TOP: PLAŻE

Super zdjęcia, gratuluję pomysłu i dlatego pożyczam na mój blog – dziękuję 😉 Pozdrawiam… aha… u mnie jest sporo zdjęć z Puszczy Białowieskiej i tekstów o Puszczy i nie tylko. Zapraszam 😉

Człowiek Renesansu

Niektóre plaże nie mają nazw, dlatego przy nich będę pisać nazwę miasta i kraj, chyba, że chodzi o Polskę, wtedy odpuszczę 😛

10. Gdańsk – SobieszewoGdańsk 2012 010.JPG

9. GrzybowoDSC_0575.JPG

8.Agia Marina (Grecja)DSC_0192.JPG

7. Seitan Limania (Grecja)DSC_0232.JPG

6 .Titreyengol (Turcja)IMG_20180509_103835.jpg

5. Murvica (Chorwacja)Chorwacja 2013 (123).JPG

4. Marsa Alam (Egipt)IMG_20180828_151650

3. Zlatni Rat (Chorwacja)DSCF2516

2. Elafonisi (Grecja) DSC_0276

  1. Hamata – Wyspy Qulaan (Egipt)IMG_20180904_103904.jpg

View original post


NASZ WIELKI DZIEŃ – 4 CZERWCA 1989 ROKU

Witaj na Mózgojazda

Dzisiaj jest 4 czerwca 2019 roku. Od tamtego czerwcowego absolutnie niezwykłego Dnia w 1989 roku minęło 30 lat.  Wielki, wspaniały DZIEŃ WOLNOŚCI – KTÓRY NIEDŁUGO – jest taka nadzieja – stanie się świętem, dniem wolnym od pracy. TAK BYĆ MUSI.

Prawda, że pięknie jest zaśpiewać Odę do radości… niestety nie wszyscy znamy tekst po polsku. Moim zdaniem warto znać, bo to piękna pieśń i jest wiele okazji, aby pochwalić się jej znajomością.

Spróbujcie! Naprawdę fajnie się ją śpiewa razem, czy osobno, w rodzinie, przy jakiejkolwiek dobrej okazji. Bez okazji też warto np. jako karaoke z piękną muzyką Beethovena. – dlaczego nie… 

Czwarty czerwca 1989 roku udowodnił całemu Światu, że jesteśmy odważni, wspaniali więc…  ŚPIEWAJMY!

Śpiewajmy nasz piękny Hymn i śpiewajmy Odę do Radości.

Jeszcze Polska nie zginęła,
Kiedy my żyjemy,
Co nam obca przemoc wzięła,
Szablą odbierzemy.

Marsz, marsz, Dąbrowski,

Z ziemi włoskiej do Polski,

Za twoim przewodem

Złączym się z narodem.

Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,
Będziem Polakami,
Dał nam przykład Bonaparte,
Jak zwyciężać mamy.

Marsz, marsz, Dąbrowski…

Jak Czarniecki do Poznania
Po szwedzkim zaborze,
Dla ojczyzny ratowania
Wrócim się przez morze.

Marsz, marsz, Dąbrowski…

Już tam ojciec do swej Basi 
Mówi zapłakany –
„Słuchaj jeno, pono nasi
Biją w tarabany.”

Marsz, marsz, Dąbrowski…

Śpiewajmy wszyscy razem cały, piękny Polski Hymn, Odę do Radości też.

Oda do radości Ludwig Van Beethoven

O Radości, iskro bogów, kwiecie elizejskich pól
święta, na twym świętym progu staje nasz natchniony chór
Jasność twoja wszystko zaćmi złączy, co rozdzielił los.
Wszyscy ludzie będą braćmi tam, gdzie twój przemówi głos.

Kto przyjaciel, ten niech zaraz stanie tutaj pośród nas,
i kto wielką miłość znalazł ten niech z nami dzieli czas
Z nami ten, kto choćby jedną duszę rozpłomienić mógł.
Ale kto miłości nie zna, niech nie wchodzi tu na próg.

Patrz, patrz: wielkie słońce światem biegnie sypiąc złote skry,
jak zwycięzca, jak bohater - biegnij, bracie, tak i ty.
Radość tryska z piersi ziemi, Radość pije cały świat.
Dziś wchodzimy, wstępujemy na Radości złoty ślad.

