Nocne gadanie przy lampce wina…

Czy to jest wspaniałe, czy może… męczące, zbyt trudne… Jednak nie – to jest DOBRO.

Tak to mi dzisiaj wyszło, po trudnej pracy i po powrocie do domu. Pozwól, że powiem Ci – jakby w… sekrecie – lubię naszą/moją fajną ekipę, wspólną pracę,  żarty, a po niełatwej pracy, uśmiechy pełne ulgi, powrót ze zdjęć, rozmów i piękne, kreacyjne rozmowy przy montażu materiału; często wielkie zmęczenie, lubię nasze „przegryzki” zamiast nieomal obowiązkowego eko-jedzonka. Lubię czas gdy jesteśmy i tworzymy razem i dziękuję Im za to. Kocham powroty do domu. Przepraszam, ale wiecie przecież o co chodzi 😉

Dlaczego o tym piszę? Hmm…  te Listopadowe Dni… przecież nie jesteśmy wieczni,  choć czasami tak się nam wydaje. Wybacz, ale jakoś zebrało mi się na nostalgię w tych zaduszkowych dniach. W tym roku i w 2015  – niedawno, odeszło wiele wspaniałych ludzi kultury. Żal…

Dla mnie to szczególne Dni. Jestem często u Mamy – od zawsze u Niej w  naszym domu, a teraz… na cmentarzu. Nie ma już Jej (poczytaj: KLIK TUTAJ  ) na tym świecie, ale jest ze mną na zawsze tu i teraz. Tak czuję i tak… JEST. Przypuszczam, że często tak czujemy.Wiemy przecież, że tak jest. Obojętne Kim była Osoba Zmarła, jeśli była Ci bliska – jest przy Tobie.

Lubię to jesienne Święto. Ma w sobie DOBROĆ, wspominamy przede wszystkim Ludzi i Dobro. Choć boli,  że już Ich nie ma…  Wspomina się ukochanych ludzi, a także tych których podziwialiśmy, nie znaliśmy, ale byli nam bliscy poprzez swoje życiorysy, poglądy, śpiewy, aktorstwo, pisanie, żarty, melodie… pozostaną z nami może na zawsze…

W naszej rodzinie wspomina się zmarłych nie tylko na cmentarzu, ale też  inaczej. Jesteśmy razem. Oglądamy zdjęcia, wspominamy. Słuchamy Ich ulubionej muzyki, piosenek, wspominamy Ich żarty, zwyczaje, ulubione potrawy, wina, miejsca i różne wspólne wydarzenia. To jest dobrem.

DSC09384Moja Mama kochała nas, przyrodę, zwierzęta i życie; zamęczyła ją zła  choroba. Lubiła czarny blues, jazz i wino. Była dobrą, mądrą i piękną Kobietą i Mamą.  Kochała żyć, cieszyła Ją każda chwila. Lubiła nas – już dorosłych swoich dzieciaków razem z żonami i mężami – zapraszać na kolacje, „nocne gadanie” i lampkę wina. Miała ulubione, czerwone wina wytrawne z dodatkiem szczepu Syrah.  Zwykle było świetne wino Domaine de Tholomies Syrah Granche. Francuskie, czerwone wino wytrawne. Jest intensywne,  dojrzałe i pełne dobrych… niespodzianek. Moim zdaniem warte „grzechu”. To wino łączy nas z dobrymi wspomnieniami.  Wspólne, rodzinne, cudne wieczory z Mamą  przy tym winie.

Bądźmy z NIMI WSZYSTKIMI, nie tylko w tych listopadowych dniach. Te Dni nie muszą być smutne, bo NASI ZMARLI chyba nie chcą by były smętne.  Byli przecież uśmiechniętymi i lubiącymi cieszyć się życiem ludźmi, mieli zalety i wady – tak jak my – nie byli jakimiś bezdusznymi  pomnikami – więc ich tak nie traktujmy.

Poczujmy to, pomyślmy, przypomnijmy ich sobie, wyobraźmy. Warto.

Serdeczności dla Ciebie i Twoich Bliskich 🙂

 

Advertisements

Zapraszam do rozmowy

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s