Super Jazz i Wino!

Dzień dobry!

Znalazłam stary film „Gaudeamus” – to krótka etiuda Edwarda Skórzewskiego i Jerzego Hoffmana. Dla mnie okazał się świetny, bo jest tam urokliwy, dobry JAZZ.  Świetny jazzowy soundtrack Jerzego Matuszkiewicza – wtedy (1959 rok!)  młody saksofonista, a dzisiaj słynny kompozytor wspaniałej muzyki filmowej i nestor polskiego jazzu.

Zapraszam Cię  posłuchaj, bo warto. Link do tego filmiku, bardzo udanej muzyki i znakomitego wykonania – KLIK TUTAJ

Kończy się karnawał, będzie wyczekiwana wiosna, można to uznać za dobry powód, aby kontemplując jazz napić się kieliszek dobrego wina – polecam ten – starszy wpis, ale wino było i jest dobre 🙂 Zapraszam KLIK TUTAJ

Pozdrawiam! Miło mi, że tu zaglądasz 🙂

 

 

Kolejne spotkanie z… NADZIEJĄ

Kolejne spotkanie z… NADZIEJĄ.

Filmik tutaj:

Sobota, 19 grudnia 2015 roku, godzina 12.00. Warszawa. Dobra pogoda, prawie ciepło.

Jest nas – pięknie – bardzo dużo. To kolejne spotkanie tysięcy ludzi, którzy mają nadzieję, że ich pokojowe demonstracje spowodują dobre zmiany w Polsce.

W warszawskiej demonstracji brały udział także osoby z innych miejscowości. Dziękujemy! Wszyscy zgodnie – KOD – odowaliśmy 😉

Nie będę komentować co o nas piszą nieprzychylne nam media, co mówi obecna władza  (wg niej jesteśmy „histerykami”), bo każdy czyta, ogląda, widzi i wie.

Powiem tylko… i ja tam byłam, widziałam, słyszałam i czułam się znakomicie wśród tych życzliwych, uśmiechniętych, fajnych ludzi. Było NORMALNIE. Niestety ostatnio coraz trudniej u nas o normalność, ale trzeba mieć nadzieję na dobre zmiany.

Zapraszam do obejrzenia paru amatorskich fotek 😉

20151219_11593520151219_12393620151219_12374120151219_12394220151219_123932

Tańce w warszawskim Metrze

Dzień Kobiet minął, mój był miły, bo… domowy, wypadło w niedzielę, a to dobry dzień na takie okazje. Na manify nie chodzę, bo źle znoszę tłum ludzi, ale popieram.  Jestem za tym Dniem, ale czasem (jak prez. L.Wałęsa 🙂 ) jestem też przeciw, bo w niektórych mediach zostaje wypaczony i ogłupiony. Nie wiem tylko po co i co to komu daje, ale to ostatecznie – ich problem. Jednak jakoś nie mogę zrozumieć po co psuć dobre wrażenia innym? Ktoś wie, po co?… bo ja nie wiem skąd się biorą tacy ludzie i ich durne, przykre pomysły.

Znalazłam sympatyczny filmik powiązany z miłą i ważną akcją – pierwsze, miejskie tańce w warszawskim metrze.  Niestety nie było mnie tam, ale z przyjemnością obejrzałam, rozbawiłam i same nogi mi chodziły przy tej muzyce, chyba tylko mnie, bo w wagonie raczej nikt nie wstał, aby wspólnie potańczyć, poruszać się choćby. Może dlatego, że to początki akcji. Życzę tej sympatycznej akcji powodzenia! Kochani – nie przejmujcie się biernością ludzi, będzie lepiej. Na pewno.

Owszem dwie starsze  panie uśmiechają się przyjaźnie, inni pasażerowie przyglądają się, ale jakby z zażenowaniem, z nieśmiałością, nie włączają się, przechodzą dalej, jakby chcieli odizolować się od tych przemiłych „wariatów”. Szkoda, bo warto przyłączyć się. Dzień zacząłby się milej i byłoby co opowiadać innym, wspominać… W mojej części miasta niestety nie ma metra, najbliżej mi do stacji Wilanowska, ale to też spory kawałek autobusem, czasami korzystam, kiedy jadę na Żoliborz, ale jednak zwykle jadę autem, ach to wygodnictwo!    Obejrzyjcie ten filmik jest fajny, akcja jest ok! Zapraszam. https://www.youtube.com/watch?v=ENSTefdDLpw&feature=youtu.be O całej akcji można poczytać T U T A J

Zapraszam też do innych tekstów na tym blogu, o brd, o winach… np. ten, cieszy się popularnością KLIK T U T A J, albo ten Jakim jesteś WINOTYPEM?, a może F O T Y