Drzewa leczą — Mistyka Życia

Dzisiejszy tekst (nie jest mojego autorstwa) jest o Drzewach. Tak – piszę dużą literą, bo Drzewa zasługują na szacunek i miłość ludzi. To co przeżywamy teraz razem z Puszczą Białowieską jest wielką traumą. Niszczone są wielowiekowe drzewa, nie pomaga nic – obecna władza nie liczy się ani z ludźmi, ani z Naturą, ani z jakimkolwiek prawem.

Przeczytaj proszę, zaproś innych do poczytania, możesz udostępniać, działać i odwiedź Puszczę Białowieską póki ten rząd nie zniszczy jej całkowicie. Zapraszam Cię także np. tutaj: T U T A J , Puszcza nigdy nie śpi – odrodzi się… kiedyś.

Drzewa leczą Drzewa są koło nas przez całe nasze życie. Od dawien dawna ludzie starali się je poznać, zgłębić drzemiące w nich siły, dowiedzieć się, jaki wpływ na nas mają. Czczono świętą moc, która przez nie się objawia. Wierzono, że każde drzewo ma swoje przeznaczenie, energię, moc sprawczą i leczniczą. Mówi o tym sylwoterapia. Kto […]

via Drzewa leczą — Mistyka Życia

Mamy wyczekane, upalne LATO!

To dla ochłody! Autor zdjęcia: Kully Singh

Jest gorąco, upalnie od kilku dni każdy to widzi, czuje i … wie.

Mamy nareszcie wyczekane lato. W pracy mamy różnie, ale przecież kiedyś trzeba wyjść na rozpalone miasto, dopaść często zbyt daleko zaparkowanego auta… albo do – oby! -klimatyzowanego autobusu. W metrze trochę jest chłodniej.

Wsiąść do samochodu nie daje się tak od razu, jeśli stał na słońcu przez wiele godzin – to wnętrze jest jak rozgrzany piekarnik! Nie zawsze można otworzyć  drzwi tak by zrobić przewiew i nieco schłodzić. Wsiadam – koszmar! Włączam silnik, klima na full i jedziemy… Zależy jaka klima – u mnie dopiero po kilku minutach można „odzyskać” oddech.

Jadę, jest OK. Pomimo gorącego lata w Warszawie jest mnóstwo ludzi i aut. Koniec  jazdy – oto  „mój ulubiony” korek. Miałam nadzieję, że od 1 sierpnia będzie lepiej, ale nie jest. Stoimy, nieco jedziemy, stoimy… i tak przez chyba 15 minut.

To też dla ochłody….

W samochodzie jest już przyjemnie chłodno, na następnej „stójce” sięgam po … cukierka. Gra moja miła, znakomita muzyka – nowa płyta „December Avenue” – Tomasza Stańki. Korek mniejszy, jadę.  Dojechałam do domu. Jestem zmęczona, ale jakbym nieco odpoczęła, oderwałam się od codzienności… w warszawskim korku! – tej innej codzienności Warszawiaków.

Ostatnio wymyśliłam Domową Cytrynkę – moim zdaniem – świetny napój. Znakomicie gasi pragnienie i fajnie smakuje. Przepis, jeśli masz chęć wypróbować jest T U T A J

Wieczór przy świetle świecy… winie, dla ochłody…

A teraz coś przyjemniejszego. Lubisz może  tzw. szprycery? Są fajne na upalny wakacyjny, a także miejski wieczór. Przypuszczam, że każdy ma własny sposób, opowiem o moim –  jak zrobić, aby szprycer był dobry w smaku i spełnił swoje zadanie, czyli ugasił pragnienie. Do szprycera używam wody gazowanej, najlepiej zrobionej w syfonie, bo mineralna ma przecież różne smaki. Woda powinna być zimna, a wino mocno schłodzone. Szprycer po prostu powinien być zimny. Jakie wino? Chętnie wybieram jakiś  Riesling,  albo lekko słodkawe, owocowe, zwykle półwytrawne, lub inne  wytrawne, białe. Wino do szprycera nie musi być drogie – może być tańsze, polecam całkiem sympatyczne np. tzw. zielone wino. Do szprycera wolę białe wina, ale wiele osób lubi także z czerwonym winem – też OK. Kolejna sprawa to proporcje wody i wina. Moim zdaniem każdy powinien metodą prób i błędów znaleźć swój ulubiony, najbardziej pasujący smak. Zwykle robię ok. 70% wody i 30% wina. Niektórzy wolą 80, 90% wody i resztę wina – też dobre.  Polecam także zrobić szprycera wcześniej, aby go dobrze schłodzić przed podaniem. Podaję w szklanym dzbanie z kostkami lodu, często z jakimiś owocami np. z malinami, albo z krążkami cytryny, limonka raczej do bardziej słodkiego szprycera.

