O stacji sprzed ponad stu lat – foto

Wspominałam już, że dwa tygodnie wstecz byłam na pięknym, spokojnym Podlasiu. Można obejrzeć TUTAJ. Bywam tam od kilku lat i obserwuję naprawdę znakomite, dobre zmiany. Tym razem w Białowieży sfotografowałam zrekonstruowaną stację kolejową. Z pomocą funduszy unijnych i gminnych zrekonstruowano stację sprzed stu lat. Teraz wygląda jak… pałacyk. Stacja znajduje się tuż przy Białowieskim Parku Narodowym, przy ulicy którą wjeżdża się do Białowieży od strony Hajnówki.

Trzy lata wcześniej zrobiłam zdjęcia resztek dawnej stacji, kompletna ruina, nawet trudno odnaleźć jakiś ślad dawnej wspaniałej budowli.  Zapraszam do obejrzenia zdjęć – jak było i jak jest teraz w 2015 roku.

Resztka starego muru i jakiś współczesny, drewniany, rozpadający się domek.

Pierwsze to oczywiście zdjęcia stacji-ruiny. Dalej są zdjęcia zrekonstruowanej stacji w Białowieży. To niestety nie jest już prawdziwa stacja, gdzie będą zatrzymywały się pociągi i czekali na peronach podróżni. Zrekonstruowana stacja ma służyć celom edukacyjnym młodzieży, dzieciom, turystom. Tu mają się odbywać m.in. lekcje historii.

Zdjęcia mogłam robić tylko przez ogrodzenie, bo pod koniec czerwca obiekt jeszcze nie został oddany do użytku. Trwały ostatnie prace – porządkowano teren, pracowali ogrodnicy. Jednak efekty już widać, jest pięknie…

Zapraszam także do Białowieży sprzed kilku lat TO TUTAJ,

a także do poczytania o naszym pośpiechu, którego na szczęście nie ma w Puszczy Białowieskiej To T U T A J

Rok 2012, zdjęcie starej stacji-ruiny w Białowieży, schody.

Rok 2012, zdjęcie starej stacji-ruiny w Białowieży, schody.

 

 

 

 

 

 

Kawałek muru i… chyba peronu stacji

Zarośnięte tory i kawałek wejścia na peron.

 

Nowa, zrekonstruowana stacja w Białowieży

Nowa, zrekonstruowana stacja w Białowieży

DSC00125 - Kopia

… jeszcze wiszą czarne płachty po robotach.

Według przekazów tak kiedyś, przed stu laty, wyglądała stacja w Białowieży.

DSC00135 - Kopia

Kolejny fragment stacji…

Na terenie zrekonstruowanej stacji będzie też plac zabaw dla dzieci.

Stację zrekonstruowano z wielką starannością.

DSC00129


Eco-driving i… nie tylko

Co to jest ECO-DRIVING i jak się tego nauczyć? Ważne wieści dla kierowców i dla tych, którzy planują zostać kierowcami.  Od 1 stycznia 2015 roku obowiązują kolejne, nowe zasady egzaminowania kandydatów na kierowców. Te najważniejsze zmiany to:

  1. Egzamin teoretyczny będzie ważny bezterminowo – nareszcie mądra decyzja, ale trzeba pamiętać o tym, że przepisy co jakiś czas zmieniają się i musimy je znać;
  2. Dostępna, jawna baza pytań – to powinno być oczywiste zawsze i od dawna;
  3. Własne auto – można zdawać egzamin praktyczny używając swego samochodu – to też bardzo ważna i dobra decyzja, sądzę, że wiele osób zadowoli.
.... a może taki eco-driving?

…. a może taki eco-driving?