Ona w sercu, w zbożu, w śpiewie, ona w splocie ludzkich rąk,
z niej najlichszy robak czerpie, z niej najwyższy niebios krąg.
Bracie, miłość niezmierzona mieszka pod namiotem z gwiazd,
całą ludzkość weź w ramiona i ucałuj jeszcze raz.

Wstańcie, ludzie, wstańcie wszędzie, ja nowinę niosę wam:
na gwiaździstym firmamencie miłość, miłość mieszka tam.
Wstańcie, ludzie, wstańcie wszędzie, ja nowinę niosę wam:
na gwiaździstym firmamencie miłość, miłość mieszka tam!

ŚPIEWAJMY I CIESZMY SIĘ TYM NIEZWYKŁYM ŚWIĘTEM!



To jest super znalezisko!

Cześć, witaj na Mózgojazda!

Dzisiaj mała opowieść o tym, że nie mamy siebie dla… siebie.

Każda praca wymaga większego lub mniejszego skupienia. Niełatwo to zrealizować. Smartfony pozbawiły nas chwil samotności, tzw. media społecznościowe jeszcze bardziej. Mój laptop jest nieomal stale online. Wobec tego co chwilę zaglądam czy coś się ważnego dzieje. Sprawdzam pocztę, zaglądam na Facebook, albo na You Tube, itp. Ależ to wciąga!

Pilnowanie też wymaga skupienia.

Wszystko to odrywa mnie od myśli, motywów, nad którymi pracuję. Powrót zabiera mi czas. Bywa, że muszę coś od nowa obmyślać, tworzyć nowe zdania, choć tamte wcale nie były takie złe, ale zgubiłam wątek, więc… bez sensu! To męczy, denerwuje, rozprasza.

Rezygnacja z internetu była… fatalna. Czułam się zagubiona, jakby czegoś mi brakowało. Trwało to co najmniej godzinę – co chwila chciałam coś sprawdzać, czytać, szukać. Jednak praca nie zając – nie ucieknie. Temat szybko mnie wciągnął i raptem zapomniałam, że wyłączyłam internet, smartfon. Wszystko  poszło szybciej, ciekawiej, do głowy „pchały” się interesujące sformułowania, nowe słowa.  Byłam z siebie dumna 😉  Izolacja od internetu to było bardzo dobre i zdrowe posunięcie. Tutaj są jeszcze inne moje małe sposoby, KLIK TUTAJ

Po skończonej pracy, trwało to około pięciu godzin, musiałam teksty przesłać dalej i tu  niezbędna była poczta online.  No i zaczęło się! Obie skrzynki załadowane. Dałam radę. Najpierw wysłałam, a potem musiałam wszystko przejrzeć, posegregować i czasami odpowiedzieć. Zlikwidowałam mailowy bałagan –  nie lubię tego robić, ale trzeba.

Jaka jest dla mnie z tego nauka? To co zwykle robię w ciągu 6-7 godzin zrobiłam w pięć!  Nie odrywałam myśli, pracowałam efektywniej i… efektowniej. Nie czułam się tak zmęczona jak zwykle, byłam zadowolona i wyszłam… pobiegać 😉  Raptem znalazł się na to czas w ciągu dnia, a nie dopiero wieczorem. Było super! Mam nie tylko więcej siebie dla siebie, ale i dla bliskich.

To zdarzyło się już dosyć dawno, ale nic nie zmieniłam – albo praca, albo internet. Internet jest bardzo  ważny, muszę wcześniej przygotować, sprawdzać wiele informacji, danych, znaleźć różne „cosie”. Potem wyłączam i do roboty!

Do napisania tego tekstu nakłoniła mnie koleżanka, która też pracuje „z oddali” i zamartwiała się, że nie ma na nic czasu, bo tylko siedzi przy komputerze i… zasuwa. Zaczęłyśmy o tym rozmawiać i okazało się, że wiele ją rozprasza, ale głównie internet i rozmowy przez komórkę.  Spróbowała mojego sposobu i od niedawna też zaczęła biegać i nareszcie znajduje na to czas.

Dlatego postanowiłam podzielić się z Tobą jednym z moich małych sposobów na znalezienie choć trochę więcej czasu. To jest super znalezisko!

