Pigułek szukałam za PO, za SLD i…

UWAGA! WAŻNY TEKST

Tekst niżej nie jest mego autorstwa, ale powinien być znany wszystkim NORMALNIE MYŚLĄCYM kobietom i mężczyznom.   

Powinniśmy nareszcie przejąć się, i działać, tym co dzieje się w naszym państwie, w Polsce między kobietami, między kobietami i mężczyznami, między mężczyznami. Dzieje się bardzo źle!

Chodzi o PiS? To ja coś powiem, pani Ewo Kopacz, wierna od roku “przyjaciółko” kobiet. Pigułek szukałam za Platformy, szukałam za SLD, od 1993 roku chodzę i obijam się o drzwi aptek, gabinetów, o pogardliwe miny farmaceutów… W środę o 17.00 w restauracji MiTo* w Warszawie odbędzie się debata organizowana przez Paulinę Młynarską, pt. “Kobiety mówią […]

via   TUTAJ POCZYTAJ. WAŻNE.

Reklamy

Uwaga na cwaniaków

Fakt jest oczywisty – to dopiero koniec marca i do wakacji jeszcze trochę poczekamy, ale…

No właśnie to „ale” przekonuje mnie do napisania o pewnym zdarzeniu drogowym i namówienia do czegoś jeszcze nieprzekonanych.

Warszawa, godzina ok. 14.00 jadę spokojnie – można 70, ale nikt nie jedzie szybciej niż ok. 40 km/godz. bo na tyle pozwala ruch na trzypasmowej jezdni. Podjeżdżamy do świateł, ulica przechodzi w niewielkie wzniesienie, jest czerwone, zwalniam nieomal do zera. Duże skrzyżowanie więc czekamy dłużej. Nagle widzę… stojąca przede mną taksówka (nieco starsza Skoda) zaczyna staczać się! Nie mogę cofnąć, bo przecież za mną sznur aut, trąbię więc ile sił, obok dwa samochody też trąbią na taksówkarza, a ten nic – uderza w moją Hondę! Trzymam na hamulcu więc na szczęście tylko ja przyjmuję to uderzenie.

Mój samochód ma wgnieciony zderzak i skrzywiony lewy reflektor. Taksówkarz wysiada i z „wielką gębą” do mnie, że nie uważam, wjechałam w jego tył, że muszę mu zapłacić za remont auta! Na szczęście mam kamerkę i świadków, a ci nie byli dłużni panu taksówkarzowi, który szybko spuścił z tonu.

Ten pan niewątpliwie chciał sobie moim kosztem wyremontować swoje auto. Nie udało mu się. Dzięki zainstalowanej u mnie kamerki udowodniłam co się naprawdę działo. To on musiał płacić. Uwaga na takich cwaniaków! Firmy ubezpieczeniowe już znają tego typu osobników.

Tak więc namawiam wszystkich przed wyjazdem na wakacje, na kilkudniową majówkę, czy w ogóle gdziekolwiek – warto mieć takie urządzenie. Nie są drogie. Kamerki zainstalowane w autach są honorowane przez policję i przez sądy – w razie czego.

Przykro to stwierdzić, ale z uczciwością rodaków… sami wiecie, różnie bywa. Jesteśmy już właściwie nieomal wszędzie podglądani. Na ulicach, w internecie, poprzez telefony itp. Ci co nas podglądają nie mają do nas zaufania i dbają o nasze… bezpieczeństwo. Idąc tą drogą myślenia my – tzw. zwykli ludzie (choć przecież wiadomo, że wszyscy jesteśmy niezwykli!) – mamy też prawo i obowiązek dbać o własne bezpieczeństwo i swoje interesy. Prawda?! Moim zdaniem ABSOLUTNA PRAWDA.

Polecam też ten tekst: KLIK TUTAJ , a także…. dla relaksu  T U T A J

Po pierwsze bezpieczeństwo…

Też piesi. Nie znam autora zdjęcia, ale jest piękne. Zdjęcie z internetu, nie było autora

Też piesi. Nie znam autora zdjęcia, ale jest piękne. Zdjęcie z internetu, nie było autora

Jak powiadał klasyk, nieco zmieniając – po pierwsze bezpieczeństwo durniu! Strasznie jest zaczynać od porażających polskich statystyk, ale nie ma rady. W 2013 roku w naszym kraju doszło do 9 489 (tak – prawie dziewięć i pół tysiąca!) wypadków z udziałem pieszych. Zginęło AŻ – 1 147 PIESZYCH!

