Zapraszam na… foto

Witaj! Nie było mnie tu chyba za długo i niewiele mam na swoje usprawiedliwienie.

Może usprawiedliwieniem mogłaby być moja niechęć do elektronicznego kontaktu ze światem kiedy odpoczywam jak najdalej od cywilizacji. 

Tyle pokajania się, a teraz zapraszam do obejrzenia paru fotek. Są jesienne. Lubię Jesień i jesienny wypoczynek. Pani Jesień jest bogata we wszelkie dary przyrody, słońce już nie męczy, jest miłe ciepło. Można łazić (bez zmęczenia) po pięknych łąkach, lasach, słuchać Natury i chłonąć zapachy Ziemi,  Jesieni.

W tym roku mamy naprawdę czarowną Jesień. Jest tak ciepło, że woda w jeziorze była znakomita do pływania – tego prezentu jednak nie oczekiwałam od Natury, ale dostałam! Pełna radocha!

Woda w jeziorze była super!

Ach te barwy…

 

 

Taaaaka huba!

 

Fontik też odpoczywał.

 

Piękne drzewa… a jakie zapachy!

Miło, że zaglądasz na Mózgojazdę, pozdrawiam miło…

Następny wpis będzie m.in. o winie, nowe, niezwykłe smaki. Zapraszam 😉 

Do ostatniego drzewa

Witam Cię na Mózgojazda! 

Przypomniał mi się niedawny, niezwykły spacer po Puszczy Białowieskiej. Jest tam cudnie. Unikałam miejsc gdzie Lasy Państwowe zniszczyły kawał Puszczy, wszystko to już widziałam, broniłam jak umiałam, z pomocą wspaniałych ludzi i Unii Europejskiej udało się uratować wiele.

Poszłam na długi spacer, było po deszczu, wyjrzało słońce – puszczański świat pachniał przepięknie, świeżo, mnóstwo smakowitych widoków, wspaniałe światło, przejrzyste powietrze. Oddychałam powietrzem, które przyprawiało o zawrót głowy – zwłaszcza po warszawskim smogu.

Jak tu pięknie!

Niedługo znowu tam będę, już cieszę się na samą myśl o „mojej” pięknej Puszczy, łażeniu po łąkach, wśród wysokich traw, starych drzew, obudzić się tuż przed świtem i zobaczyć wschód słońca, a wieczorem zachód nad Puszczą i nade wszystko słuchać najwspanialszej ciszy i… zdarza się usłyszeć rozmawiające z księżycem wilki.

Zachód słońca nad Puszczą Białowieską.

 

Lubię też wpadać na pyszne pierogi i żurek do zajazdu p. Jerzego Kuczki w Budach, spotkać się z p. Moniką i znowu kupić u niej wspaniałe miody, wypić świetną kawę w Sarence i być w wielu innych ukochanych miejscach… O tym można poczytać i obejrzeć FOTO  T U T A J

 

Zapraszam Cię do obejrzenia świetnego filmu „Do ostatniego drzewa” – warto!

Miło, że tu wpadasz – pozdrawiam ♥

Każda walka jest wymagająca, nie ma drogi na skróty.

Adam Wajrak, cyt. ” Za kilka lat jako obywatele Polski i wspólnej Europy będziemy dumni zarówno z chronionej jako park narodowy Puszczy Białowieskiej, jak i praworządnego kraju z niezależnym sądownictwem.

To będzie nasz wkład w lepszą i sprawniejszą Unię Europejską.”

Cały tekst jest TUTAJ

NIKT! nie ma żadnego prawa niszczenia naszej Ziemi, naszej Przyrody. Tworzenie prawa, które niszczy Przyrodę niszczy NASZE ŻYCIE NA ZIEMI – TU I TERAZ I W PRZYSZŁOŚCI. Przecież to jest  oczywiste dla każdego człowieka – obojętne gdzie żyje i kim jest. W Unii Europejskiej wyjątkiem jest straszna partia niestety działająca w Polsce. Ludzie ją tworzący nie mają nic wspólnego z szacunkiem dla Przyrody i życia Ludzi. Tworzą zło.

