… w rodzinie krytyka ostra…

Tęsknię za wakacjami...

Tęsknię za wakacjami…

Dzisiaj i wiersz i dwa pyszne  wina. Ten znakomity wiersz napisała Grażyna Szałkowska – GraSza. Cytuję go tutaj, bo lubię tę niezwykłą poetkę, bo wiersz jest o naszej codzienności, o naszych bliskich, o troskach, niemożliwościach, nieuważnościach, myślach dobrych i niedobrych – o nas i dla nas. Poczytajcie… wbrew pierwszemu wrażeniu nie ma tu pesymizmu – jest nadzieja…

Z RODZINĄ

Z rodziną tyle roboty,
Z rodziną same kłopoty,
Żądania niemożliwości…
Oczekiwań Pireneje,
Zamordowane nadzieje,
Brak miejsca dla miłości…

W rodzinie krytyka ostra,
Czy matka, czy syn, czy siostra,
Brak zezwolenia na słabość…
Wspinaczka na strome schody
Bez wizji żadnej nagrody
I nie ma miejsca na radość…

Są kosmiczne wymagania,
Niekończące się starania,
Rozluźnić mięśnie to biada!
Chłodne surowe oceny,
Pamiętne drastyczne sceny…
Z rodziną mi się nie składa…
©GraSza

A teraz napijmy się razem pysznego wina, aby nadzieja była zawsze, aby chciało się chcieć i było warto napić się razem wina.

Lubię wina różowe, są sympatyczne, łączą w sobie cechy wina białego i czerwonego, są zwykle słabsze, delikatne w smaku i pięknie wyglądają w kieliszku. Chyba najchętniej pijamy je latem, bo są też znakomite jako aperitif  i świetnie pasują na różne okazje.

Polecam naprawdę smakowite wino z nad Loary – Chemin des Roses Cabernet d’Anjou.  Półwytrawne, o pięknym lekko łososiowym kolorze, orzeźwiające, taniny delikatne.

No… tak – nie byłabym sobą, abym nie poleciła wina czerwonego wytrawnego. To jest pychota – Wino Rosso di Montalcino Castello Banfi. Klasyka – szczep sangiovese, mocniejsze niż różowe wina, piękny ciemnoczerwony kolor, harmonia smaku i aromatu.

Wszystkim przesyłam serdeczności i kieliszek wina wznoszę za Waszą radość życia! Bo… życie to emocje, a emocje to życie! Jak w wierszu.

 

Moja Pani Jesień… w Puszczy

Poranne mgły, a za mgłą zarys Puszczy

Lubię Jesień. Podobno lubimy tę porę roku, w której przyszliśmy na Świat. Pojawiłam się Jesienią. Lubię każdą porę roku, ale najbardziej piękną, złotą, słoneczną Jesień i… pełnię lata. Plucha mi nie przeszkadza w porannym spacerowaniu, bieganiu – ubieram się cieplej i w drogę.

Łąka w Puszczy

Jesienny spacer w parku, po polu, w lesie jest zupełnie inny.  Ma zaklęte zapachy, dźwięki i barwy. Warto posłuchać tajemniczo szeleszczących liści pod stopami i tych, które akurat wiatr strąca z drzew. Kasztany, żołędzie, urokliwa jarzębina, kolorowe trawy – wszystko mieni się barwami w świetle słońca – są jakby bliżej nas. Rude kasztany cieszą, zbieram je i leżą w domu w różnych miejscach, wszyscy je lubimy, podobno dają dobrą energię. Delikatny szum deszczu za oknem to nutki Jesieni, które potrafią ukoić stroskaną duszę, albo miło uśpić.

20151005_141834No a niebo… codziennie inne. Ciemne jak granat, albo stalowo-szare, często jest biało-niebieskie od latających z wiatrem chmur, albo pełne błękitu i złotego słońca, które nie obezwładnia upałem, ale miło grzeje i zaprasza, aby wyjść i cieszyć się naturą Jesieni.

Jesień była i jest naturalną inspiracją dla wielu artystów, twórców. Trudno nie dostrzec jesiennych niezwykłości i bogactwa inspirującej, spokojnej melancholii.     20151005_135939

Jesień to oczywiście pełne bogactwo na naszych stołach. Wszelkiego dobra pod dostatkiem. Owoce, warzywa, grzyby, zioła, kwiaty, trawy… Cudny czas jedzenia i robienia domowych przetworów. Prawda?

