Uczesz moje samopoczucie

Zapraszam do poczytania kolejnego, znakomitego tekstu autorstwa Jean-Marc Dupuis. Warto przeczytać i przemyśleć – czy chodzę do dobrego fryzjera? Oto jest pytanie! 🙂

Artykuł pochodzi z newslettera Poczta Zdrowia, przekazującego najnowsze, potwierdzone badaniami naukowymi, informacje o naturalnych metodach leczenia i zapobiegania chorobom. Można go zaprenumerować bezpłatnie na stronie http://www.PocztaZdrowia.pl.

Tekst jest cytatem całości artykułu.

„Uczesz moje samopoczucie

Szanowny Czytelniku,

„Recoiffe-moi le moral” (co można tłumaczyć jako „Uczesz moje samopoczucie”) to hasło reklamowe, które przyniosło fortunę francuskiemu fryzjerowi Jacques’owi Dessange, właścicielowi sieci salonów fryzjerskich funkcjonujących w 36 krajach1.

Slogan mówi samą prawdę. Wizyta u fryzjera to ważna sprawa – to nowy start. Moment, w którym odkrywasz swoje nowe oblicze dzięki nowej fryzurze jest niesamowicie ekscytujący. Wychodząc z salonu fryzjerskiego, nie jesteś już tą samą osobą, którą byłeś, wchodząc do niego.

Nikt nie wie o tym lepiej niż gwiazdy kina. Zdają sobie one sprawę, że odpowiednia fryzura pomoże im wcielić się w najróżniejsze postaci, od poszukiwacza przygód przez dziennikarza i wojownika, aż po markiza.

Poniżej dla przykładu zamieszczam dwa zdjęcia Scarlett Johansson. Aż ciężko uwierzyć, że przedstawiają tę samą osobę.

e371-1e371-2

Wyobraź sobie, co by było, gdyby Scarlett Johansson pozostała przy fryzurze z pierwszego zdjęcia.

Gdyby nigdy nie przyszła jej do głowy myśl, że może wyglądać inaczej, z pewnością nigdy nie nabrałaby odmiennego wyglądu i nie zostałaby uwielbianą i pożądaną przez miliony fanów gwiazdą.

Tak samo jest z każdym z nas.

Fryzura w znacznym stopniu wpływa na nasz wizerunek i na naszą autopercepcję.

Nieudana fryzura to nieudana głowa, a także potencjalnie nieudane życie, jeśli nie podejmie się w odpowiednim momencie zapobiegawczych kroków.

Dawniej fryzjerzy byli lekarzami

W dzisiejszych czasach zawód fryzjera jest niedoceniany. Wszystkim wydaje się, że wystarczy jakikolwiek dyplom fryzjerski, żeby go wykonywać.

Dawniej było inaczej. Fryzjer należał do podobnej grupy zawodowej co chirurg czy dentysta. Fryzjerzy zakładali bandaże, leczyli wrastające paznokcie i odciski na stopach. Byli zatem też pedikiurzystami2.

To właśnie u fryzjera upuszczało się krew i przeczyszczało organizm.

Pozostałości tamtych czasów wciąż funkcjonują w podświadomości zbiorowej. Kto, wchodząc do salonu fryzjerskiego, nie czuł się ani razu onieśmielony?

Podobnie jak lekarz czy dentysta, fryzjer ma rzadki przywilej mówienia ludziom, kiedy mają przyjść, wyjść, usadzają ich i częściowo rozbierają. Fryzjer analizuje, bada, dotyka, „operuje” na włosach. Jako że pozostaje w pozycji stojącej, dominuje nad osobą czesaną, co sprawia, że w sensie dosłownym i przenośnym można poczuć się zupełnie „w jego rękach”.

Mężczyznom, którzy czytają niniejszy artykuł, to uczucie jest jeszcze bliższe, gdyż bywa, że fryzjer goli ich szyję ostrą brzytwą. Zawsze ma się wtedy całkiem realne wrażenie, że w danym momencie nasze życie jest w jego rękach. Jeden prosty ruch wystarczyłby, żeby przeciąć tętnicę szyjną i wysłać kogoś na tamten świat.

Wizyta u fryzjera jest jak wizyta u psychologa

Salon fryzjerski stanowi miejsce społecznej różnorodności. To też miejsce spotkań, w którym nawiązuje się rozmowy i nierzadko zwierza się z osobistych spraw osobom, którym w innych warunkach nie powierzyłoby się podobnych informacji.

Ta wymiana informacji jest po prostu niezbędna. Dobry fryzjer, podobnie jak dobry lekarz, musi znać osobę, którą czesze.

Musi on wiedzieć, kim jesteś, jaki jest Twój status społeczny, zawodowy i cywilny.

Potrzeba mądrych, inteligentnych fryzjerów analizujących osoby, które czeszą.

Nie myl fryzjera z pracownikiem warsztatu samochodowego

Każdy dobry mechanik może zmienić koło w samochodzie. Jednak nie możesz wejść do pierwszego lepszego salonu fryzjerskiego, licząc na łut szczęścia. Fryzjer, podobnie jak lekarz, pracuje z istotą ludzką.