NISZCZENIE PRAWORZĄDNOŚCI TO NISZCZENIE WOLNOŚCI KAŻDEGO CZŁOWIEKA – BEZ WZGLĘDU NA TO GDZIE MIESZKA I KIM  JEST. Każdy Człowiek jest częścią Przyrody, a każda chwila życia bez Wolności to stracone życie. 

Puszczę Białowieską udało się obronić, wczoraj przerwano asfaltowanie drogi w środku Puszczy –  o tym pisałam – KLIK TUTAJ 

Obroniliśmy Puszczę – OBRONIMY PRAWORZĄDNOŚĆ w Polsce. Przecież… NIE MAMY WYJŚCIA – inaczej życie będzie nie do zniesienia dla nas i dla naszych dzieci i wnuków. Uszczypliwość Natury i Ludzi bywa bardzo groźna! 

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z Puszczy Białowieskiej i z demonstracji (innej, ale też b. ważnej).

Piękny spokój w Puszczy Białowieskiej

 

 

Jak tu pięknie!

 

 

 

 

 

 

 

Kto tam…

 

Drzewo przy drzewie…

Białowieżę i okolice można zwiedzać konno…

Tak było…

 

To nie jest mgła! To SMOG!

Dzień dobry, choć taki zasmogowany dzień nie może być dobry.

Warszawa,  7.00 rano, wyglądam przez okno… ale mgła, myślę. Wychodzę  na balkon i… przerażenie! Smród okropny, dymny jakiś, wstrętny, duszący zapach. Moje spojówki gwałtownie zareagowały – oczy pieką, zamykam, ale muszę oddychać, za chwilę boli mnie głowa. Zanim zamknęłam oczy i balkon zrobiłam kilka zdjęć.

To co z POWIETRZEM dzieje się dzisiaj, nie tylko dzisiaj i przypuszczam nie tylko w Warszawie, jest NIEZROZUMIAŁE. Jak można było dopuścić do takiej katastrofy?! Jesteśmy najgorsi w Europie!

O SMOGU  można dowiedzieć się więcej  T U T A J

Obejrzyj proszę te zdjęcia z balkonu, jeśli nie jesteś w Warszawie to masz dużo szczęścia. Dusimy się!

Warszawski SMOG!

Puszcza Białowieska – inaczej

DZIEŃ DOBRY, A MOŻE DOBRY WIECZÓR 🙂 

W Warszawie i okolicach szaro-buro, mizerne słońce rano było, ale teraz wisi nad nami ciemne niebo. Pracować trzeba przy sztucznym świetle. Pewnie masz podobnie, bo w całej Polsce chmurzyska.

Ostatnio przeglądałam, trochę porządkowałam starsze zdjęcia – te sprzed roku, dwóch, trzech lat i okazało się, że jest sporo z Puszczy Białowieskiej, które nie były tu na Mózgojazda. Moim zdaniem są interesujące (oczywiście biorąc pod uwagę, że robiła je foto-amatorka), niektóre zabawne, lubię je wszystkie. Każde zdjęcie to chwila, wspomnienie, nastrój dnia, tego momentu, zauroczenia światłem, miejscem, detalem.

Puszcza Białowieska jest niestety permanentnie niszczona przez Lasy Państwowe, przez Ministerstwo Środowiska, które już nie ma w swej nazwie „ochrony”, więc… nie chroni, a tylko eksploatuje. Niszczą myśliwi, ponad wszelką miarę zabijają zwierzęta.

Przeczytaj proszę wywiad ze wspaniałym człowiekiem Puszczy – znajdziesz  T U T A J

Mam nadzieję, że Ci się spodobają zdjęcia. Miło Cię tutaj spotykać 🙂

Piękny, lekko mglisty poranek – idziemy do Puszczy

Straż Graniczna już patroluje.

To już droga przez Puszczę

Omszałe głazy…

 

 

 

 

 

 

 

Dalej będą zdjęcia zwierząt, a właściwie ich pomników i odcisków ich łap.  Te foty robiłam w zrekonstruowanej sprzed ponad 100 lat stacji kolejowej Białowieża. Teraz to miejsce jest jakby… muzeum, służy edukacji, przychodzą tu dzieci i dorośli. Wszyscy podziwiają to miejsce. Warto się tam wybrać, a tutaj zapraszam do obejrzenia kilku fotek. W lipcu 2015 pisałam o tej zrekonstruowanej stacji kolejowej,  Można poczytać i obejrzeć T U T A J

To jest pomniczek rzekotki drzewnej. Piękna mała żabka.