Smacznego! Na ochłodę!

Pozdrawiam Cię miło  🙂

 

 

 

Mała rzecz o Pogankach i Poganach…

Dlaczego warto być poganką, poganinem? Powodów jest sporo. Wymienię niektóre, które są ważne i sympatyczne. Oczywiście nikogo nie namawiam do bycia poganką czy poganinem, ale może ktoś się skusi, a może jest już tylko jeszcze o tym nie wie, albo nazywa swój stan inaczej.

Opiszę moje przemyślenia w punktach, bo tak będzie prościej i może bardziej po… pogańsku…

 

  1. Na Świecie jest mnóstwo książek z odpowiedziami na najważniejsze pytania – a nie np. tylko jedna.
  2. Jeśli można o czymś powiedzieć, że jest „święte” to wszystkie drzewa są święte, a nie np. jakaś zbudowana świątynia.
  3. Poganie czczą SŁOŃCE – nie trzeba udowadniać, że istnieje, każdy je zna. Poganie kochają Słońce, Księżyc… Wszechświat.
  4. Każda matka jest uosobieniem płodności, miłości, a nie… dziewictwa.
  5. Nikt nie mówi źle o Słońcu – ani politycy, ani inni, bo nie mają ku temu powodów – inaczej niż o jakichkolwiek bogach.
  1. Nie opowiadasz się za żadnym kościołem, ani za antyklerykałami, czy racjonalistami, albo lewakami czy innymi „moherami” – dlatego możesz rozmawiać z każdym człowiekiem o wszystkim…
  2. Szanujesz każdego człowieka i jego boga.
  3. Masz tylko własnego, jedynego ojca. Może nie był, nie jest ideałem, ale jest twój i masz go na ogół na co dzień, i raczej nie miewasz dziwacznych wizji na jego temat.
  4. Możesz jeść wszystko kiedy chcesz i co chcesz, pamiętaj jednak że też możesz być zjedzony…
  5. Doskonale wiesz, że nie jesteś „duszą uwięzioną w ciele”, ale właśnie tym wspaniałym ciałem. Miło jest nie być żadnym więźniem.
  6. Pogańscy bogowie lubią ludzi takimi jakimi są, np. lesbijkami, hetero, gejami, są różni i każdy ma własnego anioła, bo dlaczego nie?
  7. Wszędzie tam gdzie są krzyże na ścianach – np. w szkołach, w urzędach –wokół jest Natura, a na szkolnych parapetach kwiaty, to jest niezmienne.
  8. Na tacę kładziesz talerz z ciasteczkami i pyszną kawę w filiżankach…
  9. Zawsze masz niebo nad głową, a nie gdzieś tam…

Dlaczego to napisałam? Taka potrzeba… tu i teraz.

Co mogą zrobić Prezydentowi Andrzejowi Dudzie jeśli nie podpisze…

 

Świetny list do Prezydenta Andrzeja Dudy – zapraszam do poczytania – WARTO. To nie jest mój tekst to udostępnienie, ale znakomity tekst. Zapraszam!

———————————–

Ten krótki mglisty moment, gdy zawahałeś się, czy warto mieć jaja, to cios w splot słoneczny, którego skutki zbierano po nocy w sejmie. Nie, to nie Budka znokautował prezesa. To ty… Nie wiem, czy to dlatego, że Andrzej Duda przeczytał wczoraj nasz list, ale kilka godzin później zrobił się jakiś taki hardy, że zmiana […]   via Co mogą zrobić Andrzejowi Dudzie, gdy nie podpisze ustawy? — Najlepszy Blog na Świecie*

Czy Polska może być wolna od GMO ?