U jednego fryzjera czy fryzjerki będziesz czuć się bardzo komfortowo, a u innego będziesz siedzieć jak na szpilkach.

Często można natrafić na kogoś, kto zrobi Ci fryzurę, którą chciałyby u Ciebie widzieć ktoś z Twoich bliskich albo którą zobaczyłeś czy zobaczyłaś u jakiejś pop-gwiazdy.

Każe Ci wtedy usiąść i zapyta: „Jaką fryzurę robimy?” „Mmmm… nie wiem… może taką”, mówisz, pokazując palcem zdjęcia modela czy modelki w gazecie.

Jednak prawda jest taka, że nie masz pojęcia, czy otrzymanie takiego rezultatu jest w ogóle możliwe.

W głębi duszy jesteś przekonany, że to niewykonalne. Jednak po cichu liczysz, że fryzjerka znajdzie magiczne rozwiązanie, które zmieni marzenia w rzeczywistość.

To kluczowy błąd. Przy takim starcie rezultat zawsze okaże się zawodem.

Nie komercyjnym sieciom salonów fryzjerskich!

Usługi salonów fryzjerskich będących tak zwanymi sieciówkami, które dobierają swój personel według sztywnych i jednolitych reguł, często okazują się wielkim zawodem.

Takie firmy operują w przekonaniu, że ludzie są zamienni i że ta sama fryzura może się sprawdzić w Strasburgu, Marsylii, Warszawie, Londynie i Nowym Jorku.

Osobiście wolę fryzjerów miejscowych, bo tylko tacy dobrze rozumieją i znają swoją klientelę. Sieciowe salony fryzjerskie są dla fryzjerstwa tym, czym Ikea dla dekorowania domu i McDonald dla biznesu restauracyjnego – wszędzie można znaleźć te same produkty, które mniej więcej pasują większości ludzi, ale nikomu w szczególności.

To zjawisko sprawia, że cała ludzkość staje się masą tak, jakby nie istniały różnice kulturowe, odmienne osobowości ani cechy szczególne.

Fryzjer, który przypomina Ciebie

Najlepszym rozwiązaniem jest bycie czesanym przez fryzjera, który przypomina Ciebie, który Cię dobrze rozumie lub którego sam chciałbyś przypominać.

Z tego względu bardzo podoba mi się zdjęcie poniżej. Obaj mężczyźni mają charakterystyczny styl i od razu można zauważyć, że fryzjer jest w trakcie robienia dokładnie tego, czego oczekuje jego klient. Obaj mężczyźni wyglądają podobnie, są ze sobą w symbiozie:

e371-3

Trzeba przyznać, że rezultat jest zauważalny. Jest on wynikiem doskonałego porozumienia pomiędzy dwoma stronami.

Fryzjerzy ważnych osób

Niektóre osoby muszą wyglądać zawsze tak samo: dziennikarze, politycy, szefowie ogromnych organizacji.

Dlatego też zawsze chodzą do tego samego fryzjera, żeby zachować tę samą długość włosów i nie epatować niechcianymi włosami na karku.

Kiedy widzisz ich w telewizji, nigdy nie mówisz sobie: „O, zdaje się, że ten polityk wyszedł właśnie od fryzjera”. On zawsze wygląda tak samo. Czasami, aczkolwiek bardzo rzadko, zmienia fryzurę i wtedy mówi się o tym w gazetach.

Osiągniecie takiego rezultatu to prawdziwa inwestycja ze strony osób publicznych. Muszą one chodzić do fryzjera kilka razy w tygodniu, co świadczy o tym, jak ważna jest dla nich odpowiednia fryzura.

Bogaci mężczyźni często mają nieco dłuższe, spływające na szyję włosy zaczesane do tyłu. Bernard Madoff, amerykański oszust, który dopuścił się nadużyć finansowych, doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Opierając wszystkie szeroko zakrojone przekręty finansowe na zdolności do budzenia zaufania, zawsze nosił tę samą fryzurę typową dla ludzi sukcesu:

e371-4

Bernard Madoff ma twarz François Hollande’a
i włosy ścięte jak człowiek sukcesu.
To właśnie fryzura znacznie pomogła mu uchodzić
za bogacza, którym nie był.

To fryzura francuskiego polityka Dominique’a de Villepina, amerykańskiego kompozytora Léonarda Bernsteina, angielskiego miliardera Richarda Bransona, a także Richarda Gere’a i Michaela Douglasa, którzy najczęściej grają ważnych i zamożnych bohaterów:

e371-5

W filmie „Wall Street” Michael Douglas, grając Gordona Gekko,
jednego z najbogatszych inwestorów świata, miał fryzurę
ważnego i bogatego człowieka.

Fryzjerzy odkrywają na nowo swoje powołanie

Kilka lat temu fryzjerzy zaczęli na nowo odkrywać to, że ich rola nie ogranicza się do ścinania włosów. Fryzjerzy masują głowy swoich klientów, używają olejków eterycznych, stwarzają odpowiedni nastrój, poprawiając ich samopoczucie.