Puszczański las…

Zapraszam do obejrzenia moich kilku jesiennych zdjęć. Wszystkie robiłam w Puszczy Białowieskiej, na polach i w okolicznych wioskach. Pokochałam Podlasie, urokliwe wioski, piękniejącą Białowieżę i nade wszystko tajemną Puszczę.

Cudna mgła, jest ciepło…

Na zdjęciach pierwszy tydzień października i Jesień dopiero zaczynała się, była wspaniała, słoneczna pogoda i niezwykłe poranne mgły w Puszczy i na polach.

 

Jezioro w środku Puszczy

 

Witajcie po wakacjach!

Witajcie… po wakacjach!

Bociany też szykują się do odlotu...

Bociany też szykują się do odlotu…

Nie wszyscy są po – niektórzy wakacjują dalej. Było na pewno wspaniale, ale przecież w domu i w pracy jest też bardzo fajnie, przynajmniej może tak być. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby tak było. Kilka dni wstecz napisałam śmieszny tekścik i jeśli zrobicie wszystko na odwrót to na pewno nie zabijecie w sobie tej cudnej energii słońca, humoru i optymizmu jaką jesteście naładowani. Ten tekścik jest T U T A J – zapraszam 🙂

Na dzisiaj zaplanowałam pyszne wina na pożegnanie wakacji i powitanie domu!

Jak powitanie to… NIECH WYSTRZELI KOREK JAK Z SZAMPANA .

Proponuję wino musujące Coeli Espumoso Blanco – hiszpańskie, półwytrawne. Winko jest proste w smaku, ale miło orzeźwia, fajnie smakuje i przy tej dobrej jakości nie jest drogie – ok. 30 zł.

Po powitaniu i zaaklimatyzowaniu się we własnym domu i w pracy polecam na wyjątkowy wieczór coś też wyjątkowego. Wino Syrah Planeta. Moim zdaniem to wino smakuje znakomicie i jest warte swej ceny (ok.120zł). Planeta pochodzi z Sycylii, rocznik 2010, wytrawne i dość mocne. Pięknie mieni się w kieliszku ciemnoczerwoną barwą. Pierwszy smak to aromat przypraw – cynamon…  dalej mamy leciutkie poczucie czekolady, mięty, owoców… pyszne. Pasuje do różnych mięs, ale także do… dobrych innych pomysłów.

Pijcie miłe wina, wspominajcie wakacje, oglądajcie filmiki, zdjęcia i bawcie się pysznie! Moje, małe  wakacje dopiero będą.

 

 

 

 

 

Różne fotki…

Jedna z warszawskich, urokliwych uliczek

Bywam w różnych miejscach i lubię robić zdjęcia, ale nie „focie”. Żadnych „foci” nie robię, bo nie widzę ani potrzeby, ani sensu. Co kto lubi…  Lubię za to uchwycić coś interesującego, zabawnego, pięknego – nie zawsze to się udaje, ale… zapraszam do obejrzenia kilku moich amatorskich zdjęć. 🙂

Jesienne barwy na Jeziorku Czerniakowskim – Warszawa – Sadyba

Jeziorko w stroju zimowym

To wielkie zwierzę budzi… niepokój

Lubię bociany

Nad Jeziorkiem zawsze jest pięknie... niestety są tacy, którzy chcą to zmarnować.

Nad Jeziorkiem zawsze jest pięknie… niestety są tacy, którzy chcą to zmarnować.

To mój śliczny Piotruś, ukochana zabawka-pamiątka

To mój śliczny Piotruś, ukochana zabawka-pamiątka

Tak... po prostu sobie usiadł

Tak… po prostu sobie usiadł

Jest piękny i miły, i pozwolił się pogłaskać

Jest piękny i miły, i pozwolił się pogłaskać

Puszcza nigdy nie śpi

Wakacje, wakacje, a po wakacjach są… zdjęcia, wspomnienia, trochę opalenizny, a przede wszystkim dobry nastrój i nowa energia.

Nałaziłam się po tajemniczej Puszczy, po polach, nabiegałam się wdychając czyste, dobre powietrze, nareszcie mogłam się spokojnie wyspać, bo nie budziło mnie miasto.  Tym razem Puszcza jest wczesno – jesienna, pełna innych barw niż te w pełni lata. Inne światło, inne kolory drzew, traw, inne też odgłosy Puszczy i my też inaczej słuchamy, patrzymy.

