POZNAJ I POKOCHAJ…

Niestety nie wiem czy znasz, czy lubisz i słuchasz JAZZ’u. Jeśli nie to może dasz się przekonać, bo powodów jest mnóstwo, aby polubić JAZZ.

Może mnóstwa nie wymienię, ale jest nadzieja, że mam dość argumentów, aby cię ewentualnie przekonać, jeśli to w ogóle jest potrzebne 🙂

– Muzyka uszlachetnia, a – moim zdaniem – szczególnie JAZZ nas uszlachetnia.  Pomyślisz „ale banał!”. Tak,  jednak wiesz, że muzyka różna towarzyszy nam od narodzin do końca. Słyszymy ją wszędzie. W sklepach, w hotelowej windzie, w smartfonie, komputerze, w samochodzie, w domu, u przyjaciół, itd. Jest obecna wszędzie i na ogół nie mamy wpływu jaka to muzyka. Dlatego jeśli TY chcesz posłuchać muzyki w spokoju, po prostu dla siebie, to może wybierzesz Jazz – czyli muzykę pełną życia, swingującą, o znakomitej harmonii, rytmie, kipiącą dobrą energią. Taki jest JAZZ.

 Jak „mówi”  do nas JAZZ? Pięknie, prosto, bo to język uniwersalny, zrozumiały dla każdego kto zechce naprawdę usłyszeć tę muzykę. Muzycy jazzowi spotykają się ze sobą i często nie znają się, są z różnych stron Ziemi, ale po chwili potrafią zagrać wspaniały koncert. Łączy ich muzyka – JAZZ. Jest ponadczasowy, wytworzył pewne kody, zrozumiałe dla wszystkich muzyków jazzowych i w efekcie  dla słuchających.

Improwizacje czyli JAZZ.  To kreatywność,  kompozycja, ale w danym momencie, tu i teraz. Muzycy grają, bo wiedzą co chcą zagrać, tworzą  jakby nowe dzieło, choć na ogół utwór jest znany i słuchający go rozpozna, ale nieomal za każdym razem brzmi inaczej, ma inną energię.

Rytm czyli pewien porządek. Spotykasz go wszędzie – znanym rytmem bije twoje serce, w rytmie upływa ci życie, pory roku, dnia, nocy… w  JAZZIE rytm to fundament, trzon. Nazwać można różnie, ale to JEST.

 Jazzmani – kim są? To ludzie otwarci, z wielkim talentem, wyczuciem muzyki, niezwykle pracowici. Kochają JAZZ, nowe wyzwania, ciągle się uczą, szukają czegoś nowego, stale rozwijają się. Dlatego my słuchający ich wiemy, że zawsze czeka nas coś niezwykłego, nowego.

JAZZ od ludzi i dla ludzi.  Niezależnie gdzie  słuchamy Jazz’u ta muzyka była,  jest i będzie zawsze bliska ludziom. Wielki Miles Davis określił JAZZ jako „social music” – coś w tym jest, na pewno.

Tak naprawdę to chyba wszyscy lubimy JAZZ, bo trudno sobie wyobrazić ŚWIAT, ŻYCIE bez tej wspaniałej muzyki i ich twórców.

Z końcem minionego roku byłam na wspaniałym koncercie Jazzowym. Właściwie dotychczas jeszcze nie ochłonęłam, cały czas w duszy mi gra. To było nieomal mistyczne przeżycie. Elektryzujący śpiew Deborah Brown, komplet wspaniałych muzyków – gwiazd JAZZ’u, znakomita atmosfera, żywo reagująca publiczność – wszystko zagrało. Posłuchaj, zapraszam…

Postanowienia – PRZED NOWYM ROKIEM… wypróbowane, warto

Dzień dobry tuż przed NOWYM ROKIEM!

… bo Polska jest fajna pomimo wszystko!

Dzisiaj jest 27 grudnia 2017 roku – jeszcze jest nieco czasu, aby noworoczne postanowienia nie zostały tylko w sferze niespełnionych życzeń, których nam wszystkim chyba nie brakuje. Żaden sukces i wspaniałe zdrowie nie przyjdą do Ciebie tylko dlatego, że tak postanowisz z okazji sylwestrowych… postanowień. Budzisz się w nowym roku i jesteś taka sama/taki sam jak kilkanaście godzin wcześniej.

Jest sposób, wychwalany i stosowany przez wiele osób. Wypróbowałam na sobie i od kilku lat działa. Może nie w 100%, ale w większości działa. Proponuję zacząć od zmiany drobnych, ale ważnych na co dzień,  nawyków – DO 1 Stycznia,  PRZED 1 STYCZNIA. Masz jeszcze kilka dni! Jeśli się uda – wchodzisz w Nowy Rok już z zupełnie nową, lepszą energią. Dlaczego?

Nie myślisz o tym, że masz zrobić jakieś postanowienie, bo JUŻ je WYKONUJESZ, to kontynuacja, a nie jakaś sylwestrowa… nowość, którą dopiero zamierzasz zrealizować. 