Straszne, zatrważające, że ciągle nie możemy czuć się bezpieczniej na naszych drogach. Każdy kto choć trochę interesuje się, zajmuje w jakikolwiek sposób bezpieczeństwem ruchu drogowego wie, że nasze państwo, czyli my wszyscy niewiele robimy dla tegoż bezpieczeństwa.

W 15 krajach Unii Europejskiej od lat obowiązują przepisy ułatwiające pieszym przejście przez jezdnię, po pasach. Właśnie w Sejmie trwa dyskusja na ten temat – posłowie chcą wprowadzić u nas podobne przepisy. Jasne, że należy zmieniać przepisy na lepsze, ale czy to nie jest działanie na wyrost, nieco od końca? Czy wiemy jak wprowadzić w życie nowy przepis? Czy posłowie korzystają z rad doświadczonych policjantów, biegłych, którzy analizują wypadki drogowe? Wprowadzenie „na wprost” jakiegoś przepisu, bo tak mają inni może być „kulą w płot”.

Kursy dla kandydatów na kierowców są niby co jakiś czas… polepszane, ale przecież prawie nie ma dobrych, mądrych instruktorów. Takiego z przysłowiową świecą szukać i trzeba mieć naprawdę dużo szczęścia.  TUTAJ LINK NA TEN TEMAT

Warto zastanowić się w końcu nad tym jak, gdzie i kto ma szkolić naszych instruktorów jazdy. W Polsce chyba trudno będzie znaleźć ludzi, którzy mogliby to robić. Pozostaje szkolenie za granicą np. może w jednym z krajów skandynawskich, bo tam jest najmniej wypadków i mają znakomite doświadczenie i osiągnięcia w zakresie brd.

Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja to jest najważniejsze i od tego wiele lat temu trzeba było zacząć, zanim nastąpił wielki boom motoryzacyjny w Polsce. Teraz mamy bardzo dużo kierowców, pieszych, rowerzystów i motocyklistów, którzy nie potrafią zachowywać się przyzwoicie na drogach. Nie wiedzą co to jest kultura jazdy, ani nie rozumieją, że istnieje Kodeks Ruchu Drogowego – czyli prawo i każdy musi je znać i przestrzegać. Zachowują się na drogach tak jakby nigdy sami nie byli pieszymi. Wsiadają na rower, motocykl, do samochodu i coś w nich wstępuje – czują się najważniejsi i często bezkarni. Nie szanują ani siebie, ani innych użytkowników dróg. Traktują wszystkich jak wrogów, których trzeba pokonać, a którzy nie wiadomo w czym im zagrażają, a nie jak równoprawnych partnerów na drodze. Piesi też nie są bez winy. Wpadają na jezdnię i wyobrażają sobie może, że samochód natychmiast zatrzyma się. Niestety NIE ZATRZYMA SIĘ NATYCHMIAST.

Żeby było jasne: wiadomo, że nie wszyscy użytkownicy dróg są debilami i nie potrafią się zachować na drodze – gdyby tak było nie moglibyśmy w ogóle jeździć, ani chodzić po polskich drogach. Jest wielu i pieszych i kierowców, którzy są normalni, zachowują się przyzwoicie i szanują innych ludzi i siebie. Jednak przodujemy w Europie w strasznej ilości i jakości wypadków na naszych drogach. DLACZEGO?!

Kompetentni, cierpliwi, kulturalni, schludni…

Do napisania tego tekstu skłoniło mnie zdziwienie paru osób. Kilkoro znajomych postanowiło pójść na kurs prawa jazdy. Chodzą do różnych szkół, uczą się mozolnie, są mniej lub bardziej zadowoleni. Spytałam czy instruktorzy uczą jak jeździć kulturalnie. Odpowiedź była tylko jedna: NIE,  NIE UCZĄ. Do tego było zdziwienie, że o to pytam, bo przecież najważniejsze to przepisy, testy i jazdy.

No właśnie – MY KIEROWCY! – czy możemy powiedzieć, że na kursie dla kandydatów na kierowców mieliśmy zajęcia, na których uczono nas kultury jazdy na drogach? Niestety na kursach na ogół nie ma nawet słowa na ten temat. Uczymy się za to dość często NIE-KULTURY, bo bywa, że instruktorzy nie potrafią jeździć kulturalnie. Dlatego m.in. mamy to co mamy na naszych drogach.

Powodzenia!

Powodzenia!