W ciągu ostatnich kilku lat mocno zmieniła się Białowieża – wypiękniała, ma coraz ładniejsze domy, ulice,  przybywa miejsc gdzie można świetnie wypocząć.  Powstają też nowe miejsca gdzie można zjeść smaczne, regionalne potrawy. Są małe kawiarenki np. urocza „Walizka” gdzie są pyszne, domowe ciasta i urocza właścicielka, „Sarenka” cafe-galeria ma już miły ogródek, a kawa jak zwykle pyszna. Warto też wybrać się blisko Białowieży do wsi Budy – tam Zajazd Myśliwski „U kolarza” i oczywiście wspaniałe pierogi z przeróżnym nadzieniem – pyszne z prawdziwymi jagodami, najlepszy jaki jadłam żurek. Jeśli ktoś lubi może uraczyć się flakami i dziczyzną podawaną na różne sposoby. Do tego niezwykłe wnętrze, przemiła obsługa i można porozmawiać z byłym znanym kolarzem – właścicielem p. Jerzym Kuczką. Warto też odwiedzić inne okoliczne wsie, są urokliwe, a do znanych Teremisek wybrać się na spektakl do prawdziwej Stodoły. No i miody, miody… wspaniałe, wielosmakowe, pachnące – pyszne i samo zdrowie. Polecam miody od p. Moniki nigdy mnie nie zawiodły 🙂

Zapraszam do obejrzenia kilku amatorskich zdjęć z naszej niezwykłej, jedynej takiej w Europie Puszczy Białowieskiej.

 

KRAINA ŻUBRA, piękna droga przez Puszczę

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ile to drzewo może mieć lat? Wieki...

Ile to drzewo może mieć lat? Wieki…

Puszczańskie – już jesienne trawy

Będzie burza i... była

Będzie burza i… była

Tutaj jeszcze nie widać jesieni

Tutaj jeszcze nie widać jesieni

Lamy też można spotkać w okolicach Puszczy

Lamy też można spotkać w okolicach Puszczy

Te puszczańskie trawy są takie wysokie, pełne…

Bociany już dawno odleciały, ale ten musiał zostać i znalazł miejsce u dobrego gospodarza

Bociany już dawno odleciały, ale ten musiał zostać i znalazł miejsce u dobrego gospodarza

Puszczańska kolejka - stacja Białowieża Towarowa

Puszczańska kolejka – stacja Białowieża Towarowa

Wielka dziupla, ale kto tam jest... nie wiem

Wielka dziupla, ale kto tam jest… nie wiem

Jesiennie, ale jak pięknie!

Poranna mgła, przestrzeń woła, a dalej Puszcza. Te ślady to zryta ziemia przez dziki, jest ich tu bardzo dużo

Uwaga drezyny!

 

Coś na długi weekend

Zbliża się wieczór. Jak tu pięknie...

Zbliża się wieczór. Jak tu pięknie…

Nareszcie już od jutra dłuuugi weekend, a niektórzy to długoweekendują już od piątku. Wyjazdy, ulubione miejsca, zapachy, wspomnienia… Taki dłuższy weekend to prawie jak wakacje. Co sobie przypominamy myśląc o wakacyjnych wojażach? Różne wspaniałe przeżycia, ale także kojarzą się nam zapachy, smaki, kolory, dźwięki, które wywołują miły klimat, romantyczne wspomnienia, świetny humor.

Każdy z nas zapewne nie raz dał się ponieść takiemu nastrojowi, takiej chwili. Wczoraj widziałam już konwalie. Bardzo je lubię, pachną słodko, czule, są śliczne, skromne i bardzo miłe. Kiedy je czuję, mam w oczach tamto miejsce, cudne przeżycia, kochanych ludzi, wielki, ciepły las, piękną, niezapomnianą wędrówkę.

Z konwaliami kojarzy mi się też jedno z win, które wtedy polubiłam. To białe, wytrawne wino z Francji T Domaine du Touch. Jest łagodne, delikatne, blado-żółty kolor z zielonymi przebłyskami, pochodzi z regionu Cotes de Gascogne.

Chyba każde dobre wino ma coś w sobie z podróżnika – ma duszę podróżnika. Z przemiłym pobytem w niezwykłym Wrocławiu kojarzę smak i zapach innego wina. Był gorący czerwcowy wieczór siedzieliśmy w miłej kafejce przy rynku, wygodne wiklinowe fotele, gwiazdy, trochę parno, no i to wino… Pedrera Monastrell Shiraz. Hiszpańskie, czerwone, wytrawne, z regionu Jumilla. Wtedy jedliśmy lasagne z warzywami i to wino było w sam raz. Znakomite. Wydaje mi się, że już kiedyś tu o tym winie pisałam – polecam, jest świetne. O winie I PIĘKNEJ RZEŹBIE też T U T A J

Z innym winem kojarzy mi się sympatyczne i nieoczekiwane zdarzenie. To było chyba pierwsze wino, które odważyłam się zamówić przez internet. Zwykle, gdy kupuję wino lubię mieć butelkę w ręku, poczytać, pogadać z osobą sprzedającą, na ogół jest to jakiś pan sprzedawca, ale kiedyś z dziewczyną też się świetnie rozmawiało – okazała się niezłą znawczynią win, w dodatku o podobnych upodobaniach do moich.

