Byle jak i super

Wydaje mi  się, że „dopiero co” nad jeziorem był piękny… upał, zapadał zmierzch, stawało się nieco mniej gorąco. Cudowny moment na spokojne pływanie w jeziorze…

Popływaliśmy, a potem zachciało nam się coś zjeść, napić… i  kilka osób zasiadło na trawie, tuż koło jeziora i gadaliśmy  przez kilka godzin. Były pyszności – co kto przyniósł. Sery, usmażona ryba, świetny – na zakwasie chleb, suszone pomidory, coś z grilla, herbatniczki, woda mineralna, kawał ciasta z wiśniami i wino. Było wesoło, ale i dyskusja bywała gorąca, tematy różne i… fascynujące.

Nad jednym tematem zatrzymaliśmy się dłużej. Chodzi o BYLEJAKOŚĆ. Co to jest, kto, lub co bywa byle jakie, co to za cecha, i czy w ogóle to jest jakaś cecha charakteru, a może czasem bywa koniecznością, albo lenistwem… itp. dylematy.

Jedno wynikło z naszej dyskusji – nie ma zgody na bylejakość. To budujące, ale czy zawsze jest możliwe być „up”? Czy zawsze potrafimy rozpoznać bylejakość? Na ogół potrafimy, ale głównie jeśli chodzi o byle jakie przedmioty, byle jaki koncert, byle jaki dom, byle jakie ubranie, jedzenie, czasami „czujemy się byle jak”, itp. Czy jednak potrafimy powiedzieć, że człowiek jest… byle jaki. Czy ktoś może być – byle jaki, a może każdy z nas od czasu do czasu bywa byle jaki?

Wszyscy chcemy być mądrzy, piękni i super (tak jak np. JEST TUTAJ), na ogół, ambitnie dążymy do tego, ale… różnie bywa. Stawiamy na zdobycie wielkiego szczytu , a tu do zdobycia jest nasza… codzienność. Codzienność też bywa naszą najwyższą górą. Czy musimy być na co dzień wspaniali, świetnie wyglądać, być zawsze znakomitymi – dla rodziny, znajomych, w pracy i we własnych oczach?

Zastanawialiśmy się jak taka codzienność wygląda. Okazało się, że bardzo różnie. Często zasłaniamy się brakiem czasu, zmęczeniem, pośpiechem… Wiadomo, ale przecież warto dla siebie być fajnym, ładnie wyglądać na co dzień, a nie donaszać byle jakie ciuchy po domu. Warto zadbać o siebie, zrobić make up, fajnie się ubrać (to nie znaczy kosztownie), uśmiechnąć się do swego odbicia w lustrze, nakryć ładnie do stołu – nawet jeśli akurat jemy sami. Uznaliśmy, że warto i po powrocie z wakacji… tak będziemy starać się żyć.

Druga sprawa jaka się pojawiła to nasza szacowna psyche, nasze samopoczucie, nastrój na co dzień i nie tylko. Stwierdziliśmy, że za mało uśmiechamy się do innych i do siebie. Warto pogadać ze sobą, dowiedzieć się czego oczekuję, w jakim miejscu życia jestem, co i kogo lubię, a kogo i czego nie…

Co ustaliliśmy? Oj niełatwe te wnioski, niełatwe, ale – warto zastanowić się i… działać. Tak więc:

– bardzo ważne to – szanować i lubić siebie;

– nie pozawalać sobie i innym na bylejakość, starać się robić coś lepiej – mądrzej i ładniej niż wczoraj;

– za to pozwolić sobie na małe ( i nie tylko) przyjemności;

–  pamiętać, że pomiędzy byciem „byle jakim”, a byciem „super” jest jeszcze mnóstwo innych „być”;

– często i ciepło myśleć o bliskich, wspierać ich – nawet jeśli to bywa trudne.

Przecież nie można być zbyt często „nabąbanym”, niezadowolonym, ani też nieustannie uśmiechać się, bo  przedawkujemy życie – w jedną, albo w drugą stronę. Jak zwykle poszukujmy centrum – czyli tzw. złotego środka. Ta ogólna zasada ładnie wyłoniła się z odmętów naszej dyskusji 😉

Teraz opowiem o wybornym winie, które pomimo gorącej dyskusji zgodnie popijaliśmy nad cudnym  jeziorem, po upalnym dniu, a był to pyszny dzień i wieczór.

Bardzo fajne WINO TIEFGANG SPATBURGUNDER TROCKEN. Czerwone, wytrawne, wersja pinot noir.

Inne, sympatyczne wino to półwytrawne WINO CHEMIN DES ROSES CABRNET D’ANJOU. Różowe, z Francji z Doliny Loary, ma zachęcający, łososiowy kolor. Delikatne, owocowe w smaku.

Polecam i życzę samych radości i bez… bylejakości. 😉

Advertisements

Zapraszam do rozmowy

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s