UWAGA Kierowcy!

Dzień dobry – już wiosennie!

Tym razem szczególnie Witam Cię Kierowco, bo zima się skończyła i NIEZBĘDNE JEST ZADBANIE O SWÓJ SAMOCHÓD. Twoje auto tego pragnie, odwdzięczy ci się nie tylko świetnym wyglądem, ale przede wszystkim na pewno zrozumie dobre zabiegi i będzie sprawne.

Moja Honda służy mi znakomicie, całą zimę (niestety nie mam garażu) spisywała się świetnie. Jednak teraz widzę, że jest trochę smutna i trzeba o nią bardziej zadbać. Lubię i cenię Hondy są niezawodne i znakomicie się nimi jeździ. To moja czwarta Honda, zawsze kupowałam używane auto, ale tylko z 1. ręki, sprawdzałam i nigdy nie zawiodłam się. Dbałam o każde, dlatego wspominam je dobrze. Ważne było dla mnie też komu i w jakim stanie je, po kilku latach używania sprzedawałam, też w dobre ręce.

Na pewno jesteś  dobrym/dobrą kierowcą i dbasz o swoje auto, ale chyba nie zaszkodzi kilka uwag fachowców. Kiedyś skorzystałam z takiego profesjonalnego czyszczenia, zapłaciłam 200 zł, ale było warto – auto wróciło do mnie… śliczne.  W tym tekście są różne propozycje, różny koszt – wybór należy do Ciebie, ale warto coś wybrać. Warto mieć uważność także dla swego auta.

Natrafiłam na tekst, który być może okaże się pomocny w podjęciu decyzji i ucieszeniu Twego auta 😉

Zapraszam do przeczytania i przemyślenia, kliknij niżej…

Pozdrawiam i… szerokości życzę!

Myślisz, że przygotowałeś swój samochód na wiosnę? Super! W takim razie najwyższy czas wziąć się do roboty!

Reklamy

Nie spuszczaj wzroku z…

Prawdziwa podróż ku odkryciu składa się nie z poszukiwania nowych pejzaży, lecz obserwacji nowymi oczami. Marcel Proust francuski pisarz

Zgadzasz się z tym? A może tak właśnie żyjesz działasz – starasz się swoje, nasze, jedyne życie widzieć ciągle nowymi oczami… To wspaniała cecha. Jak to jest – można się tego nauczyć, postarać, ciągle próbować? A może to jakaś wrodzona cecha? NIE.  Moim zdaniem to cenna umiejętność, potrzeba, moc nasza, której na pewno można rzeba się nauczyć, jeśli ktoś uważa, że jeszcze nie potrafi.

Każdy ma swoje granice, ale zawsze warto nowymi oczami spojrzeć na siebie i na te… granice. Co jakiś czas – tak często jak ma się na to ochotę – przyjrzeć się sobie. Sprawdzić co zmieniło się od ostatniego przyglądania się. Kiedy był ten poprzedni raz, może nigdy nie było, albo „sto lat temu”, lub wczoraj i jakoś niewiele z tego wynikało, nie udało się to przyglądanie. Nie szkodzi, bo coś dobrego zawsze zostanie.

Jakaś osoba (nie pomnę kto) powiedziała zdanie: Przeszkody pojawiają się, gdy spuszczasz wzrok z celu. Miej więc także siebie jako cel – bardzo ważny, dobry cel, aby nie być przeszkodą dla siebie. 

Może potrzebujesz nieco dobrej samotności – zapraszam, zajrzyj  T U T A J 

Może zechcesz zajrzeć także do nieco innego tekstu, zapraszam,  to będzie TUTAJ

Pozdrawiam;) 

 

Poganki i Poganie

Witam Cię miło! Niestety ciągle jeszcze nie jest wiosennie, ale… uśmiechnijmy się już wiosennie 😉 

Już WIOSNA!

Mam nadzieję, że pomimo chłodu jaki ciągle wraca do Polski masz wiosenny nastrój.

Nie wiem czy jesteś osobą wierzącą, czy nie – to akurat dla tego co napiszę za chwilę – nie ma znaczenia. Każdy człowiek na Ziemi pragnie być WOLNYM. Wolności szukamy czasami przez całe życie, wolność nosimy w sobie i ją czujemy zawsze, albo nie, ale wtedy jest nam źle. Są ludzie, którym wolność daje religia, ale jest mnóstwo ludzi, którzy są Poganami.

Poganie to wolni ludzie. Znam takie osoby, podziwiam je, są pięknymi przyjaciółmi.  Chciałabym Ci ich przybliżyć.  Zapraszam.