Są dwie nowości, które jednak budzą zastrzeżenia różnych ekspertów. Trzeba umieć jeździć ekonomicznie i ekologicznie – czyli eco-driving. Oznacza to sprawność odpowiedniego zmieniania biegów i hamowania silnikiem. Kuba Bielak z Akademii Bezpiecznej Jazdy uważa, że sprawdzenie tych umiejętności na egzaminie jest ryzykownym pomysłem. Zdający egzamin powinien zmieniać biegi na podstawie wskazań obrotomierza, co nie zawsze jest proste i wskazane. W czasie jazdy bywają różne sytuacje, a egzaminator może np. przyspieszenie wynikające z sytuacji na drodze, uznać za nie-ekologiczne i „oblać” delikwenta. Takiej wprawy można nabrać w miarę doświadczeń czyli jeżdżenia. Oczywiście dla własnego dobra warto się tego nauczyć. Opanować tę umiejętność można także na odpowiednich kursach doskonalenia jazdy np. w Akademii Bezpiecznej Jazdy. Polecam, bo można naprawdę wiele skorzystać i czuć się bezpieczniej na drodze.

Wiemy także, że na ekonomiczną jazdę ma wpływ wiele innych czynników m.in. także np. stan opon, ich jakość, odpowiednie ciśnienie, nawierzchnia, pogoda itp. Nie jest także możliwe określenie jednego,  zakresu obrotów najbardziej odpowiedniego dla każdego typu auta.

Kolejna ważna sprawa i pytanie: czy wszyscy instruktorzy jeżdżą eco-drive? Nie jestem pewna. Dlatego niezbędne będzie przeszkolenie instruktorów. Szkoły nauki jazdy są zainteresowane szkoleniem kandydatów na kierowców po jak najniższych kosztach, a te zmiany na pewno spowodują ich wzrost. Zapłacą oczywiście kursanci.

Inne zmiany mają być wprowadzone od stycznia 2016 r. Dla początkujących kierowców będzie obowiązek jeżdżenia autem z naklejonym zielonym listkiem na szybie. Jest to – moim zdaniem – dobry powrót do dawnego zwyczaju. „Zielony listek” na szybie jest sygnałem dla innych kierowców – „uwaga jedzie niedoświadczony kierowca”, ale młodzi już uważają, że to „obciach”. Moim zdaniem to żaden wstyd – też jeździłam z listkiem przez rok. To przede wszystkim większe bezpieczeństwo dla każdego początkującego kierowcy. Przynajmniej tak być powinno…

Następna zmiana dotyczyć będzie prędkości dozwolonych dla „świeżych” kierowców. W obszarze zabudowanym – nawet gdy jest taka możliwość! – nie będą mogli poruszać się szybciej niż 50 km/h; poza obszarem zabudowanym będą musieli ograniczyć prędkość do 80 km/h.

Niestety nie jest powiedziane jak to sprawdzać, na jak długo ma obowiązywać ten nakaz? Czy to byłaby ilość kilometrów przejechana bez mandatu i kolizji, czy np. rok jeżdżenia – w jaki sposób miałoby to być udokumentowane… Jest tu sporo niejasności.

Zmiana bardzo ważna i pożądana to egzamin z udzielania pierwszej pomocy. Przyszli kierowcy będą musieli umieć udzielić pierwszej pomocy osobom poszkodowanym na drodze. Umiejętność ta jest bardzo cenna – jak życie. Każdy wie, że w razie wypadku taka pierwsza pomoc często ratuje życie, zanim przyjedzie pomoc medyczna.

Zapraszam do wypowiedzenia się w ankiecie. Jestem ciekawa Waszych opinii 🙂

Zapraszam też do odwiedzenia innych tekstów dot. kierowców, dróg, brd, a także fajnych tekstów i… winie, np. T U T AJ a może zechcesz dowiedzieć się jakim jesteś WINOTYPEM  to KLIK T U T A J

Może zainteresuje Was jaki powinien być instruktor? KLIKNIJ TUTAJ

Warto też zajrzeć T U T A J    ZAPRASZAM MIŁO 🙂