Kim są ci ludzie?

Groźny?

Groźny?

Staram się nie sprawiać przykrości innym i sobie. Na ogół udaje mi się to, ale teraz to o czym napiszę – przypuszczam – sprawi przykrość nie tylko mnie. Nie lubię tzw. uogólnień, nie znoszę wytykania komukolwiek wad, ani wielkiego wychwalania zalet i zasług. Kocham ludzi nieco zwariowanych, może sama taka jestem… wiem, że bywam tak… oglądana.

Ludzie, których odbieramy jako „pięknych wariatów” są pełni i wad i zalet. Często są niezwykli, twórczy, nie boją się oryginalności. Starają się być sobą. To zwykle silne osobowości dlatego przez tzw. przeciętnych ludzi (choć moim zdaniem takich nie ma), normatywnych, nieco zasadniczych, może tzw. konserwatystów – postrzegani są różnie. Czasem nadmiernie negatywnie.

Nie wiem jak to jest z nami, z Polkami i Polakami? Czy boimy się być sobą i ciągle udajemy, że jesteśmy inni, niby lepsi, fajniejsi, zabawniejsi niż w rzeczywistości? Ciągle stoimy na koturnach, bywamy straszliwie nadęci, z patriotycznym „nasłuchem”, emfatyczni, górnolotni, sztuczni. Nie potrafimy mieć dystansu do siebie? Gdzieś zapodziało się poczucie humoru?

Jakoś tak się dzieje, że albo jesteśmy we wstydliwym skłonie, albo z pychą, niby dumnie podnosimy czoło. Przy różnych okazjach raptem wyrasta nam aureola. Po co? Nie zawsze sensownie i tam gdzie trzeba bronimy naszego honoru, godności. Każdy wie, że na szacunek, godność, honor musimy sobie zasłużyć, a to nie jest łatwe…

Świat, nasza Europa otworzyła się dla nas, ale czy my też otworzyliśmy się na nich? Nie wydaje mi się, aby można było na to pytanie ogólnie odpowiedzieć – TAK. Niestety okazuje się, że są ludzie, którzy chcą zamknąć Polskę w jakiejś koszmarnej wersji konserwatyzmu. W dodatku to są ludzie młodzi! Akurat nie znam takich. Znam innych  – fajnych, serdecznych młodych „wariatów” i „wariatki”. Nie mają łatwo, ale to ludzie pozytywnie nastawieni do ludzi, do życia i do siebie. Jeżdżą po Europie i po Świecie, pracują, tworzą, kochają, uczą się i bawią.

Skąd więc znaleźli się tacy, którzy wybrali pana JKM? Wydaje mi się to straszne. Kim są ci ludzie? W jakich rodzinach wychowali się, z kogo, z czego brali przykład? Do jakich szkół chadzali? Dlaczego ten zdziwaczały starszy człowiek stał się ich idolem? Dlaczego tak strasznie dają się nabrać? Tak po „matczynemu” żal mi ich, bo kiedyś – oby jak najszybciej – przejrzą na oczy, zrozumieją, że to błąd. Byłoby źle gdyby jednak nawet nie starali się zrozumieć, że źle wybrali.

A może mylę się?! Może ci młodzi ludzie nie mieli nic innego lub nie potrafili wybrać inaczej? Może zauroczeni rojeniami starszego pana właśnie pokazali, że są sobą i będą walczyć o jakieś swoje ideały? Tylko jakie to są ideały, bo jeśli takie jakie proponuje pan JKM to jednak bardzo  złe.

 

Reklamy

Szansa dla młodych i twórczych – YOUNG DESIGD 2014

logoStudenci i absolwenci wzornictwa – przypuszczam,  że nie tylko – każdy kto jest młody, zdolny, twórczy i ma pomysły, sądzę, że jest  zapraszany do tego bardzo interesującego konkursu.


Warszawski Instytut Wzornictwa Przemysłowego przyjmuje zgłoszenia do 21 maja 2014  na konkurs Young Design 2014!