To jest odcisk łapy rysia.

To jest pomnik rysia.

 

 

 

 

Zrekonstruowana stacja kolejowa Białowieża. Podobno tak wyglądała przed 100 laty

Tutaj uwieczniono niezwykle rzadko występującego dzięcioła trójpalczastego

To pomnik puszczańskiej sóweczki.

Tutaj majestatyczny wilk.

To jest odcisk łapy wilka

Zachód słońca nad Puszczą

Śnieg w Warszawie – za wcześnie?

Dzień dobry bardzo z zaśnieżonej, porannej Warszawy!

Dzisiaj o siódmej rano było bajkowo. Drzewa białe, trawniki w śniegu, na balkonie śnieg, na termometrze zero stopni. Po godzinie wszystko zaczęło topnieć, ale pozostały zdjęcia.

Lubię wszystkie pory roku, jednak – moim zdaniem – Zima zawsze przychodzi za wcześnie. W tym roku prawie nie było złotej Jesieni, a może przegapiłam chociaż bardzo lubię Jesień. Potrafi być piękna, słoneczna, jeszcze ciepła. Było może kilkanaście takich cudnych dni, ale to zdecydowanie mało. Za to był deszcz i deszcz…

Przecież zwykle są słoneczne, jesienne dni. Napisałam o takiej Jesieni 2015 roku  ZAPRASZAM TUTAJ

Dzisiejsza, poranna Zima była interesująca. Zrobiłam kilka fotek z balkonu 🙂 Obejrzyj – zapraszam 🙂

Tu widać worki z jesiennymi liśćmi -jeszcze nie zabrane…

 

 

 

 

 

 

Auto trzeba odśnieżyć…

Ptaki pochowały się, zwykle są na tym trawniku.

 

 

Puszcza

WITAJ…

Tak jak od kilkunastu lat znowu na parę dni pojechałam do Białowieży i oczywiście do Puszczy Białowieskiej  i… popłakałam się.  Tyle zniszczenia, tyle pięknych, zdrowych drzew wyciętych i masowo wywożonych… dokąd? Zniszczone leśne ścieżki, szlaki rowerowe, piesze, zniszczone poszycie leśne, krzewy – wszystko co tylko spotkali na swej drodze ludzie i ich potworne maszyny. Niestety – jak wiemy z mediów – zabierano się także za niszczenie ludzi. W Puszczy w zasadzie nie wolno teraz przebywać turystom, różne szlaki są strzeżone przez leśną straż, stoją tablice  z zakazami. To wszystko można zobaczyć na stronach  np. na tej stronie https://www.flickr.com/photos/greenpeacepl/albums/72157686183773434

20170906_GP_0227

Niemożliwe jest zrozumieć i trudno uwierzyć, że LEŚNICY! czyli strażnicy naszych lasów są zdolni do takiej potwornej dewastacji! To – mam nadzieję – TYLKO ze strachu i na rozkaz pisowskich polityków, a nie z własnego myślenia. Choć wątpliwości są, bo to oni przecież też na tym zarabiają. Jednak rozkazu można nie wykonać, jeśli jest bezsensowny, ale do tego trzeba mieć jakieś… wątpliwości – oni ich niestety nie mieli.

Nie mają żadnego wytłumaczenia, które można byłoby uznać za sensowne. Bezpieczeństwo? Czyje, jakie? Przecież ludzie jeśli idą w Puszczę to tylko z przewodnikiem (byłam wielokrotnie na takich wspaniałych wędrówkach), który prowadzi określonymi szlakami – tam gdzie wolno bezpiecznie chodzić. „Drukarz”?! – to naprawdę jest TYLKO wymówka, bo Puszcza przez wieki dawała sobie radę z różnymi szkodnikami, ale z jednym największym – z człowiekiem – nie da sobie rady.