Nie mogę sobie odmówić przyjemności, aby zaproponować Ci całkiem fajne i niedrogie wino. To CASTRO REGIO – czerwone, wytrawne, a urodziło się w Hiszpanii. Kupiłam je online, w sklepie Marka Kondrata, wtedy była promocja – 12 butelek za 199 zł plus dostawa. Siedem butelek rozdałam rodzinie i przyjaciołom – są zadowoleni, chwalą smak i lekkość tego wina. To nie jest jakieś super wino, ale jest dobre, ma piękny kolor, dobry, miły smak, pasuje nieomal do wszystkiego. To jest typowe, lekkie wino stołowe. Mnie smakuje szczególnie z dobrym serem pleśniowym, albo camembert, lub z gorzką czekoladą – do kotleta, warzyw też jest super. Polecam 🙂

O innych pysznych winach np. KLIKNIJ TUTAJ

Cześć, do miłego!


List do Dziecka – do Ciebie

Witam Cię na Mózgojazda

Zamieszczam tekst – nie jest mego autorstwa – piękny i ważny. Niestety większość nas zapomina o sobie, o swoim wewnętrznym Dziecku. Przypomnij sobie, obejrzyj zdjęcia, filmiki, zajrzyj w Siebie, przypomnij sobie marzenia, zabawy, swoje łzy szczęścia i dziecięcej rozpaczy, śmiech – poświęć na to czasami choć kilka minut – pomaga żyć tu i teraz…

List do … Do dziecka, które nie mogło zrozumieć , że nikt go nie rozumiał. Do dziecka, którego żaden dorosły nie złapał za rękę i nie powiedział mu „ jesteś cudem” Do dziecka, które wyrastało w królestwie „tego nie umiesz” Do dziecka, które żyło w świecie „ nie wystarczy” Do dziecka, które nie rozumiało dlaczego […]

via List do twojego wewnętrznego dziecka. — Moja joga codzienna.


TYLKO JAZZ!

Witam Cię miło na Mózgojazda!

Dziś jest  wspaniały DZIEŃ – Międzynarodowy Dzień Jazzu (ang. International Jazz Day) – święto proklamowano w listopadzie 2011 roku na 36. sesji Konferencji Generalnej UNESCO. Data powiązana jest z obchodzonym w kwietniu w USA miesiącem jazzu.

Najważniejsze, absolutnie niezwykłe światowe wydarzenie to specjalny koncert w Melbourne. To właśnie Melbourne jest gospodarzem ŚWIĘTA JAZZU 2019.
Odbędzie się tam koncert światowych gwiazd jazzu. W Polsce, dzisiaj 30 kwietnia o godzinie 17.00 można posłuchać i obejrzeć na stronie JazzDay.com – tutaj kliknij 30 kwietnia TYLKO JAZZ

Dyrektorem artystycznym jest legendarny jazzman Herbie Hancock. Wystąpią same sławy: m.in. wokaliści Kurt Elling, Lizz Wright i Dee Dee Bridgewater, pianista Eric Reed, puzonista Mark Nightingale oraz kilku innych jazzmanów z Brazylii, Meksyku, Izraela, Chin, Australii i Libanu. 

Kocham Jazz od wielu lat, mam mnóstwo płyt, głównie czarnych, to wspaniałe nagrania.

Warto zajrzeć na informacyjną stronę, znajdziesz tam  wiele dobrych i ważnych wiadomości także o tym co i gdzie jazzowo  zagramy w Polsce, a będzie się działo! Kliknij tutaj na  JAZZ

Na innej, znakomitej stronie znajdziesz historyczne i współczesne plakaty poświęcone Jazzowi, koncertom, liderom, sławom i różnym jazzowym wydarzeniom. To tutaj PLAKATY JAZZ. Są świetne, robione przez znanych artystów  grafików, malarzy. Na początek wybrałam ten, który jest u góry – moim zdaniem – jest piękny. Ale te dwa też są świetne – prawda…

Słuchać jazzu można oczywiście na różne sposoby – na koncercie, solo, albo we dwoje, ze znajomymi, w cafe, albo w domu, na przeróżnych multimediach, ale przede wszystkim WARTO SŁUCHAĆ, a do tego też warto wybrać sobie pyszne wino i fajne, ale lekkie jedzonko.