Wiadomo, że trudno jest znaleźć zarówno dobrą auto-szkołę, jaki i dobrego instruktora jazdy. Jak sobie wyobrażamy dobrego instruktora? Kurs, nauki jazdy jest sporym stresem i wydatkiem, jeśli trafi się nam nerwowy, a co gorsze,  niekompetentny instruktor to sprawa jest co najmniej trudna, ale nie… beznadziejna. Akademia Auto-Świat przeprowadziła badania, a oto w dużym skrócie wyniki.

 

 

 

Czego oczekujemy od dobrego instruktora? Jaki powinien być bez względu na to jakiej jest płci?

  1. Kompetentny
  2. Cierpliwy
  3. Wymagający
  4. Spokojny
  5. Kulturalny
  6. Komunikatywny
  7. Schludny
  8. Uporządkowany

A teraz złe „sprawki” instruktorów. Jacy – naszym zdaniem – są, oczywiście bez względu na to czy uczy nas kobieta czy mężczyzna, choć zdecydowana większość to panowie. Wyniki ba­dań prze­pro­wa­dzo­ne przez Aka­de­mię Auto Świat po­ka­za­ły wiele złego, aż co drugi kur­sant spotkał się z ne­ga­tyw­ny­mi poczynaniami in­struk­to­rów. Oto one:

  1. W czasie godzin nauki jazdy załatwiają swoje prywatne sprawy.
  2. Skracają czas jazdy, zamiast godzinę jeździmy np. 40 minut.
  3. Są nieuprzejmi, krzyczą na kursantów.
  4. Przeklinają i palą papierosy w aucie
  5. Zmieniają terminy jazdy w ostatniej chwili
  6. Spóźniają się nagminnie nawet do 30 min.
  7. Robią nieprzyzwoite propozycje i uwagi.

Co warto sprawdzić kiedy zamierzamy być kierowcą? Na pewno trzeba wiedzieć jakie zaplecze techniczne ma szkoła w której będziemy się uczyć. Sprawdzić jakich i ilu jest instruktorów, to ważne, bo wtedy jest możliwość zmiany instruktora. UWAGA PANIE! Instruktorzy potrafią być wręcz natrętni i chamscy, wtedy natychmiast należy to zgłosić właścicielowi/kierownikowi szkoły. To samo dotyczy żądania jakichkolwiek dodatkowych opłat.

Nie jest proste znalezienie dobrej auto-szkoły, ale możliwe i warto zasięgnąć języka, popytać, popatrzeć, odwiedzić kilka, aby trafić do tej dobrej. To przecież spory wydatek więc wydajmy te pieniądze, ale bądźmy ostrożni i czujni. Na szczęście nie wszyscy instruktorzy są źli, jest wielu znakomitych i takich, którym naprawdę zależy na dobrym nauczeniu kursantów i trzeba takich szukać.

Warto przypomnieć, że obo­wiąz­ki in­struk­to­ra nauki jazdy nie wy­ni­ka­ją tylko i wy­łącz­nie z pro­gra­mu na­ucza­nia danej auto-szkoły, albo czyjejś do­brej woli. Zasady, prawa i obowiązki zo­sta­ły jasno okre­ślo­ne przez usta­wę o kie­ru­ją­cych po­jaz­da­mi. Osoba, która pra­cu­je jako instruktor nauki jazdy zo­bo­wią­za­na jest do rze­tel­ne­go i bez­stron­ne­go wy­ko­ny­wa­nia swo­ich obo­wiąz­ków oraz do stałego po­sze­rza­nia swo­jej wie­dzy.

Po kursie… doszkolenie.

Prawo jazdy mam od wielu lat. Początki nie były łatwe, choć nic złego nie stało się. Dwa miesiące jeździłam, stwierdziłam, że ciągle czuję się niepewnie i… zapisałam się do szkoły bezpiecznej jazdy. Jeździłam i uczyłam się nie tylko wychodzenia z poślizgu, ale przede wszystkim kultury jazdy. Dużo dobrego nauczyłam się i jestem bardzo wdzięczna tym instruktorom. Stałam się naprawdę innym kierowcą. Poczułam się pewniej i bezpieczniej, jeżdżę zdecydowanie uważniej. Poznałam lepiej siebie jako kierowcę i możliwości własnego auta. Wszystkich na drodze traktuję jak partnerów. Zaczęłam lubić być kierowcą. Do dzisiaj tak zostało – lubię prowadzić auto, sporo jeżdżę – jak dotąd bezpiecznie. Polecam takie doszkolenie, jest to dodatkowy wydatek, ale naprawdę opłaci się.