Tak, kiedyś to było lepiej…

Hej! Witam Cię na Mózgojazda.

Jeszcze trochę i będą dłuższe dni…

Tak się jakoś dziwnie składa, że ostatnio coraz częściej słyszę wokół narzekanie w stylu: Kiedyś to było inaczej – było lepiej! I to niezależnie od wieku narzekających. Ci młodsi mówią, że mama, albo dziadek, albo ktoś inny tak opowiada, a im to się udziela, poza tym też mają już swoje wspomnienia. Nie wiem czy to przedświąteczna pora tak na ludzi działa? Jesteśmy zabiegani, zapracowani, brakuje nam  czasu, bywamy zmęczeni…

MAŁA OPOWIEŚĆ…

Mój, kochany i wspaniały Dziadek Janek miał przyjaciela. Pan Michał był starszy od Dziadka i okrutnie marudny. Nieustannie narzekał, a jego ulubione zdanie to: Noo… kiedyś to było lepiej. A przed wojną to nie ma co porównywać. To były czasy!”.  Przychodził do nas dość często i prawie na „dzień dobry”, już od progu zaczynał narzekać – na pogodę, na to, że dużo ludzi, że listonosz się spóźnił – ale konta w  banku za nic nie założy – a w sklepie coś tam… itd.

Mój Dziadek i Babcia to jego przeciwieństwa. Kochali życie, ludzi, oboje mieli fantastyczne poczucie humoru. Dziadek układał różne wierszyki i czasami nimi odpowiadał p. Michałowi na jego narzekania.

Trochę sprzeczali się, ale szanowali i lubili się.  Dyskusje bywały naprawdę twórcze, zwłaszcza dla słuchających. Obaj byli nauczycielami więc „gadane” mieli. Pan „Narzekacz” w końcu dawał się udobruchać pysznościami mojej Babci.

Pamiętam kilka narzekań. Pominę sprawy polityczne, to były najgorętsze dyskusje i niełatwy dla nich obu czas. Tak – był to kiepski, słusznie miniony czas. Teraz niestety, w nieco innej formie, ale chyba wraca zło. Oj, Pan Michał miałby na co narzekać. Narzekał na przykład tak:

Kiedyś to kobiety nie goliły nóg, pachniały dobrym mydłem, a nie perfumami, jak teraz, aż w nosie kręci!”; „Kiedyś to się książki czytało, a teraz to się myśli tylko o pieniądzach i siedzi w tych… internetach.”;

„Kiedyś piło się więcej wina, a teraz to tylko wódę, i to coraz więcej.” ; albo: „Kiedyś to były rozmowy, dyskusje do białego rana, a teraz to ludzie tylko się wyzywają i kłamią.”; i oczywiście  „Listy się kiedyś pisało, kartki świąteczne, imieninowe wysyłało pocztą, a teraz co? Tylko te sms’y i maile, jak to można szanować?”; „Kiedyś ludzie się spotykali, a teraz… ale szkoda mego gadania!” itp.

Mój Dziadek przekonywał go, namawiał, aby uśmiechał się częściej, aby porzucił te ciągłe narzekania, bo to mu szkodzi na zdrowie, niepotrzebnie się denerwuje. Udowadniał, że rzeczywistość zawsze była i jest różna, ale można znaleźć wiele powodów do radości. Zwłaszcza te dwa najważniejsze – mamy pokój na Świecie i wolną Polskę. Czasami miał dość i nie reagował, a wtedy Pan Michał już bez  przeszkód, gadał, narzekał na cały świat.

MOJE PRZEMYŚLENIA (małe)

Nowoczesność jest nasza, przez nas stworzona, dla nas. Muszę przyznać, że nie wyobrażam sobie już życia np. bez smartfonu. Mam tam wszystko – kontakty, kalendarz, notatki, zadania, banki, książki, pracę, pisanie, własną playlistę, krokomierz mojego biegania, pogodę itd. Nie wiem jakie byłoby codzienne życie gdyby nie telefon – byłoby dużo trudniej i chyba… gorzej by nam się żyło..

Tu i Teraz jest nasza najlepsza  rzeczywistość. Innej nie mamy.  Bierzmy co najlepsze i nie odrzucajmy, nie narzekajmy, bo zawsze było i będzie jakieś „kiedyś”. Jesteśmy ludźmi i mamy pamięć.

 

OSTATNIA MYŚL PANA MICHAŁA

Lubiliśmy jednak Pana Michała, kiedy umarł, miał 91 lat, zrobiło się jakoś pusto. Umarł nieco zgorzkniały i nie pogodzony z tym światem, pełen żalu, że świat jego młodości minął.

Jednak kilka dni przed Jego śmiercią wydarzyło się coś ważnego. Pan Michał powiedział te słowa do mego Dziadka:  „Jasiu, wiesz, ja wiem, że kiedyś to już było i nie wróci, a teraz to jest teraz i warto żyć zamiast narzekać, żeby później tak jak ja nie powiedzieć – zamiast gadać jak to było kiedyś, to mogłem żyć. Teraz już jest na  wszystko za późno.”

Ostatnia myśl Pana Michała – przedwojennego pedagoga – jest wspaniałym przesłaniem chyba… dla wszystkich ludzi tu i teraz. Żyjmy i cieszmy się każdą chwilą, bo żadna z nich NIGDY się nie powtórzy.

Pozdrawiam przedświątecznie! 

 


4 Komentarze on “Tak, kiedyś to było lepiej…”

  1. goldenbrown pisze:

    Kiedyś… No tak, kiedyś było po prostu lepiej 😉 Może dlatego, że znamy owo „kiedyś”, wiemy, jak się potoczyło,wyszliśmy z tego obronną ręką, a co „teraz” przynosi, wciąż nie wiadomo.. Być może była to ostrożność optymisty? 😉
    Co do smartfona i tego, ze może być wszystkim – zgadzam się – ale….
    Ale warto się naprawdę zabezpieczyć, by nie ufać tylko jednemu źródłu informacji, czy wiedzy. Nie w sensie, ze smartfon oszukuje 😀
    Niedawno mój mąż przeżył dotkliwie, jak jego smartfon umarł na wieki, nie dał się już później uruchomić i wszystko, co było w nim zapisane, zwyczajnie przepadło..

    Polubione przez 1 osoba

    • Alicja pisze:

      Dzięki za komentarz, jest świetny. Masz rację trzeba się zabezpieczać, dlatego większość tego co jest w smartfonie mam na tablecie, część też na pendrive. Chmurom jakoś nie ufam….

      Polubione przez 1 osoba

      • goldenbrown pisze:

        Proponuję Ci jeszcze dodać twardy, wyróżniający się np. wzorem, wielkością BRULION 😀 😀 😀 Mam taki patent od dawna, że np. wszelkie strony, hasła, dostępy mam zapisane w dużym, znacznym zeszycie. Duzy i kolorowy, by można go było od razu „namierzyć” wzrokiem. Polecam 🙂

        Polubienie

      • Alicja pisze:

        Dzięki!. Mam coś takiego, ale to jest mały notatnik – tak na wszelki wypadek… aby nie wszystko było cyfrowe 😉

        Polubione przez 1 osoba


Zapraszam do rozmowy

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.