Skoro dziś o 17.00 będziemy w Australii na pysznym koncercie to wino niech też będzie stamtąd – równie pyszne! Shiraz to klasyka win australijskich. Już na pierwszy rzut oka wygląda super. Głęboka czerwień, pięknie wygląda w kieliszku. Po spróbowaniu… to jest to! Moim zdaniem – pasuje.  Co do tego wina, może „chleb pachnący, pięknie rumiany” – to TUTAJ TEN CHLEBEK

Na koniec muszę Ci pokazać, bo może nie znajdziesz na to czasu, aby jednak tu zajrzeć – takie mnóstwo koncertów jazzowych jest na całym Świecie 30 kwietnia 2019 roku.


Nieukami łatwiej sterować – nie dajmy się!

Cześć! Miło Cię tu widzieć 😉 

Tym razem jestem i zła, i rozczarowana, i negatywnie zdumiona! Chociaż chyba nie powinnam się zdumiewać, bo nasza językowa codzienność we wszystkich mediach bywa żałosna.

Co mnie tak wzburzyło?  Zamiast lepiej jest coraz gorzej! Otóż – przeczytałam Raport 100 najczęstszych błędów językowych w Internecie w 2018 r. Można kliknąć niżej i sobie poczytać te cudeńka.

Nasz język ojczysty nie należy do prostych, każdy popełnia jakieś błędy, ale jednak wiele z nas stara się ich nie popełniać, miewa wątpliwości, zagląda do słowników, uczy się, poprawia. No właśnie, aby zajrzeć do słownika TRZEBA MIEĆ WĄTPLIWOŚCI. Okazuje się, że większość ich nie ma! Są zadufani w swojej (NIE)WIEDZY.

Dlaczego tak fatalnie mówimy i piszemy po polsku? Oczywiście nie ma na to jednej odpowiedzi, ale Raport wiele pokazuje. Jakiś dureń już powiedział, po co nam matematyka na maturze, po co nam j. polski na maturze, a może po co w ogóle nam matura, studia, uczenie się?! Durniami, nieukami łatwiej politycznie sterować!

Kiedy słucha się polityków i nie tylko, to po prostu uszy więdną! Zjadają końcówki wyrazów, seplenią, fatalnie akcentują i budują zdania, błędnie odmieniają wyrazy, już nie wspomnę o słynnych -om, tam gdzie ma być – ą oraz -ę, tam gdzie jest -e, itp. „kwiatki”. Teksty (nie wszystkie!) w mediach codziennych, tych papierowych i tych elektronicznych, są na ogół fatalne. Nie rozumiem – czy już nie ma korekty, nikt tego nie sprawdza, nie poprawia… o co tu chodzi?!

100 najczęstszych błędów w Internecie w 2018 r. Raport o kondycji polskiej ortografii w Internecie

Na You Tube jest sporo dobrych filmików, ale moim zdaniem chyba najlepsza jest Dziewczyna, która od kilku lat cierpliwie i systematycznie uczy nas jak poprawnie mówić i pisać w języku ojczystym – czyli po polsku – „Mówiąc inaczej”. Warto subskrybować te filmiki i… uczyć się. Polecam, bo Dziewczyna jest mądra, dowcipna, a do tego ładna i miła. Inteligentnie i dobrze tłumaczy różne zawiłości polszczyzny.

Teraz trwa strajk nauczycieli, jestem oczywiście po ich stronie, mają rację, ale zastanawia dlaczego jest tak źle w Polsce z… językiem polskim? Dlaczego „nieczytanie” stało się jakąś dziką, głupią modą? Są tacy, którzy nawet przed kamerami w tv chwalą się tym, śmiejąc się w głos – bo co? bo telewizje kochają takich durniów?! Dlaczego teraz bylejakość bije wszelkie rekordy?! Pytań jest mnóstwo…

Pozdrawiam i życzę wytrwałości nauczycielom, a nam wszystkim dobrze opłacanych nauczycieli, którzy z zaangażowaniem i wspaniałą wiedzą będą uczyć nas, nasze dzieci i wnuki pięknego języka polskiego, matematyki, prawdziwej historii, wiedzy o życiu, itd.


