że… będzie inaczej.

Otóż w handlowych dzielnicach stolicy Francji prędkość będzie ograniczona do 20 km/godz. Takie samo ograniczenie będzie obowiązywać w pobliżu szkół i przedszkoli. Łączna „kwota” kilometrów różnych odcinków dróg z planowanym ograniczeniem prędkości to 560 km. Stanowi to około 1/3 wszystkich paryskich ulic. To chyba dużo. Ciekawi mnie czy Francuzi dostosują się do nowych porządków? Raczej tak, na pewno z początku będą narzekać, ale nie będą mieli wyjścia.

Jaki jest cel nowych postanowień? Otóż fachowcy od brd i władze Paryża uważają, że to znacznie zwiększy bezpieczeństwo na tych ulicach, bo np. auto jadące 30 km/godz. może zatrzymać się po 13 metrach, a jadące 50km/godz. dopiero po ok. 25 metrach – czyli jest to aż dwa razy dłuższa droga hamowania. No cóż – mają rację.

Inny cel to zmobilizowanie kierowców aut do korzystania z miejskiej komunikacji, albo do podróżowania po mieście rowerami. Na pewno piesi będą zadowoleni i poczują się bezpieczniej, ale przecież nieomal każdy bywa i pieszym i kierowcą – dlatego może wszyscy będą zadowoleni – choć co do kierowców aut to miałabym wątpliwości.

Inny sposób na poprawę bezpieczeństwa to eliminowanie ruchu samochodowego z centrów miast poprzez stosowanie opłat. W Europie już są takie rozwiązania np. w Londynie jest tak od chyba 10 lat, Sztokholm, Oslo czy Mediolan to kolejne miasta, które nie wpuszczają aut do centrum za darmo.

W Polsce podobno Kraków planuje pewne rozwiązania ograniczające ruch w centrum. W Warszawie tylko Starówka mogłaby cieszyć się ograniczeniami, ale niestety nie wszyscy przestrzegają zakazów wjazdu, a kontroli raczej nie widać, bo na uliczkach Starego Miasta sporo aut.

Sądzę, że wiele samorządów, mieszkańców miast byłoby zainteresowanych jakąś formą ograniczania wjazdu do centrum, ale w polskim prawie brakuje odpowiednich przepisów. Na pewno znowelizowana ustawa z 2003 roku o drogach publicznych nie zezwala na pobieranie opłat za wjazd do centrów. Być może są jakieś inne rozporządzenia, ale nie są mi znane.

Można jednak usprawnić komunikację poprzez przemyślaną organizację ruchu. Nazywa się to: Inteligentne Systemy Transportowe (ITS) i chodzi o zastosowanie najnowszych zdobyczy z dziedziny technologii informatycznych. Z ich pomocą można znacznie sprawniej sterować ruchem zapewniając lepszą płynność. W Trójmieście np. jest sygnalizacja świetlna sterowana automatycznie za pomocą kamer. To oczywiście są koszty, ale na pewno warto zadbać o zwiększenie bezpieczeństwa, czyściejsze powietrze i mniejszy hałas w centrach miast.

Korzystanie z ITS jest tańsze i szybsze niż bardzo kosztowne i czasochłonne inwestycje drogowe, a na pewno poprawią jakość jeżdżenia po mieście. Jasne, że nowe drogi trzeba budować, inne remontować, ale to musi trwać i nie można tylko na to czekać – ITS są ok.

Reklamy

Zapraszam do rozmowy

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s