Niektórzy z nich idą o krok dalej i w pełni angażują się w stronę emocjonalną klientów, tak jak na przykład paryski fryzjer Rémi Portrait, wynalazca „energetycznego ścięcia”3 lub Brukselczyk Sébastien Ledentu, fryzjer, który angażuje emocje klienta podczas wizyty4.

Obaj do ścinania włosów wykorzystują brzytwę i tłumaczą, że „grają muzykę” na włosach klienta, który pełni rolę instrumentu, a brzytwa odpowiada smyczkowi.

Ludzie, którzy przechodzą przez ich ręce, zaświadczają, że dzieje się z nimi coś niesamowitego, że buzują w nich emocje – pojawiają się łzy, wybuchy śmiechu.

Dla Rémi’ego Portraita włosy są anteną energetyczną i elementem ciała, który zachowuje całą historię o właścicielu. Włosy nie niszczeją po śmierci i zachowują DNA podobnie jak zęby i włosy.

Wszystko, co dzieje się z włosami ma związek z historią, emocjami i lękami ich właściciela.

Nie chcę przez to powiedzieć, że tego typu fryzjer jest odpowiedni dla każdego – wszystko zależy od osobowości i indywidualnych oczekiwań.

W każdym razie należy głęboko się zastanowić nad swoim fryzjerem i swoją fryzurą.

Nie popełniaj następujących błędów dotyczących fryzury

Na podstawie wyglądu twarzy, sylwetki, cery, a przede wszystkim charakteru klienta fryzjer ma za zadanie pomóc mu znaleźć fryzurę, która najlepiej odzwierciedli, kim jest naprawdę.

Niestety, istnieje ryzyko nieporozumienia, gdyż włosy wysyłają otoczeniu rozmaite sygnały.

Rozważ wszystkie pomyłki, jakie ludzie popełniają w związku ze swoją fryzurą:

  • Osoby dorosłe, które zostawiają kosmyk zasłaniający oczy jak zamykająca się kurtyna, zdradzają tym swój niepokój i chęć ukrycia się.
  • Bardzo długa opadająca na oczy grzywka u kobiet to często oznaka skrytości.
  • Kobiety, które nie mają odwagi odkryć twarzy lub zaczesać włosów do tyłu, zwykle są przekonane, że to wyeksponuje ich odstające uszy.
  • Rozmaite pomyłki związane z kolorem. 70–80% kobiet farbuje włosy, bo chce zmienić ich kolor. Większość blondynek nie jest naturalnymi blondynkami.

A przecież farbowanie włosów jest inwazyjne – trzeba najpierw je zdekoloryzować, aby potem można było nałożyć nowy kolor. Dlatego też farby do włosów mają tak nieprzyjemny zapach.

Co więcej odrosty pojawiają się dość szybko, nawet po użyciu najlepszej jakości farb. Dlatego przed podjęciem decyzji o zmianie koloru, warto wziąć to pod uwagę, że jeśli wybierasz barwę zupełnie różną od naturalnej, musisz przewidzieć odpowiedni budżet i znaleźć czas, żeby regularnie chodzić do fryzjera.

Włosy i zdrowie

Włosy oklapłe, suche, cienkie, łamliwe są oznaką złego stanu zdrowia.

Wegetarianie, weganie i frutarianie, którzy nie dbają o włosy, wysyłają swojemu otoczeniu bardzo mylny sygnał. Ludzie zaczynają przez to myśleć, że to właśnie zdrowy i ekologiczny tryb życia sprawia, że wygląda się na człowieka o słabym zdrowiu. A to przecież nieprawda!

e371-6

Byłemu szefowi francuskiej Powszechnej Konfederacji Pracy,
Bernardowi Thibaultowi, nie pomogłoby farbowanie włosów
– są one tak oklapłe, że sprawia on wrażenie osoby schorowanej.

Naturalne sposoby na piękne włosy

Poza wyborem odpowiedniej fryzury (w tym temacie już nic więcej nie powiem, gdyż chciałbym pozostawić każdemu wybór i przestrzeń do własnych przemyśleń), pragnąłbym również podzielić się ogólnymi wskazówkami, które uczynią włosy pięknymi i zdrowymi.

Polecam:

  • Płukanie włosów octem jabłkowym.
  • Wmasowywanie we włosy oleju kokosowego.
  • Przyjmowanie selenu i cynku.

Powtórzę raz jeszcze, wybór fryzury to kwestia absolutnie kluczowa!

Powróć myślami do Scarlett Johansson i do zdjęć z początku tego artykułu. Gdyby nie odkryła ona niepodważalnej potęgi odpowiednio dobranej do osobowości i aparycji fryzury, możliwe, że nie byłaby dziś tą samą osobą i wiodłaby zupełnie inne życie!

Myśl o niej i podążaj jej śladem!

Nie mów sobie „nie dam rady”, bo to nieprawda. Jeśli uważnie przyjrzysz się pierwszemu zdjęciu, dojdziesz do wniosku, że Scarlett mogła równie dobrze nigdy nie stać się sławna dzięki swojemu pięknu.

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis ”

 

Reklamy

Zapraszam do rozmowy

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s