Nie boją się – wymyślonego przez siebie – piekła?!

Mózgojazda

Nasze sympatyczne, pełne śmiechu i żartów „działkowe” spotkania ze znajomymi czasami owocują interesującą dyskusją. Tym razem żarty, wspominki zeszły na ważny temat. Ktoś opowiedział o przykrościach jakie spotkały dzieci ze szkoły podstawowej ze strony księdza. Nieważne gdzie i co się zdarzyło, to mogło mieć miejsce wszędzie, w każdej szkole w Polsce.

Dyskusja potoczyła się i okazało się, że wszyscy (uczestnicy tego „działkowego” spotkania – kilkanaście osób różnej płci i wieku) czujemy się osaczeni przez polski kościół katolicki.

Okazało się, że jest w nas wielka niezgoda i żal do państwa polskiego, do kościoła katolickiego, a Watykan uznaliśmy za źródło naszej niezgody.  Podobno jesteśmy katolikami  – chrzest bez naszej wiedzy, pierwsza i często jedyna komunia bez świadomości co to jest – i wobec tego kościół katolicki uznał nas „za swoich”. Jakim prawem?!

Stwierdziliśmy, że to absolutnie nieprawda i wielkie nadużycie. Nie, nie jesteśmy ani ich, ani żadnej innej sekty religijnej, bo mamy…

View original post 1 261 słów więcej


Seks to wszyscy ludzie na Ziemi i cała Natura!

Miło powitać Cię na Mózgojazda.

Seks to cała Ludzkość i Natura! Seks to miłość, rozkosz, to najbliższa bliskość między dwoma osobami. Każdy seks między dorosłymi ludźmi to normalność. Seks to my wszyscy na Ziemi!

One też się kochają!

W Polsce nastała jakaś era kompletnego zdziczenia, zdziwaczenia i nienormalnego podejścia do seksu.

Dzieje się coś bardzo złego. Nakazy, zakazy, wyśmiewanie, szydzenie z seksu zwłaszcza wśród katolickiego duchowieństwa i różnych krzykaczy, dziwacznych fundacji oraz partii rządzącej – to  jest potwornie chamskie, podłe i strasznie głupie! Najgłupsze na Świecie!

Jednocześnie wśród duchowieństwa od wieków istniało przyzwolenie na przestępstwo pedofilii!!! Znieście u siebie ten idiotyczny, chory celibat, a będzie na pewno lepiej.

Do tego od kilku lat ciągle namawiają nas do rozmnażania się – wszelka antykoncepcja to obraza boga! – a przecież każdy wie i widzi, że Ziemia ma nas już dosyć! Jest ogromne przeludnienie! Brakuje nieomal wszystkiego – dobrej wody, czystego powietrza, brakuje nam miejsca, pracy, zieleni, natury. Niszczymy wszystko na potęgę! Jednocześnie ogłupiały kler zabrania antykoncepcji, edukacji seksualnej, a obecna niby-władza prze do rozmnażania się nie refundując antykoncepcji, za to zabraniając badań prenatalnych, rozdając nasze pieniądze na to rozmnażanie zamiast na edukację, itd.

Niech przeczytają książkę Michaliny Wisłockiej „SZTUKA KOCHANIA”, albo chociaż obejrzą film zrealizowany na podstawie tej wspaniałej książki, to wtedy może się czegoś nauczą o antykoncepcji i dowiedzą się, że „pochodzą  z waginy„. Bo chyba nawet o tym nie wiedzą…

Znalazłam na swojej poczcie fajną lekcję języka angielskiego na temat seksu.  Ta lekcja TUTAJ

Cytuję fragmenty:

Let’s talk about sex, czyli o edukacji seksualnej w Anglii

Czy zastanawialiście się może, jak wygląda edukacja seksualna w innych krajach, gdy w naszym nie ma jej wcale i na razie się nie zapowiada? Spróbujemy dzisiaj rozgryźć ten temat.

Od 2019 roku edukacja seksualna będzie obowiązkowa (compulsory = obligatory) w szkołach w Anglii od 4 roku życia. Mimo to, rodzice mają prawo do wypisania (withdraw) swoich dzieci z tych lekcji. Uczniowie w zależności od wieku uczą się m.in. o niebezpieczeństwa sextingu i pornografii, czy o wykorzystaniu seksualnym. W szkołach podstawowych (primary school) mamy nacisk na zdrowe relacje (healthy relationships), a w liceum (secondary school) tematy skupiają się na seksie i związkach.

