To jest kierowca-paskuda, a to… szprycer

… a do tego woda + wino = szprycer

Na końcu będzie przyjemniej, ale teraz muszę to z siebie wyrzucić, aby może… zrozumieć. Tylko czy da się w ogóle kogoś takiego zrozumieć? Przypuszczam, że każdy kierowca nie raz i nie dwa spotkał na swej  drodze paskudę obu płci pt. „złośliwy kierowca”. Spotkałam taką kilka dni temu. Była złośliwa i choć jeżdżę już od kilkunastu lat zdarzyło mi się to 1. raz.

Musiałam być w Piasecznie pod Warszawą, wszystko było normalnie dopóki nie spotkałam na Puławskiej pani z rejestracją WPI… czyli właśnie z Piaseczna.  Jechała dużym autem typu Jeep i zachowywała się paskudnie (jak to paskuda). Ulica dość mocno zatłoczona (ok. 17.00), remonty, zwężenia – trzeba naprawdę jechać spokojnie, ostrożnie i mieć oczy wokół głowy. Do tego upał, ludzie zmęczeni, po pracy, każdy chciałby szybko dojechać na miejsce a tu… nie daje się, bo światła, piesi, rowerzyści i korki co chwila.

Niestety pani z Jeepa miała w nosie wszystko i wszystkich, przez spory kawałek drogi siedziała mi na zderzaku, popędzała klaksonem, chociaż byłam na środkowym pasie, a przede mną mnóstwo aut. Zaczęła migać światłami, aż myślałam, że coś nie tak z moim autem – a jest prawie nowe i nie mam z nim żadnych kłopotów – ale nie, pani naciska na gaz i w ostatniej chwili wyprzedza mnie, narażając się na klaksony innych aut. Za moment są światła, zjechałam na prawy pas, aby nie stać za nią. Zrównałyśmy się, nie wiadomo za co dostał mi się chamski „fuck”, jakiś stek obelg, których nie słyszałam, ale z jej gestykulacji i wykrzywionej twarzy (całkiem ładnej) wiele można było wyczytać. Zielone światło, pani z piskiem opon rusza i próbuje wepchnąć się na lewy pas przed  Mercedesa cabrio, kierowca cabrio krzyczy i wygraża jej pięścią, a pani celowo, mocno i krótko hamuje, cabrio w ostatniej chwili chwili też, a pani Paskuda pojechała sobie.

Jechałam z facetem, który nie ma i nie chce mieć ani prawa jazdy, ani auta, spytał: „Jak ty to wytrzymujesz? Przecież to horror!  Policji nie było widać, ale ta pani powinna zapłacić słony mandat za takie zachowanie. Kierowcy, którzy w podobny sposób zachowują się na drogach to jakaś straszna plaga! Kiedy opowiadałam o tym znajomym okazało się, że prawie każdy wie o co chodzi, bo wielokrotnie już spotykali takie paskudy. No cóż, jakoś mnie to – dotychczas – omijało.

A teraz coś znacznie przyjemniejszego. Lubicie tzw. szprycery? Mogą być całkiem fajne na upalny wakacyjny wieczór. Każdy pewnie ma własny sposób, opowiem o moim –  jak zrobić, aby szprycer był dobry w smaku i spełnił swoje zadanie czyli ugasił pragnienie. Do szprycera używam tylko wody gazowanej, najlepiej zrobionej w syfonie, bo mineralna ma przecież różne smaki, niekoniecznie dobre dla wina. Woda powinna być bardzo zimna i wino też mocno schłodzone. Szprycer po prostu powinien być zimny. No i teraz – jakie wino? Najchętniej wybieram Riesling,  albo jakieś lekko słodkawe, owocowe, zwykle półwytrawne, albo wytrawne, białe. Wino do szprycera nie musi być jakieś specjalnie, drogie – może być np. niedrogie, ale całkiem sympatyczne tzw. zielone wino. Polecam raczej białe wina, ale wiele osób lubi także z czerwonym winem. Kolejna ważna sprawa to proporcje wody i wina. Moim zdaniem każdy powinien metodą prób i błędów znaleźć swój ulubiony,, najbardziej pasujący smak. Zwykle robię 70% wody i 30% wina. Niektórzy wolą 80, 90% wody i resztę wina – też dobre.  Polecam także zrobić szprycera wcześniej, aby go dobrze schłodzić przed podaniem. Podaję w szklanym dzbanie, często z jakimiś owocami np. z malinami, albo z krążkami cytryny, limonka tylko do bardziej słodkiego wina. Smacznego! Na ochłodę!

Reklamy

Zapraszam do rozmowy

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s