Witaj, dzięki za przeczytanie tekstu poniżej. Ten wpis nie jest mojego autorstwa, ale jest niezwykle ważny i dlatego po przeczytaniu uznałam, że warto, aby był wszędzie gdzie to tylko jest możliwe. Chodzi przecież o nasze życie, zdrowie tu i teraz i na przyszłość! Udostępnij proszę gdzie możesz… 

Zapraszam Cię.

——————————————

Sezon ogórkowy trwa a polski Sejm akurat teraz przystąpi do głosowania w kwestii roślin transgenicznych… dotychczas już ponad piętnaście krajów UE powiedziało NIE dla GMO…ale to nie niestety nie wystarczy, koncerny wciskają się kuchennymi drzwiami, nadal próbuje się obejść te przepisy i znaleźć furtkę dla wepchania genetycznie zmienionych ziaren gdzie się da. „UWAGA – pełna […]    via Czy Polska może być wolna od GMO ? — Widziane znad Śródziemnego…

Ella One – kłótnie na prosty temat

To nie jest tekst mojego autorstwa, ale to dobry tekst i warto przeczytać. ZAPRASZAM… link do całości u dołu tekstu.

—————————–

Bo znowu tu i ówdzie wybuchają kłótnie na temat zdawałoby się oczywisty. Polska Federacja Ruchów Obrony Życia: Niszczy życie poczęte i rujnuje życie kobiety. Zawarte w niej duże dawki progestagenu nie są obojętne dla zdrowia kobiety i mają bardzo niekorzystny wpływ na układ rozrodczy i gruczoły piersiowe, układ pokarmowy, a także na układ sercowo naczyniowy, nerwowy […]

via Jak działa pigułka ellaOne — notatki na mankietach

Zapraszam też do poczytania innych wpisów, np. TUTAJ

Powiedział Umberto Eco… czy to prawda?

„Patriotyzm to ostatnie schronienie łajdaków. Ludzie bez zasad moralnych owijają się zwykle sztandarem, a bękarty powołują się zawsze na czystość swojej rasy. Narodowa tożsamość to jedyne bogactwo biedaków, a poczucie tożsamości oparte jest na nienawiści – na nienawiści wobec tych, którzy są inni” – Umberto ECO –

via POWIEDZIELI: — TABLOID ONLINE

Małe Święto PUSZCZY BIAŁOWIESKIEJ – z dopiskiem

Tego pięknego drzewa już tam pewnie nie ma…

Prawie cała Polska cieszy się i dziękuje za decyzje UNESCO w sprawie Puszczy Białowieskiej. Nie wolno wycinać starych drzew! Wspaniale! 

Szkoda tylko, że wydłużono aż do 1,5 roku złożenie przez rząd raportu na temat Puszczy. To źle. Powinno jednak być najwyżej do końca 2017 roku.

Jezioro w środku Puszczy

Tak jak powiedział p. A. Wajrak – to niestety nie powstrzyma wycinki drzew, ale jest lepiej, a „wycinakom” będzie trudniej, bo Świat dowiaduje się co nam wszystkim zrobił p. Szyszko i jego finansowi zwolennicy. Przypuszczam, że ten pan akurat cieszy się, że przedłużono termin raportu, bo jak zwykle niczego nie zrozumiał. Przykro to myśleć, pisać, ale niestety tak to wygląda.

Pieczołowicie odbudowana stara stacja kolejowa w Białowieży

Zapraszam do poczytania i obejrzenia wielu zdjęć z Puszczy Białowieskiej TUTAJ  a także TUTAJ  a także Kliknij TUTAJ

 

 

 

 

JEDŹCIE DO PUSZCZY, DO BIAŁOWIEŻY I UROKLIWYCH,   OKOLICZNYCH WIOSEK – BO TAM JEST PIĘKNIE. MOŻE JESZCZE NIE WSZYSTKO STRACONE…

Dopisuję 30 lipca 2017.

Trybunał Sprawiedliwości UE zakazuje dalszej wycinki w Puszczy Białowieskiej!

