Czasami zapominamy „języka w gębie”

Ostatnio, zupełnym przypadkiem – znalazłam się w trudnej sytuacji. Przypuszczam, że wszyscy nieraz w życiu znaleźliśmy się w niekomfortowych, nieplanowanych okolicznościach. Co wtedy? Natychmiast szukamy możliwości wyjścia dosłownego – za drzwi, albo możliwie dobrego i spokojnego wyjścia z tej konkretnej sytuacji, albo  „zapominamy języka w gębie” i poddajemy się, bo nie wiemy co powiedzieć, jak zareagować np. na czyjeś kłamstwo, chamstwo, brak obycia, kultury…

Często jest tak, że boimy się urazić kogoś, szukamy odpowiednich słów, aby jednak zareagować na czyjś brak taktu, ale także miło podziękować za czyjąś pomoc, czy sympatyczne zachowanie i nie być źle zrozumianym. Och… życie nie jest proste. Komunikowania się z ludźmi uczymy się każdego dnia w różnych sytuacjach.  Różnie bywa, ale staram się  stosować na co dzień dobre słowa, na przykład przypominam sobie takie zdania:

– jesteś osobą interesującą;

– byłoby miło częściej cię (albo was) widywać;

– twój telefon/mail był miły;

– dziękuję, że myślisz o moich sprawach, to dla mnie ważne;

– mam zaufanie do ciebie… wiem, że chcesz mego dobra;

– lubię nasze rozmowy;

– prezent od ciebie to miła niespodzianka.

W trudnych okolicznościach, mówiąc wprost – niemiłych – kiedy jesteśmy podenerwowani sytuacją i czyimś zachowaniem niewątpliwie jest znacznie trudniej znaleźć odpowiednie słowa i do tego… bez emocji.

Motto tego bloga brzmi: ŻYCIE = EMOCJE = ŻYCIE. Oczywiście, że mamy prawo do emocji, ale emocje emocjom nierówne. Właśnie ostatnio przeżyłam trudne chwile, ale  udało się i wyszłam z nich może nie do końca tak jak bym chciała, ale nie najgorzej. Na drugi dzień przeproszono mnie. Niestety też trochę „zapomniałam języka w gębie”. Co możemy, a bywa, że musimy powiedzieć kiedy znajdziemy się oko w oko z trudnym rozmówcą, sytuacją? Może np. tak:

– moje odczucia z tego spotkania nie są dobre;

– dotychczas ceniliśmy i szanowali nasze wzajemne relacje – czy coś się stało o czym nie wiem?

– może zaczniemy jeszcze raz – może uda nam się porozumieć;

– negatywne emocje i przykre słowa nie pomogą nam w rozmowie;

– może dzisiaj nie jest najlepszy dzień na nasze spotkanie, proponuję…

   Staram się mówić o sobie i swoich odczuciach, wrażeniach. Jasne, że bywają sytuacje kiedy „zapominamy języka w gębie” i potem wyobrażamy sobie co byśmy powiedzieli, co powiemy następnym razem, żałujemy, że w tym momencie nie znaleźliśmy odpowiednich słów, złościmy się na siebie i na innych… dlatego –

Zbieram wszelkie pomysły, zdania, słowa – ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA, PISANIA – CZEKAM NA WASZE POMYSŁY. Będą na pewno znakomite i przydatne dla nas wszystkich.   Zachęcam 🙂

 

 


Komisja, albo pełnomocnik

DSC09286Nasz niezwykły rząd, jeśli nie wie co należy zrobić to powołuje jakąś komisję, albo pełnomocników. Niestety nie tylko ten rząd, trwa to już od lat. Być może zdarzyło się, że jakaś komisja czy pełnomocnicy coś ważnego zrobili, ale…

Zwykle to są twory, które powielają już istniejące instytucje.  Te „stare formy” są niewykorzystane, po prostu nie działają jak należy i mają mizerne uprawnienia, a nowe bez kontroli… działają tak samo. Tak właśnie – moim zdaniem – dzieje się także w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego (brd). Jasne, że nie jest tak, że nie ma nic dobrego. Jest wiele, ale niestety trwa to wszystko za długo, a wiele działań nie daje oczekiwanych i często szumnie zapowiadanych efektów.