Czym jest sexting? To wysyłanie nagich fotek (send nudes), ale również rozsyłanie ich dalej bez świadomości, że może to być nieprzyjemne dla autora fotki.

Co to jest preservative? Często na produktach spożywczych, np. na margarynie przeczytamy napis: „NO PRESERVATIVES„. Słowo preservative pochodzi od słowa preserve (konserwować, zachowywać) i jest tzw. false friend z polskim słowem prezerwatywa, ponieważ oznacza konserwant. Prezerwatywa natomiast to oczywiście condom.

A oto 13 najważniejszych słówek związanych z seksem:
– sex – to oczywiście sex, ale również płeć biologiczna
– vagina – pochwa
– penis – penis
– condom – prezerwatywa
 sexual intercourse – stosunek seksualny
– have sex – uprawiać seks
– make love – uprawiać miłość
– breasts – piersi
– buttock – pośladek
– pregnancy – ciąża
 sperm/semen – sperma
– egg cell – komórka jajowa
 sperm cell – plemnik

Jeszcze garść słówek z innej beczki:
– stork – bocian
– cabbage – kapusta
– bees – pszczółki
– butterflies – motylki
– ladybugs – biedronki

Jak odpowiadać na trudne pytania dzieci: „Skąd się biorą dzieci?” Brytyjskie wydawnictwo Usborne proponuje np. coś takiego, niestety nie wiem czy są podobne książki, filmy dla Polskich dzieci:

To na pewno jest świetna książka – nie jest zakazana!

Na YouTubie z kolei można znaleźć wiele świetnie zrobionych filmików, w sam raz dla dzieci:

Happy Learning English: The Reproductive System | Educational Video for Kids

Pamiętam też świetny program dla młodzieży i dorosłych, który leciał w TVN Style. The Sex Education Show z Channel 4, między innymi o afrodyzjakach czyli o pysznym i skutecznym jedzeniu, aby było cudnie w łóżku!

 

A Ty? Co myślisz o edukacji seksualnej? Jest konieczna czy niepotrzebna? Jak powinno jej się uczyć?
Akcja „W 80 blogów dookoła świata” to wspólna akcja blogów kulturowych i językowych. Chcecie poczytać o seksie w innych krajach? Proszę bardzo – wiele jest tematów z całego świata, oczywiście nie tylko o seksie, ale na ten temat można znaleźć sporo interesujących tekstów.

Oto niektóre z nich:
Chiny:

Biały Mały Tajfun – Namu

Francja:

Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim: Seks po francusku

Gruzja:

Gruzja okiem nieobiektywnym: Jak używać prezerwatywy, czyli seks w Gruzji

Holandia / Belgia:

Czerwone latarnie i magiczne okna – prostytucja w Holandii i Belgii

Irlandia:

W Krainie Deszczowców – Sex w Irlandii

Niemcy:

Niemiecki w domu: Seks po niemiecku

Rosja:

Dagatłumaczy – blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim – Anegdoty związane z seksem

Włochy:

Studia, parla, ama: 10 słów związanych z seksem

Dziękuję, że mogłam udostępnić tę lekcję! Nie wiem komu dziękuję, ale lekcja, którą kiedyś dostałam na maila – jest super!


Czy marzenia mają sens

Dzień Dobry, albo może Dobry Wieczór na Mózgojazda!

CZY MARZENIA MAJĄ SENS? CO ZA PYTANIE!

Chyba wiosna spowodowała, że zadałam to niezbyt mądre pytanie. Oczywiście! Jasne! Marzenia zawsze mają sens. Czy można w to wątpić? Lepiej nie wątpić i o tym napisał niezwykły poeta, pieśniarz Jonasz Kofta, zacytuję fragment:

.. Zamiast dmuchać na zimne
Na gorącym się sparzyć
Z deszczu pobiec pod rynnę
Trzeba marzyć… 

W rytmie wietrznej tęsknoty 
Wraca fala do plaży
Ty pamiętaj wciąż o tym
Trzeba marzyć…” 

„Trzeba Marzyć” Jonasz Kofta

Zastanawiam się czy są ludzie, którzy nie mają marzeń, albo może nie potrafią marzyć… nie wiem, ale jeśli tak to chyba są to ludzie chorzy i bardzo nieszczęśliwi.