TY JUŻ MASZ TO ZA SOBĄ. ZREZYGNOWAŁAŚ/ ZREZYGNOWAŁEŚ JUŻ WCZEŚNIEJ, PRZED NOWYM ROKIEM, ZE ZŁYCH NAWYKÓW I JUŻ JEST CI LEPIEJ ŻYĆ!

Prosty przykład:  będę codziennie jeść więcej warzyw i owoców; wobec tego kupuję i po przyniesieniu do domu myję je, segreguję, wkładam do odpowiednich torebek, pojemników i do lodówki. Potem – jak znalazł. Nie czekam aż gdzieś w kącie zwiędną i będą do wyrzucenia.

Kolejny przykład: nie będę jeść słodyczy. Nie kupuję, ale jeśli mam wielką ochotę to może np. mała kostka czekolady dry, albo suszone owoce, łyżeczka miodu… a nie kawał ciasta, albo tortu!

To naprawdę działa i nie tylko przez jeden, dwa dni. Ma to przełożenie na miesiące, a może na zawsze… Ważne by wykorzystać ten wspaniały moment gotowości i motywacji jakie są  PRZED NOWYM ROKIEM. Zwykle coś postanawiasz w Sylwestra, albo w Nowy Rok, tym razem bądź sprytniejsza/sprytniejszy i niech nowy rok zastanie Cię już w trakcie realizacji postanowień.

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!

Pysznym winem z pięknej Toskanii wznoszę toast za Twoje spełnienie postanowień i marzeń w 2018 roku. Niech się spełnią!  Czeka nas przecież niezwykła noc. Lubię wina i Nowy Rok przywitam winem bez bąbelków, choć może jeden kieliszek – dlaczego nie. Polecam niezawodne toskańskie wino – do poczytania, może kupienia w dobrym sklepie i do smakowania – zapraszam T U T A J

Warto też zrobić pyszny sernik Na tę jedyną NOC w ROKU. TUTAJ JEST PRZEPIS NA ŚWIETNY SERNIK

Jeśli lubisz bąbelki to fajny jest Szampan Jean-Paul Deville Brut NV z regionu Szampania, apelacja Champagne AOC. Moim zdaniem jest sympatyczny. Poza tym dobry stosunek ceny do jakości.

Oczywiście każde rozpoczęcie jest ważne, świętuję Nowy Rok, ale dla mnie i dla mojej Rodziny, a także dla wielu przyjaciół i znajomych nowy rok zaczyna się… po wakacjach! Tak mam i lubię to. Zapraszam, poczytaj o tym, może też tak masz…  T U T A J KLIK

ŻYCZĘ WSZYSTKIM MOIM ZNAJOMYM I NIEZNAJOMYM PIĘKNEGO SYLWESTRA, MNÓSTWO RADOŚCI, WSPANIAŁEGO ZDROWIA, MĄDRYCH MYŚLI, NIEZWYKŁYCH MARZEŃ I  SPEŁNIENIA TYCH MARZEŃ W 2018 ROKU I… ZAWSZE 🙂

Dobra Samotność nie jest zła

Wątpliwy wdzięk głupoty, irracjonalność, ale i wielkość trwania czasami wymaga DOBREJ SAMOTNOŚCI.

Chciałabym podzielić się z Tobą moimi myślami o samotności. Samotność jest ważna, nie jest łatwo być w odłączeniu od pewnej codzienności do której przez lata przywykliśmy, ale…

Nie pomyl samotności z wyjazdem na urlop, wakacje, odpoczynkiem od pracy, ludzi – to zupełnie inna bajka. Kiedy mówimy „SAMOTNOŚĆ” zwykle źle kojarzy nam się to słowo. Dlaczego? ponieważ na ogół przychodzi na myśl pustka, jakaś marność, może jałowość życia, albo nieistnienie… i wielkie NIC. Po prostu… słabo.

Zwykle boimy się samotności i dlatego wypełniamy nasze życie przereklamowaną aktywnością, hałasem, trywialnymi rozmowami, czym kto potrafi – wtedy bycie tu i teraz ucieka nam. Dlaczego? Dlatego, że DOBRA SAMOTNOŚĆ jest nam nieco… obca. Obcego nie lubimy, bo nie rozumiemy, nie tolerujemy i… nie chcemy!

SAMOTNOŚĆ TO NIE TO SAMO CO OSAMOTNIENIE

Hmm… pomyśl – przecież jest i dobra samotność – na własne życzenie. Odseparowanie się chociaż na nieduży czas od wielości dźwięków, bodźców, wszechogarniającej informacji, dzikich i dziwacznych narracji (modne słowo ;)), pozwala nam zajrzeć w siebie przyjaźnie, ale i krytycznie, a przede wszystkim z należną nam uważnością, z umysłem i sercem swoim dla siebie.