Do zobaczenia w Puszczy i nie tylko! :-

Niestety właśnie słyszę, że to dla ministerstwa, rządu pis, leśników to nic nie znaczy – będą dalej wycinać drzewa! Co ich obchodzi UE, Polska, my, Świat – dla pis ważna jest tylko władza, zemsta na drzewach, bo na ludziach, ustawach to dla nich za mało.

Nie ma słowa, które określiłoby te straszne działania! Walczmy z tym – kto, gdzie i jak może – TO BARDZO WAŻNE. PUSZCZA MUSI ŻYĆ I BYĆ NA ZAWSZE. MAM NADZIEJĘ, ŻE PRZETRWA TĘ WŁADZĘ.

Uwaga Autostrady! Senny, Zmęczony Kierowca!

Cześć! Dzisiaj muszę się trochę pozłościć. Może mi nieco ulży… 🙂

Cytuję: „Z badań eksperymentalnych wynika, że tylko cztery godziny snu powodują osłabienie podobne temu, które odczuwa się po wypiciu sześciu piw. Jeśli ktoś nie śpi całą noc, można to przyrównać do 1,9 promila alkoholu we krwi” – Reuter’s. Agencja przytacza wyniki badania przeprowadzonego pod kierownictwem Nicholasa Moore’a ze szpitala uniwersyteckiego w Bordeaux, specjalizującego się m.in. w leczeniu zaburzeń snu. Przebadano około 700 kierowców.

Niewyspany, senny, zmęczony kierowca jest ogromnym zagrożeniem na wszystkich drogach Świata. Są to kierowcy tak samo niebezpieczni jak pijani czy pod wpływem środków odurzających. Według badań w/w szpitala w przypadku obu grup tych kierowców prawdopodobieństwo spowodowania wypadku jest co najmniej dwukrotnie wyższe niż w przypadku osób wypoczętych i trzeźwych.

To są FAKTY!  Z faktami nie ma co – jak wiadomo – dyskutować. Każdy wie ilu nietrzeźwych kierowców „łapie” policja codziennie, a szczególnie w „grillowane” weekendy. Na drogi w Polsce wracają radary, które usunięto (zakryto!), bo nie spełniały wielu różnych wymogów. Zastanawiam się czy warto inwestować w takie ilości radarów? Czy warto wydawać mnóstwo forsy na stawianie ich, łapanie pijaków za kierownicą, rowerzystów (nie tylko na wsiach) po „jednym piwku” – czy to poprawia nasze bezpieczeństwo? Na pewno nieco tak jest.  Może jednak lepiej byłoby więcej zainwestować w edukację, w ścieżki rowerowe, w naziemne i podziemne przejścia dla pieszych (z działającymi windami), w barierki oddzielające chodniki i jezdnie, a także wydać pieniądze na wielopoziomowe, nowoczesne skrzyżowania, chodniki dla pieszych i ścieżki rowerowe zwłaszcza poza terenem zabudowanym … itd. itp.

Czy w końcu uda nam się jeździć tak jak w większości krajów Unii Europejskiej?

Pytanie z ostatniego, fatalnego  doświadczenia: jak kierowca ma być wypoczęty kiedy decyduje się jechać autostradą po to, aby być szybciej i wygodniej u celu podróży, a potem traci mnóstwo czasu w gigantycznym korku przed bramkami?! Czeka godzinę i więcej, płaci drogo! Czy to na pewno jest autostrada?! Po co wydaliśmy miliardy na te autostrady skoro nie potrafimy zapewnić prawidłowego ich funkcjonowania?!

Nie rozumiem dlaczego nie można tego ucywilizować?! Jest na pewno znacznie lepiej niż było kilka, czy kilkanaście lat wstecz, ale te bramki… nie godzi się nas tak traktować. Jest znacznie gorzej niż było rok temu!

Co o tym sądzisz? Jak ci się jeździ polskimi autostradami? A może należy je nazwać „spolszczone autostrady”?

Nieco się wyzłościłam, ale… mam powód. Prze te bramki spóźniłam się na ważne spotkanie, choć wyjechałam ze sporym zapasem czasu.