Ciągle o czymś, o kimś marzymy. Chociaż ostatnio ciągle nam się wmawia, że szkoda czasu na marzenia, że trzeba być „tu i teraz”. To jest jakaś niedobra rezygnacja z pragnień, tęsknot, z miłości, z dobra – na rzecz nie zawsze najlepszego stanu tu i teraz.

Bycie tu i teraz jest oczywiście ważne, ale marzenia tkwią w nas, dają dobrą energię. Bez marzeń to tak jakby człowiek nie żył.

Marzenia to sprawa bardzo indywidualna. Często nie wiemy, czy marzenia sprzyjają nam, czy nie.  Czy są napędem dobrych wydarzeń i satysfakcjonujących osiągnięć, czy też są zdradzieckie i stają się ucieczką od rzeczywistości. Wtedy dopuścimy do tego, że marzenia nie wniosą do naszego życia nic dobrego poza może… chwilową ulgą.

Bywa, że pogrążamy się w marzenie traktując ten stan jak pigułkę łagodzącą ból życia. Bywa jednak, że taki „lek” ratuje nam życie, pomaga przetrwać najgorsze. Żyjemy dalej! Marzymy o wszystkim – o miłości, przyjaźni, o wspaniałym seksie, o podróżach, o kosmosie, często o odpoczynku, a wiele z nas o wolnej od obecnej władzy Polsce… o wszystkim. Tak naprawdę marzenia bardzo często spełniają się. Przecież wiesz o tym!

Podobno wspaniały twórca Walt Disney mówił: „Jeśli umiesz coś wymarzyć, umiesz to także zrealizować”. Dlatego oprócz marzeń zróbmy konkretny plan. Ja na przykład taki plan robię… od końca. Wyobrażam sobie cel  jaki mam osiągnąć i piszę po kolei punkty, które mnie do tego mają doprowadzić. Wyobrażam to sobie i wtedy jest łatwiej. Czasami rysuję to wyobrażenie.  To nie jest łatwe i nie często  to robię, ale bardzo pomaga w różnych działaniach. To raczej podejście do marzeń – planów tu i teraz.

Wieść niesie, że Albert Einstein lubił myśleć obrazami, wolał niż słowa. Powiedział, że „logika zaprowadzi Cię z punktu A do B, podczas gdy wyobraźnia zaprowadzi Cię wszędzie”. Posłuchajmy wielkiego Mistrza. Warto mieć czas na marzenia, bo one też pracują dla nas.

A teraz posłuchajmy wiersza Jonasza Kofty w pięknym wykonaniu Hanny Banaszak

 


Motocykliści, motocyklistki – jacy są?

Mózgojazda

Bociany już są. Bociany już są.

Z czym kojarzy się nam wiosna? Tu w umiarkowanej strefie klimatycznej na pewno z powracającymi ptakami, np. z bocianami, które wszyscy lubimy i kochamy obserwować np. choćby w internecie –  TU MOŻNA JE OBEJRZEĆ

A z czym kojarzy się nam wiosna na polskich drogach? Jasne – rowerzyści i motocykliści. Kierowcy aut nie kochają ani jednych, ani drugich. Ktoś powie, że nie tylko oni. Mieszkańcy miast nie kochają rowerzystów, bo jeżdżą po chodnikach, a motocyklistów za ich nocne potwornie hałaśliwe „rozrywki”. Pędzące motocykle po nocnych ulicach budzą pół miasta. Dzieci płaczą, psy szczekają, wzbudzają się samochodowe alarmy – horror – ludzie złorzeczą, dzwonią na policję, do straży miejskiej, ale… jakoś nie ma na to rady. Jeżdżą i już. Wypędzeni z jednych ulic przenoszą się na inne. Nie życzę nikomu mieszkać przy odremontowanej porządnie ulicy – natychmiast to zwęszą i przyjadą tu ścigać się na swoich maszynach. Ulice przecież…

View original post 533 słowa więcej