NIK i BŚ

Stan i nadzór nad brd (bezpieczeństwo ruchu drogowego) w Polsce został mocno skrytykowany w pokontrolnym raporcie NIK, a także przez Bank Światowy. To są ponure wnioski, ale taka jest polska rzeczywistość – śmierć na drogach, pijaństwo, brak kultury i odpowiedzialności, złe szkolenia, zagmatwane prawo o ruchu drogowym, nieuporządkowane znaki przy drogach, ciągle jeszcze dużo złych dróg, itd. Niestety także brak należytych działań ze strony decydentów.

Co robi nasz rząd, a konkretnie Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju? W trybie nagłym, nocnym, bez konsultacji (czas na konsultacje: od 29 grudnia 2014 do 2 stycznia 2015!!!)   powołuje – a jakże – stanowisko pełnomocnika! Nowy Pełnomocnik Rządu ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego będzie działać – gdzie?! – oczywiście tam gdzie źle działa Krajowa Rada BRD. – w tym samym Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju, którym teraz kieruje Min. Maria Wasiak. Nie było żadnej szansy na merytoryczną dyskusję, bo były tylko trzy dni, w tym Sylwestra i świąteczny 1. Stycznia.

Pod rozporządzeniem powołującym stanowisko pełnomocnika podpisani są: sekretarz stanu Zbigniew Rynasiewicz (PO), Sekretarz Krajowej Rady BRD Agata Foks oraz radca prawny Anna Kubik.

Czy ktoś potrafiłby wskazać co ważnego zrobiła Krajowa Rada BRD przez ostanie np. dwa lata? Ile ludzi  w ogóle kojarzy tę instytucję? Dlaczego Rada BRD w zasadzie nie działa, choć przecież istnieje od 2002 roku i opłacana jest z naszych podatków? Zarówno NIK jak i Bank Światowy zauważyli ten niechlubny fakt, a rząd polski tego przez lata nie potrafił dostrzec. Dlaczego? Oto jest pytanie.

Co dalej…

Najwyższa Izba Kontroli i Bank Światowy w raportach twierdzą, że należy stworzyć w Polsce nową instytucję ds. brd – zamiast istniejącej Krajowej Rady BRD. Nowa instytucja powinna mieć poszerzone  kompetencje, zapewnienie przyzwoitego finansowania i umocowanie prawne przy Kancelarii Premiera.

Niedawno, w jakiejś stacji radiowej usłyszałam informację, że na stanowisko pełnomocnika ds brd są typowane dwie osoby: p. Beata Bublewicz – posłanka z PO i przewodniczący Sejmowej komisji infrastruktury, też z PO –p. Stanisław Żmijan. Żadna z tych osób mnie nie przekonuje, że potrafiłaby działać według nowych zasad, ale może mylę się.

Jak myślicie, czy powołany nowy pełnomocnik coś zmieni i będzie bezpieczniej na naszych drogach, ulicach? Moim zdaniem nic się nie zmieni, ponieważ nowy pełnomocnik ma tylko te same – bardzo małe – uprawnienia, które ma obecnie Krajowa Rada BRD i podlegać ma tejże Radzie, która przecież nie dała sobie… rady. To słaba decyzja i wymaga zdecydowanej, przemyślanej zmiany.

Co dalej? Czy będą naprawdę ważne, mądre zmiany zgodnie z naszymi oczekiwaniami i z zaleceniami Najwyższej Izby Kontroli i Banku Światowego?

Do poczytania także tutaj, INTERESUJĄCE INFORMACJE