Coś na długi weekend

Zbliża się wieczór. Jak tu pięknie...

Zbliża się wieczór. Jak tu pięknie…

Nareszcie już od jutra dłuuugi weekend, a niektórzy to długoweekendują już od piątku. Wyjazdy, ulubione miejsca, zapachy, wspomnienia… Taki dłuższy weekend to prawie jak wakacje. Co sobie przypominamy myśląc o wakacyjnych wojażach? Różne wspaniałe przeżycia, ale także kojarzą się nam zapachy, smaki, kolory, dźwięki, które wywołują miły klimat, romantyczne wspomnienia, świetny humor.

Każdy z nas zapewne nie raz dał się ponieść takiemu nastrojowi, takiej chwili. Wczoraj widziałam już konwalie. Bardzo je lubię, pachną słodko, czule, są śliczne, skromne i bardzo miłe. Kiedy je czuję, mam w oczach tamto miejsce, cudne przeżycia, kochanych ludzi, wielki, ciepły las, piękną, niezapomnianą wędrówkę.

Z konwaliami kojarzy mi się też jedno z win, które wtedy polubiłam. To białe, wytrawne wino z Francji T Domaine du Touch. Jest łagodne, delikatne, blado-żółty kolor z zielonymi przebłyskami, pochodzi z regionu Cotes de Gascogne.

Chyba każde dobre wino ma coś w sobie z podróżnika – ma duszę podróżnika. Z przemiłym pobytem w niezwykłym Wrocławiu kojarzę smak i zapach innego wina. Był gorący czerwcowy wieczór siedzieliśmy w miłej kafejce przy rynku, wygodne wiklinowe fotele, gwiazdy, trochę parno, no i to wino… Pedrera Monastrell Shiraz. Hiszpańskie, czerwone, wytrawne, z regionu Jumilla. Wtedy jedliśmy lasagne z warzywami i to wino było w sam raz. Znakomite. Wydaje mi się, że już kiedyś tu o tym winie pisałam – polecam, jest świetne. O winie I PIĘKNEJ RZEŹBIE też T U T A J

Z innym winem kojarzy mi się sympatyczne i nieoczekiwane zdarzenie. To było chyba pierwsze wino, które odważyłam się zamówić przez internet. Zwykle, gdy kupuję wino lubię mieć butelkę w ręku, poczytać, pogadać z osobą sprzedającą, na ogół jest to jakiś pan sprzedawca, ale kiedyś z dziewczyną też się świetnie rozmawiało – okazała się niezłą znawczynią win, w dodatku o podobnych upodobaniach do moich.

Ale do rzeczy… otóż wtedy spotkałam kuriera, który zdążał do mnie z zamówionym winem, po drodze wywiązała się fajna, choć krótka rozmowa – chłopak znakomicie znał się na winach. Teraz ma własny sklep… z winami i zdarza mi się tam kupować, choć rzadko, bo rozmowom o winie nie ma końca 🙂

Jakie to wino? Niby zwyczajne tzw. codzienne wino (absolutnie nie polecam picia wina codziennie!), ale ma swoją dobrą smakową wartość do… ceny – jest niedrogie, a dobre. Juramento ze słonecznej Hiszpanii, szczepy monastrell i Shiraz są gwarancją dobrej jakości. To wino ma głęboką czerwień, pięknie wygląda w kieliszku, pachnie owocami, ale delikatnie, nie jest nachalne. Pasuje do wielu potraw, serów zależnie od upodobania, można też z przyjemnością sączyć je bez niczego.

Nie zapominajcie też o polskich winach, które są naprawdę niezłe, ale ciągle niedoceniane. Pisałam o tym  T U T A J .

Może Wam też jakieś wino z czymś miłym kojarzy się… a może właśnie ten długi weekend stanie się takim niezapomnianym, miłym wspomnieniem połączonym z dobrym winem.

Napiszcie do mnie o tym, będzie mi bardzo miło. Udanego weekendu! 🙂

Reklamy

Zapraszam do rozmowy

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s