Czy warto być Poganką, Poganinem?

Dlaczego warto być poganką/poganinem? Powodów jest sporo. Wymienię niektóre, które są ważne i sympatyczne… dla mnie. Oczywiście nikogo nie namawiam do bycia poganką czy poganinem, ale może ktoś się skusi, a może jest już tylko jeszcze o tym nie wie, albo nazywa swój stan inaczej.

Opiszę w punktach, bo tak będzie prościej.

  1. Na Świecie jest mnóstwo książek z odpowiedziami na najważniejsze pytania – a nie np. tylko jedna.
  2. Jeśli można o czymś powiedzieć, że jest „święte” to wszystkie drzewa, a nie np. jakaś zbudowana świątynia.
  3. Poganie czczą SŁOŃCE – nie trzeba udowadniać, że istnieje, każdy je zna. Poganie kochają Słońce, Księżyc… Wszechświat.
  4. Każda matka jest uosobieniem płodności, miłości, a nie… dziewictwa.
  5. Nikt nie mówi źle o Słońcu – ani politycy, ani inni, bo nie mają ku temu powodów – inaczej niż o jakichkolwiek bogach.
  1. Nie opowiadasz się za jakimś kościołem, ani za antyklerykałami, czy racjonalistami, albo lewakami czy innymi „moherami” – dlatego możesz rozmawiać z każdym człowiekiem.
  2. Szanujesz każdego człowieka z bogiem jakiego nosi spotkany człowiek na twojej drodze.
  3. Masz tylko własnego, jedynego ojca. Może nie był, nie jest ideałem, ale jest twój i masz go na ogół na co dzień, i raczej nie miewasz dziwacznych wizji na jego temat.
  4. Możesz jeść wszystko kiedy chcesz i co chcesz, pamiętaj jednak że też możesz być zjedzony…
  5. Doskonale wiesz, że nie jesteś „duszą uwięzioną w ciele”, ale właśnie tym wspaniałym ciałem, miło jest nie być żadnym więźniem.
  6. Pogańscy bogowie lubią ludzi takimi jakimi są, np. są lesbijkami, gejami, są różni i każdy ma własnego boga, bo dlaczego nie?
  7. Wszędzie tam gdzie są (i nie ma) krzyże na ścianach – np. w szkołach, w urzędach –wokół jest Natura, a na szkolnych parapetach kwiaty, to jest niezmienne.
  8. Na tacę kładziesz talerz z ciasteczkami i pyszną kawę w filiżankach…
  9. Zawsze masz niebo nad głową, a nie gdzieś tam…

Jak myślisz – warto być Poganką, Poganinem? Odpowiedź niełatwa, ale przeczytaj ten tekst jeszcze raz, i może jeszcze…

Zbliża się kilka dni świątecznych, Wielkanoc, warto zrobić coś pysznego i ugościć rodzinę i przyjaciół. To święto „jajkowe”. Jajka są na stole w różnych postaciach – dlaczego nie miałyby być… w serniku. Spróbuj proszę zrobić wspaniały sernik według mojego, a raczej mojej Babci przepisu. Robię ten sernik  na różne okazje, a czasami bez okazji – zawsze się udaje i jest naprawdę świetny.

TUTAJ EST LINK DO SERNIKA

Pyszny i pięknie upieczony sernik podany do kawy, do herbaty, ale mnie najbardziej smakuje z winem. Może zasmakujesz w winie z Californi. Półwytrawne, o bladoróżowym kolorze, aromatyczne, orzeźwiające –Wino ma nazwę: 770 Miles Zinfandel. Jeśli wolisz np. czerwone wino, to spróbuj wina z Italii Valbutera Sangiovese Rubicone. Jest półwytrawne, pięknie wygląda w kieliszku i smakuje wybornie. Te i inne wina znalazłam na http://www.faktoriawin.pl

Moje ulubione wina pochodzą z Toskanii. Pisałam o tych ślicznie smakujących, pełnych słońca winach wielokrotnie np. T U T A J 

Miło Cię gościć tu na Mózgojazda. Pozdrawiam wiosennie i życzę miłych ŚWIĄT!

Jest WIOSNA, świętujmy 8 Marca 2018 – pomimo wszystko…

WITAM CIĘ MIŁO!

