Do ostatniego drzewa

Witam Cię na Mózgojazda! 

Przypomniał mi się niedawny, niezwykły spacer po Puszczy Białowieskiej. Jest tam cudnie. Unikałam miejsc gdzie Lasy Państwowe zniszczyły kawał Puszczy, wszystko to już widziałam, broniłam jak umiałam, z pomocą wspaniałych ludzi i Unii Europejskiej udało się uratować wiele.

Poszłam na długi spacer, było po deszczu, wyjrzało słońce – puszczański świat pachniał przepięknie, świeżo, mnóstwo smakowitych widoków, wspaniałe światło, przejrzyste powietrze. Oddychałam powietrzem, które przyprawiało o zawrót głowy – zwłaszcza po warszawskim smogu.

Jak tu pięknie!

Niedługo znowu tam będę, już cieszę się na samą myśl o „mojej” pięknej Puszczy, łażeniu po łąkach, wśród wysokich traw, starych drzew, obudzić się tuż przed świtem i zobaczyć wschód słońca, a wieczorem zachód nad Puszczą i nade wszystko słuchać najwspanialszej ciszy i… zdarza się usłyszeć rozmawiające z księżycem wilki.

Zachód słońca nad Puszczą Białowieską.

 

Lubię też wpadać na pyszne pierogi i żurek do zajazdu p. Jerzego Kuczki w Budach, spotkać się z p. Moniką i znowu kupić u niej wspaniałe miody, wypić świetną kawę w Sarence i być w wielu innych ukochanych miejscach… O tym można poczytać i obejrzeć FOTO  T U T A J

 

Zapraszam Cię do obejrzenia świetnego filmu „Do ostatniego drzewa” – warto!

Miło, że tu wpadasz – pozdrawiam ♥