Coś na „OSTATKI”

Dlaczego lubimy wino? Najprostsza odpowiedź – bo lubimy i znajdujemy w tym przyjemność. Czyli jesteśmy WINOLUBNI. Coraz częściej i chętniej kupujemy wino i zaczynamy je doceniać. Mamy już wielu smakoszy i prawdziwych znawców win. Wspaniale!

Okazuje się, że każdy z nas – dorosłych – kupił w ciągu ostatniego roku ok. 5,5 litra wina. Kupił, co przypuszczalnie nie zawsze znaczy, że wypił, ale jednak. Inni np. statystyczny Czech kupił 21,4 litra wina, Słowak ok. 19 litrów, a przeciętny obywatel Italii – 44 litry wina. Nasza nacja na tle Europy wypada co najwyżej średnio, ale w porównaniu do niegdysiejszych czasów nie jest źle. Sięgamy po wino przynajmniej kilka razy w roku. Już je lubimy i to jest fajne.

Jakie wina lubią Polacy i Polki?

Na mój „nos” i co nieco poczytałam statystyk – najchętniej pijamy wina czerwone i coraz częściej wytrawne. Mniejszą sympatią cieszą się wina białe, lubimy musujące, rzadziej pijamy szampana. Nowością jest fakt, że wina różowe zyskują coraz większą popularność. Lubimy wybierać wino, czytamy etykiety, ważny jest dla nas kraj pochodzenia i oczywiście… cena.

Sympatyczny jest fakt, że „WINOLUBNI” nie postrzegają wina jako coś luksusowego. Kieliszek wina do obiadu, czy kolacji, albo po prostu odpoczywając po trudach dnia, jest już czymś naturalnym i miłym. Lubimy zapraszać – „wpadnijcie, mamy pyszne wino”, albo „Kupiłam super wino, napijesz się?”, a może „Znasz to wino? Spróbujesz?”…

Dzisiaj – bo to przecież ostatki – proponuję też coś pysznego.

Jako pierwsze wino różowe. Znakomite wino z południa Francji CHATEAU de PENA. Rocznik 2013. Szczepy Sarah. Grenache gris. Wino ma w sobie leciutką słodycz, jest jednak wytrawne, ale ta delikatna słodycz jest zniewalająca. Mnie smakowało, polecam, kosztuje ok. 40 zł.

Moje ulubione Chianti. Pyszne jest i pełne obietnic CHIANTI CASTELLO BANFI. Wino z 2011 roku –czerwone, wytrawne, szczepy: sangiovese i Chianti. Pięknie wygląda w kieliszku, ciemnoczerwone, eleganckie, pachnie słońcem Italii, wanilią, wiśnią i… działa na naszą wyobraźnię. Wyśmienite zwłaszcza do dań toskańskich, ale jest pyszne nieomal do wszystkiego. Cena ok. 60 zł.

RIBEIRO SANTO BRUTO – białe, wytrawne wino musujące. Pochodzi z Portugalii, jasny kolor, sporo bąbelków, smaczne, wyczuwalne jakby… zielone jabłuszko. Warte by pożegnać karnawał, ale nie tylko… Cena ok. 40zl.

Te trzy wina są – moim zdaniem – bardzo dobre, będą pasować do wielu potraw, ale bez dodatków równie, a może nawet bardziej, miłe. 🙂  ŻYCZĘ MIŁEGO WIECZORU!

Polecam też inne teksty na moim blogu o winie i nie tylko, np. TEN TUTAJ

Advertisements

Zapraszam do rozmowy

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s