Zmiany według dyrektyw

Czasami kiedy czytam, cyt. „…zmiany mają dostosować polskie prawo do unijnych dyrektyw…” to po prostu diabli mnie biorą! Ciągle czytamy, że coś trzeba zrobić bo UE… itd. Czy naprawdę w tak wielu sprawach nie mamy własnego rozumu, tylko musimy czekać aż wielkie umysły w UE coś wymyślą wtedy my szybko kopiujemy.

Żeby było jasne – nie jestem przeciwna nowym propozycjom UE dot. zasad przewożenia dzieci w samochodach – jest OK, ale o tym naprawdę należało pomyśleć dawno, dawno… u nas, samodzielnie, przecież mamy znakomitych prawników, speców od brd, instytuty, badania, doświadczenie, itd. Ufff!

Otóż mądrzy ludzie w Unii Europejskiej stwierdzili m.in., że o przewożeniu dziecka w foteliku (w samochodzie) decydować będzie tylko wzrost dziecka, a nie jego wiek. Nie będzie więc już granicy 12 lat dziecka.

Tymczasem prace rozpoczęła sejmowa komisja infrastruktury. Wydaje się, że ta komisja chyba jakoś inaczej rozumie to co UE zaleciła i będą inne, nowe ZAKAZY. Właśnie „zakazy”, bo najłatwiej coś zakazać, a potem karać. Za przewożenie dzieci bez fotelika zapłacimy mandat 150 zł i „zarobimy” 6 punktów karnych.

Powstaje nowy projekt, będą następne i następne posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury – co wymyślą? Pożyjemy, zobaczymy… kiedy?

Ciekawi mnie zdanie nowego pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, czy uczestniczy w tych spotkaniach i ma swoje zdanie poparte przemyśleniami i nie tylko, czy wypowiada się, czy kontaktował się z odpowiednią osobą w UE, co wie o tych ważnych sprawach… TUTAJ O PEŁNOMOCNIKU DO POCZYTANIA

Cytat ze strony KR BRD „Z badań wynika, że w przypadku fotelików – najmniej dzieci jeździ w nich na drogach powiatowych 80 proc., a najwięcej na ekspresowych 100 proc. i autostradach 96 proc.” Okazuje się, że problemy są i niezbędna jest tu SEJMOWA KOMISJA!

Reklamy

Mandat za granicą?

2012-06-02 11.42.12

Może takim pojazdem pojeździć, przynajmniej nie będzie mandatu

Kiepskie wiadomości dla kierowców, którzy często wyjeżdżają za granicę. Jeśli dostaniemy mandat za granicą, to już nie unikniemy płacenia. W listopadzie 2013r. wejdzie w życie znowelizowany kodeks drogowy, a w nim nowa dyrektywa UE. Wszystkie państwa UE będą zobowiązane do urządzenia specjalnych punktów kontaktowych. Te punkty będą tak wyposażone, aby policjanci innych państw mogli uzyskać wszelkie informacje dotyczące pojazdów, właścicieli i kierowców.

System uderzy głównie w kierowców przekraczających dozwoloną prędkość.Jak to będzie działać? Bardzo prosto. Fotoradar za granicą rejestruje wykroczenie, tamta policja wysyła informację, polska policja sprawdza dane właściciela pojazdu, wysyła mu  wezwanie do wskazania kierowcy auta, jeśli właściciel nie wskaże takiej osoby, to on zostanie ukarany mandatem. Gdyby uchylał się od zapłaty sąd za granicą orzeknie karę grzywny, którą wyegzekwuje polski  komornik.

No cóż… np. niemiecki mandat za nadmierną prędkość to nawet 700 euro, czyli 3000 zł. Podobno urzędnicy w Ministerstwie Finansów już wyliczyli, że nieźle na tym zarobi budżet.