Ale do rzeczy… otóż wtedy spotkałam kuriera, który zdążał do mnie z zamówionym winem, po drodze wywiązała się fajna, choć krótka rozmowa – chłopak znakomicie znał się na winach. Teraz ma własny sklep… z winami i zdarza mi się tam kupować, choć rzadko, bo rozmowom o winie nie ma końca 🙂

Jakie to wino? Niby zwyczajne tzw. codzienne wino (absolutnie nie polecam picia wina codziennie!), ale ma swoją dobrą smakową wartość do… ceny – jest niedrogie, a dobre. Juramento ze słonecznej Hiszpanii, szczepy monastrell i Shiraz są gwarancją dobrej jakości. To wino ma głęboką czerwień, pięknie wygląda w kieliszku, pachnie owocami, ale delikatnie, nie jest nachalne. Pasuje do wielu potraw, serów zależnie od upodobania, można też z przyjemnością sączyć je bez niczego.

Nie zapominajcie też o polskich winach, które są naprawdę niezłe, ale ciągle niedoceniane. Pisałam o tym  T U T A J .

Może Wam też jakieś wino z czymś miłym kojarzy się… a może właśnie ten długi weekend stanie się takim niezapomnianym, miłym wspomnieniem połączonym z dobrym winem.

Napiszcie do mnie o tym, będzie mi bardzo miło. Udanego weekendu! 🙂

Sprawdź – jaki kolor auta pasuje do ciebie

DSC09682

A ten? Bez względu na kolor jest Misterem.

Ciekawostki o kolorach

Pewien artysta plastyk zwykł mawiać: „Każdy kolor jest piękny, ale nie każdy pasuje do wszystkiego i nie każdy do każdego.” To zdanie można tłumaczyć sobie na wiele sposobów – jako rzecz użyteczną na co dzień, ale można też inaczej.

Kolor pięknego ciuszka w jaki się wystroimy będzie miał wpływ na nasz nastrój, ale także jest odzwierciedleniem naszego nastroju. Na pewno znamy te psychologiczne fakty. Czerwień działa na nas pobudzająco, zieleń uspokaja, błękit łagodzi ból, pomarańczowy pobudza apetyt itd.

A kto i jaki kolor samochodu wybiera? Co psycholodzy wiedzą o nas na ten temat? Okazuje się, że mają tu wiele do powiedzenia.

Białe auto wybierają ci, którzy lubią komfort, są wrażliwcami i cenią prostotę.

Czarne auto wybierają osoby ambitne, władcze – zwłaszcza kiedy mają małe samochody.

Srebrne auta to wybór ludzi o dużym poczuciu wartości i ceniący elegancję. Także kolor szary  – kolor techniki, przyszłości wybierają podobne osoby.

Brązowe auta  wybierają sobie osoby rodzinne, ceniące przyjaciół, domowe ciepło i  tradycyjne wartości.

Niebieskie auto wybiorą osoby, które pragną spokoju. To ludzie punktualni, godni zaufania.

Czerwone pojazdy zwykle wybierają ci, którzy są bardzo energiczni, impulsywni, kochają życie i potrafią się nim cieszyć.

Samochody sportowe – żółte i pomarańczowe to wybór osób ceniących nowoczesną technikę, szybkość i są… rozrzutni dla własnych przyjemności. To urodzeni optymiści.

Tyle psycholodzy, a co na to tzw. rynek – które kolory aut cieszą się największą popularnością?

Według badań PPG Industries  (producent lakierów do aut) najczęściej wybierany kolor dla samochodu to biały –  wybiera 1 na 4 kupujących. Do najpopularniejszych należą też srebrny i czarny, a czerwony i szary w dalszej kolejności. Coraz częściej klienci wybierają też zielony i niebieski – szczególnie  rynek amerykański. Do  Europy też już chyba dociera ta moda.

Kolor kolorem, ale najważniejsze, aby auto pasowało do nas i było BEZAWARYJNE.  Jeśli takie uda się wybrać to może być nawet w tęczowe ciapki, ale to dopiero będzie sukces 😉