Young Design to pierwszy w Polsce program, którego celem jest wskazanie najbardziej obiecujących projektantów młodego pokolenia,  którzy rozumieją rynek i będą umieli w przyszłości pracować z przemysłem.
Główną nagrodą w konkursie jest stypendium im. prof. Wandy Telakowskiej w wysokości 20 000 złotych. Wystarczy przysłać trzy najlepsze projekty ze swojego portfolio (szczegóły – T U T A J REGULAMIN KONKURSU ).

Projekty finalistów konkursu oceniać będzie Kapituła Stypendialna złożona z przedstawicieli biznesu – polskich i zagranicznych producentów oraz dystrybutorów. Ponadto uczestnicy konkursu będą musieli odpowiedzieć na pytania jurorów. Nagrodę otrzyma projektant, który poza dobrymi projektami najlepiej zaprezentuje swoje umiejętności i kompetencje potrzebne do współpracy z przyszłymi klientami.

Dodatkowa nagroda dla Laureata konkursu to staż w prestiżowym studiu projektowym oraz możliwość zaprezentowania się przed przedsiębiorcami podczas Gali Finałowej Konkursu Dobry Wzór 2014. Ponadto wszyscy finaliści odbędą szkolenia przygotowujące do finałowej prezentacji.
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski przyjął patronat honorowy nad konkursem, Ministerstwo także jest fundatorem głównej nagrody.
Wszelkich informacji udzieli:

Anna Weresińska
tel.(22) 860 02 85, e-mail: anna_weresinska@iwp.com.p

Tekst napisany według informacji Instytutu Wzornictwa Przemysłowego  T U T A J

Znowu! Dlaczego?!

DLACZEGO?! DLACZEGO? Znowu tragicznie przerwane młode życia. Siedem osób nie żyje, dwie ciężko ranne. Żal wielki.

To kolejna tragedia. Zginęli bardzo młodzi ludzie, 13 – 17 lat. Koło Chełmna, na zakręcie, koniec życia, bo zabójcza prędkość i przy drodze rośnie drzewo. Dokąd pojechali? Czy to znowu był kolejny po-dyskotekowy dramat?  Czy wracali do domu i byli już blisko… Czy to drzewo musiało tam być?! Kim był kierowca? Czy był trzeźwy? Kiedy, jeśli już miał, otrzymał prawo jazdy? Jakie miał doświadczenie? Raczej żadne – za młody. Kto mu pozwolił wziąć auto? Czyj to był samochód? Czy auto było sprawne?  Dlaczego tak dużo osób, aż dziewięć, wsiadło do auta 5-osobowego?  Dlaczego tak młodzi ludzie są poza domem 0 trzeciej w nocy? Gdzie opiekunowie? Czy wiedzieli gdzie są ich dzieci?  Pytań można zadawać nieomal w nieskończoność. Muszą znaleźć się odpowiedzi i muszą zostać wyciągnięte wnioski z tej strasznej tragedii.

Na FB jest wpis p. Krzysztofa Hołowczyca – zgadzam się z nim w pełni T U T A J można przeczytać . Nie wiem jednak kto mógłby odpowiedzieć na dramatyczne pytanie rajdowca: kiedy w końcu zrozumiemy, że nie należy sadzić drzew przy drogach?

Drzewa muszą być, oby jak najwięcej, ALE NIE PRZY DROGACH. Ludzie popełniają błędy i będą je popełniać – zwłaszcza młodzi. Każdy z nas może spowodować wypadek, lub być uczestnikiem zdarzenia, także doświadczeni kierowcy mają wypadki drogowe. Nasze kursy dla kandydatów na kierowców nie spełniają wielu ważnych wymagań od lat dyktowanych przez stale rosnący ruch na drogach. Nie uczymy także kultury zachowania na drogach.

Przerażające są komentarze pod tą nieszczęsną informacją. Nie potrafię zrozumieć napastliwych, złych ludzi – internautów, którzy nie potrafią wykazać odrobiny empatii. Tyle nienawiści w tych wpisach, tyle jadu! Po co?Przecież nie byli przy wypadku, nie widzieli, nic nie wiedzą poza doniesieniami medialnymi.  Przypuszczam, że nie potrafiliby tego uzasadnić, bo nie ma na takie zachowanie wytłumaczenia. To nie jest wolność słowa. To jest niewola internetowego chamstwa.

Bardzo współczuję bliskim tych młodych ludzi, to straszna strata.