Coś na piękną Jesień

20130922_140454Witam miło i zaczynam od… Przeprosin. Minęły trzy tygodnie września, a ja dopiero dzisiaj znalazłam dobry czas, aby „zablogować”. Przepraszam ;).

Wakacje gdzieś mi ciągle majaczą w wyobraźni, coś czasem się przyśni zielono-morskiego, raz obejrzałam fotki, czasami pogadamy, ale to już było.

Wielki przymus, ale i moja fajna radocha, czyli praca zabrała mnie prawie całą. Dobre „kawałki” jednak się znalazły i teraz będzie trochę lepiej. Czas to skarb, trudno osiągalny, ale jest! I to jest takie… dorodne, pełne codziennych cudów i obietnic. Organizm Wszechświata działa.

Już się „nawymądrzałam”, a teraz do rzeczy.

Zaczyna się piękna, złota, polska jesień. Tyle tych ciepłych przymiotników, a za oknem niekoniecznie aż tak miło, podobno przyszły tydzień ma być cieplejszy i bardziej słoneczny.

Chociaż… kilka dni wstecz, przeszłam  przez  nasze Warszawskie, Królewskie  Łazienki i tam jest jednak śliczna jesień. Nazbierałam trochę lśniących kasztanów, pogapiłam się na słoneczne drzewa i na rozradowane wiewiórki, ludzie też uśmiechnięci, zwłaszcza dzieci. Pewien biegający i szczęśliwy Maluch namówił mnie, abym oddała mu swoje kasztany, to on odda mi orzeszki – zamiana powiodła się. Mam dwa orzeszki, a maluch dwie garście kasztanów. Potem jeszcze coś dozbierałam.

Mam dla Was Mili chyba dobrą propozycję na tę Jesień, a może nie tylko. Nasycona jesiennymi barwami nabrałam ochoty na wieczór w domu, we dwoje i z dobrym winem – moja druga połowa też tak lubi. Wyobraziłam sobie, że wino będzie jesienne – ciemnorubinowe, pachnące dużym, pełnym bukietem, nie za mocne, za to wyraziste w smaku, pasujące do jesiennego, miłego, domowego wieczoru.

W sklepie oglądałam, czytałam etykiety, grymasiłam. Jak to nieprofesjonalistka nie miałam nowego pomysłu, stare mi  jakoś nie pasowały. W końcu postanowiłam pogadać ze sprzedawcą, opowiedziałam o jesieni, słońcu, bogactwie barw i pan zdecydowanie stwierdził, że „Tylko TO!”. Wine of South Australia, NUGAN, Third Generation, szczep SHIRAZ 2012. Podał mi butelkę, poczytałam i kupiłam.

Znawca-sprzedawca miał rację. Piękne, czerwone, łagodnie wytrawne. Bajkowy kolor, zapach absolutnie niezwykły, pełen bukiet dojrzałych owocowych smaków i na końcu języka lekki pieprzowy smaczek. Znakomite! Polecam. Pasuje do różnych potraw. My piliśmy… bez potraw – tylko gorzka czekolada – i było urodziwie i efektownie. Wakacyjne zdjęcia-wspomnienia też w tym uczestniczyły. Pozdrawiam 😉

Advertisements

Zapraszam do rozmowy

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s