Dlaczego to zrobili?! Po co?! Co im podyktowało taką rzeź?! Aż tak brakuje pieniędzy na 500+ i na inne pisowskie „obiecanki”? Aż tak brakuje, że trzeba niszczyć Polskę? Puszcza Białowieska to przecież nie jedyny, niszczony las, ale wzięto się za inne lasy w całej Polsce, miejskie skwery, parki, podmiejskie lasy, itd. Tu też się niszczy. Puszcza jest taka jedyna w całej Europie! Czy dlatego należało ją zniszczyć? Obejrzyj proszę zdjęcia z tej dewastacji i obrony Puszczy – KLIK TUTAJ

To jest też ważny link w sprawie Puszczy, można dowiedzieć się co w tej sprawie „piszczy” – TUTAJ

Jaka będzie przyszłość naszej Puszczy Białowieskiej… Kto wie?

Teraz w Puszczy rozpoczyna się wielki spektakl – rykowisko jeleni – jeśli masz chęć poczuć się jak w Puszczy, można posłuchać. Nagrał te niezwykłe odgłosy p. Andrzej Załęski

Puszcza Białowieska jest piękna o każdej porze roku, nawet wtedy gdy pada deszcz, albo tuż po deszczu, a może nawet szczególnie wtedy, bo zapachy są niezwykłe. Pachną  jesienne trawy, ziemia, powietrze jest przesycone barwami… nieomal smaków i zapachów, chwilami między chmurami prześwituje słońce – jest cudna cisza, można lekko oddychać. Trawy lśnią od kropel deszczu, liście „śpiewają”, i jeśli nie jest zbyt zimno i odpowiednio się ubierzemy to można iść i iść…

Był deszczowy dzień, ale nie zrobiłam zdjęć w deszczu, bo bałam się, że wróci mi przeziębienie z poprzedniej wędrówki, ale trochę fotek jest. Tu na blogu jest sporo na temat Puszczy, zachęcam Cię do zajrzenia np. do kategorii FOTO. Tu zapraszam Cię do obejrzenia kilku moich fotek z września 2017 roku.

 

 

 

 

Puszcza – trochę z daleka, ale widać jej piękno…

W Puszczy można też spotkać… jabłoń.

 

Interesująca… przygoda

 

Zapraszam Cię do obejrzenia zdjęć z wystawy na którą od pewnego czasu czekałam. Na przeżycie tej ekspozycji trzeba sobie zarezerwować co najmniej ok. dwóch godzin. Mnie zajęło to więcej, bo ciągle, w różnych momentach… wracałam by obejrzeć jeszcze i jeszcze raz.

WYSTAWA DALI CONTRA WARCHOL – jest w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie do 7 października 2017. Moim zdaniem warto zarezerwować sobie trochę czasu i obejrzeć,  posłuchać (w słuchawkach) świetnego tekstu oprowadzającego widza po tej unikalnej, niezwykłej wystawie. Spora część eksponatów pokazana jest po raz pierwszy publiczności.

Wchodzimy przez Bramę Marylin Monroe, dalej Bramę Kina, możemy poczuć zapachy w Świątyni Zapachu Salvadora Dalego, podziwiać będziemy foto z pięknymi wąsami Dalego itd. itd. Contra to Endy Warchol – ale czy to jest… contra? To jest po prostu inny, znakomity Artysta. Możemy tu podziwiać m.in. wspaniałe okładki płyt najsłynniejszych zespołów, muzyków jazzowych…

Obejrzyj proszę moje amatorskie ujęcia foto, które oczywiście nie mogą oddać atmosfery wystawy, jej przesłania, uroku…

Salvador Dali i jego ukochana żona Gala

 

Dzisiaj, 16.00, Warszawa, Pl. Defilad -DLA PUSZCZY BIAŁOWIESKIEJ

Wspaniały ten Żubr!
Autor zdjęcia: Kully Singh

MOJA PUSZCZA

Oczywiście nie jest „moja”, ale widziana moimi oczami, odczuwana moją wrażliwością.

Absolutnie nie można zrozumieć, ani tym bardziej zaakceptować dlaczego obecna tzw. władza uparła się, aby zniszczyć Puszczę Białowieską, aby zniszczyć, nasze lasy, skwery i parki w miastach, drzewa i krzewy przy drogach itd.

To jest PORAŻAJĄCE!

