Obcego nie lubimy

Wiosna jeszcze trochę waha się, nie wie czy zima ją raptem nie zaskoczy, a ona już w nieomal letnich ciuszkach, „mniejszych” pantoflach, botki poszły w odstawkę… nie bardzo wiadomo jak się ubrać, aby było dobrze i rano i później. Tak czy inaczej nasza piękna wiosna i tak przyjdzie, radują się nasze wszystkie zmysły! Pomimo, że jesteśmy mało „witaminkowi” i trochę zmęczeni, ma być wiosennie.

Można byłoby się radować jeszcze bardziej gdyby nie te mało apetyczne i nie fajne różności. Co to takiego?

Jeżdżę sporo po mieście i poza miastem, spotykam na drogach różnych kierowców – obu płci. Tych, o których akurat postanowiłam dzisiaj napisać to… śmieciuchy, brudasy. Jadę ci ja za pięknym, nowiutkim Mercedesem i raptem co widzę! Elegancki pan otwiera szybę i leci butelka po czymś, za chwilę ta sama ręka wyrzuca niedopałek papierosa, a na końcu frunie papierek, który ląduje na chwilę przy mojej wycieraczce. Wszystko to znalazło się na jezdni.

Pani ładnego Peugeota na parkingu przy stacji benzynowej postanowiła posprzątać swoje auto. Pozbierała z tylnego siedzenia różne śmieci, wygrzebała w kieszeniach auta jakieś papierki i wszystko to zostawiła na trawniku przed swoim autem, a co!… trawnik nie mój. Wsiadła, odjechała, a dziecko (ok. 3-4 lata) na to patrzyło. Mamusia jest cacy? NIE! Mamusia jest straszne be. Czy ono się kiedyś o tym dowie, a jeśli tak to czy będzie wiedziało dlaczego jego mama jest be?

Jeszcze jeden przykład „z drogi”. Jedziemy z ekipą na zdjęcia (4 osoby), głód nas dopadł, zatrzymujemy się na parkingu zachęcającej „Karczmy”, budzi zaufanie, wnętrze prawie domowe, czysto,  jedzonko też będzie świetne. Toaleta porządnie wyposażona, czyściutka. Na niczym nie zawiedliśmy się. Obok nas siedzi para z dwojgiem dzieci – na oko… 3-5 lat. Dzieciaki nas zaczepiają, śmieją się, zwłaszcza kamera ich interesuje. Koniec laby, trzeba jechać do roboty, nasi „znajomi” też wychodzą. Pierwsza mama z młodszym dzieckiem i ledwie odeszła kilka kroków wysadza dziecko, aby to załatwiło swoje potrzeby! Dlaczego? Nie wiedziała, że jest toaleta? Niemożliwe, bo informację widać doskonale. No więc – dlaczego?! Tata widzi to, ten burak- przyjemniaczek nie reaguje, podchodzi do wypasionej bryki, wsiada, reszta za nim. Kolega zwraca uwagę, że przecież jest toaleta, na to pani: „Odwal się!”

Takich czupiradeł, straszydeł, niechlujów, flejtuchów jest pełno wokół nas. Polska jest zaśmiecona, „zareklamiona”, brzydko pachnie, pomimo wielkich, ważnych i docenianych zmian z czystością słabo się znamy. Nie znamy czystości to znaczy, że jest obca, a my przecież obcych nie lubimy. Jest obca, obca, obca… straszne.

Napisałam tu o zdarzeniach, których byłam świadkiem, ale zapraszam też do obejrzenia filmiku o podobnych zachowaniach, z portalu Interia.pl. Dziewczyna na motocyklu wykonuje niebezpieczną, ale jakże pożyteczną i mądrą robotę. http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/polski-kierowca/news-wyrzucasz-smieci-przez-okno,nId,1700033

Wyrzucanie czegokolwiek z samochodu jest bezczelne i chamskie. Niestety jest także bardzo niebezpieczne. Od tlącego się niedopałka płoną lasy, od rzuconej butelki może zginąć człowiek, może dojść do wypadku. Czy takie typy – obu płci – myślą co robią? Im droższy, lepszy samochód tym większy cham, chamka nim jedzie. Takie są moje spostrzeżenia. Przepraszam za to uogólnienie, ale… coś w tym jednak  jest. Ciekawi mnie czy kiedykolwiek policja ukarała takiego chama, chamkę za zaśmiecanie dróg?

Reklamy

Zapraszam do rozmowy

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s