Jesteśmy wspaniałe, mądre, piękne i (na ogół;)) bardzo  miłe. A co… ktoś ma może wątpliwości? Ja mnóstwo moich znajomych Dziewczyn i Facetów nie mamy wątpliwości 😉

Bądźmy razem  Kobiety i Mężczyźni – WARTO – na dzisiejszych międzynarodowych  demonstracjach – w Warszawie po południu Pl Konstytucji.

 

Co o tym myślisz? (tekst i film)

Po niezaplanowanej przerwie WITAM MIŁO!

Od razu muszę – niestety – zacząć od zdarzenia dla mnie bulwersującego, o którym przeczytałam i obejrzałam film.

Poniedziałek -11 st.C, mroźny dzień, Warszawa.

Może lepiej jeździć takimi pojazdami?

Młody chłopak (18 lat) jechał rowerem, spokojnie, prawidłowo po ulicy warszawskiej Woli i został zatrzymany przez policję. Para policjantów rozpoczęła zatrzymanie od kontroli dokumentów, następnie kazano chłopakowi pokazać plecak, wszystko mu przeszukano, potem kazano mu pokazać co ma w kieszeniach, następnie szukano czegoś pod kurtką i potem pod bluzą. Nie pozwolił dotknąć swego ciała, ale…

Przeszukanie było bardzo dokładne. Kiedy Chłopak dopominał się o powód i cel przeszukania otrzymał odpowiedź, że szukają skradzionego roweru. Na koniec – nic nie znaleźli co by ich zadowoliło, stwierdzili natomiast, że chodzi o kradzieże rowerów w tej dzielnicy. W końcu podeszli do roweru i sprawdzili nr ramy, rower postawili do góry kołami na chodniku. Chłopak mówi, że nie ukradł żadnego roweru, to jest jego własność. Ciekawe…  szukanie skradzionego roweru – najpierw zaczęli w plecaku, potem w kieszeniach, a rower sobie stał. Pomimo, że chodziło o rower nie zaczęto od sprawdzenia roweru.

Moje zdanie: policja ma prawo zatrzymać, sprawdzić dokumenty i jeśli szuka kradzionego roweru – sprawdzić rower. Osobiste przeszukiwanie jest NIEDOPUSZCZALNE i BEZPRAWNE. Czego szukali? Kłamali, że chodzi o rower? Zachowali się po prostu – w części – bezprawnie i arogancko.

Na szczęście chłopak miał zamontowaną kamerkę i wszystko zostało nagrane. Wielki szacunek dla tego Chłopaka – nie dał się sprowokować, wytrzymał wszystko i odjechał. 

Obejrzyjcie proszę filmik z tego zatrzymania i przeszukiwania to  tutaj: 

To nie może tak być! Zaczniemy się bać wychodzić, wyjeżdżać z domu! Obecna władza nic nie rozumie, nienawidzi ludzi, chyba w każdym człowieku widzi przestępcę. Dlaczego?! Nie chcemy żyć w państwie policyjnym, chcemy szacunku i normalności! To zdarzenie – mom zdaniem – nie do końca było normalne.  Co TY o tym myślisz?

Super Jazz i Wino!

Dzień dobry!

Znalazłam stary film „Gaudeamus” – to krótka etiuda Edwarda Skórzewskiego i Jerzego Hoffmana. Dla mnie okazał się świetny, bo jest tam urokliwy, dobry JAZZ.  Świetny jazzowy soundtrack Jerzego Matuszkiewicza – wtedy (1959 rok!)  młody saksofonista, a dzisiaj słynny kompozytor wspaniałej muzyki filmowej i nestor polskiego jazzu.

Zapraszam Cię  posłuchaj, bo warto. Link do tego filmiku, bardzo udanej muzyki i znakomitego wykonania – KLIK TUTAJ

Kończy się karnawał, będzie wyczekiwana wiosna, można to uznać za dobry powód, aby kontemplując jazz napić się kieliszek dobrego wina – polecam ten – starszy wpis, ale wino było i jest dobre 🙂 Zapraszam KLIK TUTAJ

Pozdrawiam! Miło mi, że tu zaglądasz 🙂

 

 

Kim jest „JA”

Witam Cię miło!

Ostatnio nie chcą mnie omijać niezbyt miłe myśli, refleksje, pogoda temu też chwilami sprzyja. Mamy ni to zimę, ni to jesień, chlapa, brak słońca, szarość bez zieleni, przemęczenie. W dodatku popsuła mi się moja Honda – wydech trzeba wymienić. Zwykle daję sobie radę z taką małą chandrą, ale otaczająca nas polska rzeczywistość dodatkowo nie sprzyja dobremu nastrojowi. Trzeba się z tym zmierzyć.