Zapraszam Cię do obejrzenia zdjęć mego autorstwa robionych w różnych latach, w różnych miejscach nie tylko w Puszczy Białowieskiej, ale też w urokliwych wioskach wokół Puszczy i oczywiście także w Białowieży. Wszędzie tam jest naprawdę pięknie…

Niektóre z tych zdjęć są już tu na blogu.

Zresztą jest już lato i warto wybrać  się tam i wszystkie te cuda natury  zobaczyć. Pooddychać świeżym, czystym powietrzem, posłuchać wspaniałej ciszy i zwierząt, zobaczyć nocą rozgwieżdżone niebo, wygrzać się na słońcu, powędrować i… pojeść regionalne potrawy.

Wjeżdżamy do Puszczy…

W głębi Puszczy…

Zadziwiła i urzekła mnie ta chata – wieś przy Puszczy

Wczesna jesień w Puszczy

Drzewa umierają stojąc… W Puszczy tak jest od prawieków…

Lamy też można spotkać w okolicach Puszczy

Będzie burza i… była

Ile to drzewo może mieć lat? Wieki… czy jeszcze tam jest…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

To było tak blisko tych wielkich zwierząt, że ciągle pamiętam ten "dziki" zapach.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zapraszam Cię również do poczytania i obejrzenia tych i innych zdjęć tu na blogu Mózgojazda, podaję kilka linków może zajrzysz…

Tutaj znajdziesz zdjęcia i trochę info na temat ponad stuletniej stacji kolejowej w Białowieży: TUTAJ KLIK

Natomiast coś aktualnego: TUTAJ

Zapraszam Cię też do poczytania innych tekstów np. dot. kierowców i w ogóle moto – W TEJ KATEGORII

Jeśli możesz przyjdź dzisiaj na Pl. Defilad w Warszawie, godz. 16.00 – pogoda jest dobra, nie ma upału, nie pada. Warto.

Serdeczności… 🙂

 

Sobotnie… zaczarowanie?

Hej! Witam Cię miło 🙂

Tytuł? Sobotnie na pewno, bo to było wczoraj czyli w sobotę. Czy aż zaczarowanie… może nie, pomyślisz – ależ tak, małe lecz miłe, tak to czułam.

Zupełnie przypadkiem znalazłam się w świecie drewna, korka, lasu w… butelkach, poduszek z… gryką i wielu innych uroczych bytów. Wszystko to wyzłocone, oświetlone i ocieplone czerwcowym słońcem.

Gdzie? Najdziwniejsze, że te „cuda” znalazłam przypadkiem w Warszawie przy Placu Vogla. Dzisiaj w niedzielę też tam są. Warto wybrać się, także z dziećmi, bo dla nich też są różne fajne rzeczy i np. mogą malować prawdziwymi farbami.

Artyści, projektanci, rzemieślnicy przyjechali by pokazać, poopowiadać, sprzedać swoje dzieła. Nie o wszystkie ceny pytałam, ale to co kupiłam jest miłe, oryginalne i niedrogie. Oto moja dłoń z pierścionkiem z korka, ładny? Mnie cieszy 🙂

 

 

 

 

 

 

A to jest stoisko gdzie uśmiechnięta, śliczna Dziewczyna sprzedaje swoje artystyczne wyroby, ma interesujące pomysły. Kolczyki, broszki, bransolety i wiele innych oryginalnych, naturalnych ozdób.

 

 

 

 

 

 

 

Znakomicie się prezentowały wszystkie inne stoiska. Drewno jest zawsze piękne, ciepłe, zapach przywołuje zwykle coś miłego, dobrego, może… wakacje. Kupiłam świecznik ze starego olchowego drewna, nieduży, do tego świeczka o miodowym zapachu.

Świecznik jest z tego stoiska:

 

 

 

 

 

 

 

 

Tutaj też można było „podejrzeć” pracę przy drewnie – dłutem, specjalnym młotkiem i z niezwykłym wyczuciem, bo to drewno nie pęka…

Las w butelkach, butlach i wielkich słojach. Naprawdę pachniało lasem.

Artystyczny jarmark trwa także dzisiaj, w niedzielę do godz. 19.00 – warto się wybrać. Można tam oczywiście zobaczyć, kupić wiele innych rzeczy, mnie zainteresowały nieomal wszystkie, ale….  taka przypadkiem zaczarowana sobota w czerwcu…

Serdeczności, cześć!