Nasza (nie)uważność?

Prezenty, prezenty – dajemy, otrzymujemy…

Okazji do dawania prezentów rodzinie, przyjaciołom, znajomym mamy mnóstwo. Wszyscy przecież lubimy dawać i być obdarowani z okazji, a jeszcze milej bez okazji. To dowodzi miłości, sympatii, przyjaźni i uważności dla drugiej osoby. Właśnie o tej „uważności” ostatnio, z okazji urodzin, trochę myślałam. No bo jak to jest? Dlaczego zdarza się, że dostajemy prezenty czasami trochę, a czasem absolutnie nietrafione, sami też co nieco mamy sobie tu do zarzucenia. Takie niecelne podarki leżą latami w różnych zakamarkach, przekładane z półki do szuflady i z powrotem, aby w końcu wylądować gdzieś na strychu, czy w piwnicy. Nie są potrzebne, nie lubimy ich. Niestety.

Otóż – moim zdaniem – np. hobbyści, smakosze różnych potraw, alkoholi, a szczególnie wina mają (nie)szczęście do takich upominków. Oczywiście nie neguję szczerości, ani dobrych chęci darczyńców, bo to nie tak. Moim zdaniem to po prostu pewien entuzjazm, a także potraktowanie tematu na zasadzie np.: „Ona lubi wino, już wiem co kupię!” Bywa, że te same osoby myślą tak… przy każdej kolejnej okazji.

Niestety to nie jest takie proste. Wino to… takie moje małe hobby, jestem domorosłą „znawczynią”, trochę czytam o winie. Kiedyś przeszłam kilkugodzinne nauki w pewnej winnicy, ale to bardzo… bardzo mało, wobec ogromu tej wiedzy. Wino to jedyny alkohol, który okazjonalnie pijam. Chyba potrafię docenić dobre wino, po swojemu ocenić, a jeśli ktoś mnie o to prosi także coś subiektywnie doradzić. Mam swoje ulubione smaki i smaczki. Lubię też pisać o winie, ale tylko wtedy, gdy wypróbuję i jestem pewna, że mogę coś polecić.

Pewnie dlatego, zostałam przez bliskich i znajomych uznana za „znawczynię i koneserkę wina” i z tegoż powodu otrzymuję mnóstwo prezentów dla tzw. „winomanów”. Tak więc mam już co najmniej kilkanaście różnych korkociągów, trzy zbędne skrzyneczki z różnymi niezbędnikami do wina, ileś kieliszków z bajecznie kolorowego szkła (akurat lubię tylko przezroczyste, bezbarwne), z których nie daje się pić, wino wylewa się z nich. Całe mnóstwo innych gadżetów, których nie zbieram, czasami komuś coś się przyda, spodoba, a ja z radością oddaję, reszta poupychana tam gdzie najmniej przeszkadzają. Otrzymuję też książki o produkcji win, winoroślach, historii – bywa, że po dwie, trzy identyczne.

Zwykle obdarzamy czymś osoby, które znamy, o których coś wiemy, co lubią, cenią, jakie mają poczucie humoru, co do nich pasuje, a co nie. Jednak by to wiedzieć musimy być choć trochę uważni. I tu wydaje mi się jest sedno – uważni tylko bywamy – oczywiście tutaj chodzi mi tylko o obdarowywanie. Zastrzegam się, bo słowo „uważność” ma niezwykle szeroki zakres znaczeniowy, ma wiele barw.

Czy potrafimy wykorzystać swoją uważność, aby wybrać z uwagą prezent, który obdarowanemu sprawi radość, a dającemu fajną satysfakcję? Na pewno potrafimy, staramy się, myślimy, ale przecież jednak… nie zawsze. Bo nie mamy czasu, bo dzisiaj sobie przypomnieliśmy, że przecież jutro imieniny brata, siostry, przyjaciela. Wtedy – moim zdaniem – lepiej przyjść na imprezę z uśmiechem, albo tylko z kwiatkiem niż z nietrafionym prezentem. Tak myślę, ale może… nie mam racji. Jednak bądźmy uważni także we wszystkich wyborach, tego życzę wszystkim i… sobie.

Advertisements

2 thoughts on “Nasza (nie)uważność?

  1. Myślę,że czasami możemy też zaszalec i pokazac naszą kretywnośc. Wtedy teże zamiast czegoś prkatycznego można dac coś co wywoła uśmiech na twarzy a przede wszystkim będzie na tyle oryginalne- że choc obdarowanej osobie się nie przyda to sprawi, że o oryginalnym i jedynym w sowim rodzaju prezencie będzie pamiętac zawsze.

    Lubię to

Zapraszam do rozmowy

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s