Kim jest „Ja”? Każdy z nas ma to własne, prawdziwe, a także piękne wyobrażenie swego „Ja”. Lubimy siebie, akceptujemy, albo nie. Krytykujemy się, obwiniamy, ale i nagradzamy. Mamy zbyt wysokie mniemanie o sobie, albo przeciwnie nie doceniamy siebie.

Staramy się być w porządku w stosunku do siebie… ale czy to zawsze udaje się. Nie zawsze. Wiemy to, ale często nie potrafimy zachować się w stosunku do siebie przyzwoicie, łagodniej, albo wręcz przeciwnie za coś się skarcić i nie powtarzać błędu. Z błędami bywa różnie, ale przecież staramy się.

Trudno mi akceptować u siebie np. czasami zbyt łatwego mówienia „tak” w pracy. Godzę się na coś, a potem okazuje się, że tego absolutnie nie chcę i w dodatku nie musiałam. Robię coś co ostatecznie mogę zrobić, ale nie lubię. Dzieje się tak dlatego, że komuś w przypływie dobra powiedziałam „tak”, a teraz… muszę. Słaba ta moja asertywność. Okazuje się, że nie zawsze potrafię uszanować swoje priorytety, zasady, potrzeby, aspiracje. Bywa tak, że nie zawsze potrafię właściwie zdiagnozować sytuację i powiedzieć NIE.

Później, po paru tygodniach czuję, że robię coś czego nie chciałam i powinnam „być na NIE”. Nie jestem dumna z takiej sytuacji. Różne są wtedy odczucia. Nie lubię tego, czuję rozczarowanie, że niepotrzebnie uległam jakimś głupim namowom. Żal mi straconego czasu, wysiłku, myśli… bo przecież mogłam ten czas i energię przeznaczyć na coś co sprawi mi satysfakcję, radość.

Inna sprawa – bywa, że przejmuję się zdaniem ludzi, którzy nie są dla mnie ważni, ale nie chcę im sprawiać przykrości, bo nie wypada, trzeba ich też zrozumieć itp. To źle.

Jednymi  z moich „nielubień” jest nabieranie się na jakieś doskonale zbędne gadżety, modne słowa, na coś popularnego itp. Po pewnym czasie przyglądam się temu i nie mogę się nadziwić – jak to! Dałam się na to nabrać?! Diabli mnie biorą!

Te nieudane decyzje sprawiają, że w pewnym momencie  mam wrażenie, iż tworzy się wokół mnie i jakby niezależnie ode mnie jakaś „mgła życia”. Tak to nazywam. Jestem wtedy  zła. Jednak muszę siebie nieco pochwalić – coraz rzadziej zdarzają mi się takie „wpadki”.

Kiedy tej „mgły życia” jest za dużo wiadomo, że coś nie gra, a przecież może wszystko grać – taki czas jest „w przyrodzie”. Wiem o tym i świetnie znam. Trzeba zacząć działać i nie dać się tej zamglonej paskudzie! To nie jest takie trudne, nie odkładaj „na nigdy”, ani na potem. Wierzę w zaczynanie od siebie. To wielka wartość.

Do dzieła! Trzeba ze sobą poważnie pogadać!  Sprzyja temu dobra samotność, o tym poczytaj proszę  T U T A J.

Mam to co kocham, znam, akceptuję – może jest skromne, ale własne, potwierdzone przeze mnie. Nie dajmy się zwariować otaczającej nas rzeczywistości, niemocy, bałaganu, niekompetencji, arogancji, naciągania, namawiania, braku szacunku. SZANUJMY SIEBIE i SZANUJMY INNYCH. Próbować zawsze warto. 

POWODZENIA! Zapraszam do rozmowy 🙂 

Chodźmy… potańczyć!

Witaj. Tym razem to nie jest wpis mego autorstwa – udostępniam, bo warto, to jest świetny tekst! Fragment książki. Zapraszam Cię do poczytania i może kupienia książki 🙂 

I choć odchowałaś już dzieci, potrafią sobie zrobić kanapkę i umyć zęby przed snem, to jednak wciąż masz jeszcze jedno dziecko. I to dziecko, słysząc, że gdzieś tam zachciewa ci się tańców, wysyczy do słuchawki… Przyjechała Olka Rybak! Z Anglii. Ta ze studiów moich, nigdy nie dokończonych. I kiedy przyjechała, pojechałyśmy na Stare Miasto, żeby […]

via Taniec — Najlepszy Blog na Świecie*