Rower – i co dalej…

Jestem rowerzystką w wielkim mieście.

Ktoś kiedyś powiedział, że Warszawa to nie wieś, żeby po niej jeździć rowerem. Dziś wydaje się to… zabawne, czy może raczej głupie.

Taki pogląd na szczęście mamy za sobą. Ścieżek rowerowych jest coraz więcej, są coraz lepsze.

Wsiadamy na rower, niezła pogoda i co dalej?  Pomimo, że zmieniło się wiele to niewiele poprawiło się bezpieczeństwo rowerzystów na warszawskich ulicach. Mało tego – ścieżki rowerowe to dla niektórych tylko… dodatkowy chodnik, chodzą właściwie wszyscy: rodzice i dziadkowie z wózkami, piesi mali i duzi, parkują samochody, nikt nie egzekwuje przepisów, dominuje cwaniactwo (np. ścieżka przy ul. Powsińskiej). Wiele dróg dla rowerów nie jest konserwowanych, bywa – są wręcz zaniedbane. Często są źle oznakowane. Wiadomo, nie na wszystko wystarcza pieniędzy, ale porządnie oznakować jednak trzeba.  T U T A J

Miły „światek” warszawskich rowerzystów jest różny. Są tu ortodoksyjni rowerzyści „zawsze i wszędzie tylko rower”, są typu „jestem najważniejszy”, są tacy, którzy są uważni i przestrzegają prawa „jestem bezpieczny, inni ze mną też”. Najczęściej to ludzie aktywni, sympatyczni, pozytywnie nastawieni do życia i… optymiści. Fakt, że są optymistami jest tu ważny, bo naprawdę trzeba być nie tylko optymistą/optymistką, aby decydować się na jazdę po warszawskich jezdniach. Trzeba też być odważnym, a może raczej nie zdawać sobie sprawy z niebezpieczeństwa lub nie przejmować się i jeździć rowerem. Poczytaj proszę T U T A J

Otóż nie jestem aż taką optymistką. Lubię siebie i życie i zwyczajnie, po ludzku boję się jeździć po warszawskich jezdniach. Wobec tego, jeśli wybieram rower w mieście – jeżdżę przede wszystkim po ścieżkach, a jeśli nie ma ścieżek, trudno – nie jadę rowerem. Zdarza mi się (na krótkim odcinku i bardzo rzadko!) przejechać chodnikiem. Wiem. Nie powinnam, ale mam przykre doświadczenia i nie zamierzam kolejny raz narażać swego zdrowia i życia.  Wybieram tylko szersze chodniki i tam gdzie jest mały ruch. Nikogo na chodniku nie przeganiam, jeżdżę bardzo uważnie, spokojnie. Jeździ tak sporo osób.  Jezdnia tam gdzie czuję się w miarę bezpiecznie.

Lubię jeździć samochodem i jeżdżę sporo – wiem jak trudno jest rowerzystom. Wielokrotnie klaksony „wydarły się” na mnie, bo ułatwiłam przejechanie rowerzystom, a to nie podobało się niektórym kierowcom aut. Zaznaczam – nie przekraczałam przepisów ruchu drogowego.

Rowerzyści to niechronieni użytkownicy dróg. Od prawie dziesięciu lat jeżdżę rowerem po Warszawie. Moim zdaniem należy zdecydowanie więcej wydzielać, budować ścieżek dla rowerów, ale nieco inaczej.

Ścieżki rowerowe powinny być wyraźnie i skutecznie oddzielone od pasa dla pieszych, a jeśli jest to wydzielony pas na jezdni to powinna być wyraźna krawędź, która oddziela ten pas od ruchu aut. Natomiast pomysł udostępnienia buspasa rowerzystom może zemścić się wieloma wypadkami – w mniejszym mieście może ma to sens, ale nie w Warszawie. Lepszym pomysłem jest pozwolenie rowerzystom na ruch przeciwny na jednokierunkowej ulicy – tu jednak można i trzeba ten ruch przejrzyście oddzielić, oznakować.

Jazda rowerem to duża przyjemność i powinna taką pozostać. Najcudniej jeździ się jednak po leśnych bezdrożach, przez pola, łąki, wtedy pięknie widać świat… ach wakacje, wakacje… a wiosna już jest!

Reklamy

One thought on “Rower – i co dalej…

  1. Moim zdaniem budowa nowych ścieżek niczego nie zmieni. Nawet na ścieżkach nie jest bezpiecznie, a winni są… sami rowerzyści. Prawdę powiedziawszy bezpieczniej czuję się na jezdni, gdyż tam wszystko jest bardziej przewidywalne, a ludzie znają przepisy i zachowują uwagę bo mają inną wyobraźnię. Rowerzyści na ścieżkach mają wyobraźnie pieszego, dla nich świat płynie wolniej, wraz z pojawieniem się na jezdni ta wyobraźnia nie znika i stąd tyle ‚ciekawych’ sytuacji. Moim zdaniem obecna sytuacja to nie wina warunków lecz społeczeństwa. Póki ludzie nie nauczą się myśleć, nigdzie nie będzie bezpiecznie.
    pozdrowienia

    Polubienie

Zapraszam do rozmowy

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s