Spróbuj spojrzeć inaczej na samotność – z odwagą, której każdy powinien się nauczyć. Ta odwaga jest potrzebna nie tylko w życiu, ale także w ostatniej godzinie naszego życia. Samotność to nie osamotnienie. W samotności możesz dowiedzieć się wiele nowego o sobie, gdy nie „zagadujesz życia”, nie pędzisz gdzieś, bo musisz, nie udajesz niczego i nikogo. Nikt cię nie rozprasza, nikt niczego od ciebie nie oczekuje, a ty oczekujesz tylko na spotkanie ze sobą. To piękna forma istnienia bez przymusu, bez udawania. Taka samotność daje ci wolność i poczucie pełni istnienia.

W samotności odnajdziesz swoje intencje (dobre i gorsze), smutki, lęki, złości, radości, nadzieje, plany, pragnienia, miłość, emocje… Wybrana przez ciebie samotność to sztuka i radość na spojrzenie na siebie z bliska i serdecznie. W tej twojej samotności może na moment przyjść uczucie opuszczenia, możesz poczuć się jak na bezludziu, ale to szybko minie – jeśli tego zechcesz.

Lubię moje tymczasowe, małe samotności, są dla mnie ważne, ale pamiętaj – każda samotność jest wspaniała, jeśli masz komu o niej opowiedzieć.

A TERAZ – WINO

Swoją wybraną samotność warto nieco podkreślić ulubionym jedzonkiem, albo np. kieliszkiem dobrego wina. Nie butelką ale tylko kieliszkiem, sączonym i smakowanym długo jak… życie w danej chwili. Proponuję jedno z moich ulubionych, oczywiście czerwone wytrawne z pięknej Italii. Wino Syrah Planeta – piękny, ciemny kolor, dość mocne (ok.14%), pochodzi z Sycylii. Dominujący zapach to przyprawy, owoce, jeżyny, jagody; „słychać” w tym winie pieprz, czekoladę, nieco mięty, na pewno znajdziesz coś jeszcze…

To wino da ci miłe uspokojenie, ale i pobudzi do myślenia, ma delikatne, gładkie taniny i bogaty, satysfakcjonujący aromat. Moim zdaniem pasuje świetnie do różnych mięs, do twoich ulubionych serów, ale najważniejsze tu i teraz – jest świetne do sączenia w dobrej samotności. We dwoje też nie zaszkodzi 😉

Pozdrawiam Cię serdecznie. Cześć!

To nasz DZIEŃ – jedyny taki!

Niżej cytuję tekst napisany 15 maja przez p. Mateusza Kijowskiego. To wypowiedź ważna i potrzebna nam, wszystkim KOD-owiczom, ale przecież – TO OCZYWISTE!  nie tylko.
TO WIELKI DZIEŃ DLA CAŁEJ POLSKI – DZIEŃ WOLNOŚCI –  27. ROCZNICA 4 czerwca 1989 roku.  Niezapomniana i niezwykła data.
Nigdy dotychczas ten DZIEŃ, NASZA WOLNOŚĆ nie były zagrożone tak  jak dzieje się to w ciągu ostatnich siedmiu miesięcy. Bądźmy razem tego DNIA – pokażmy, że to jest DZIEŃ WOLNYCH LUDZI W WOLNYM PAŃSTWIE – W POLSCE W UNII EUROPEJSKIEJ! Świętujmy – jak co roku – także w sobotę, 4 czerwca 2016 roku.
Zapraszam do przeczytania tekstu niżej. Dzięki i do zobaczenia na demonstracjach, piknikach, zabawach – wszędzie, w całej Polsce!
——————————–

Szanowni Państwo!

4 czerwca obchodzimy Święto Wolności. Święto Wolności to idea ważna globalnie. Trzeba ją propagować wszędzie. Żeby wszyscy Polacy mogli świętować i się cieszyć. Bo wolność to najwyższa wartość.
Dla tych, którym przełożeni wprowadzili konieczność odpracowywania piątku po Bożym Ciele akurat w Święto Wolności, dostosujemy godziny demonstracji, manifestacji i pikiet do ich godzin pracy. Jeżeli pani Beata mniejsza zarządzi, że administracja rządowa pracuje tego dnia od 13-tej do 21-szej, to spotkamy się rano. A jeżeli będzie chciała widzieć swoich pracowników w biurach w standardowych godzinach pracy, to spotkamy się po południu.
Działamy lokalnie. Tym razem nie zbieramy się wszyscy w jednym miejscu, ale spotykamy się w regionach, w miejscach, gdzie żyjemy działamy, pracujemy, gdzie mamy rodziny i przyjaciół. To ważne. 7 maja pokazaliśmy, że jesteśmy niepoliczalni. 4 czerwca pokażemy, że jesteśmy wszędzie. Tak, jak chcemy, żeby wolność była wszędzie.
No i może uda nam się spowodować, że media przestana się zajmować liczeniem niepoliczalnego, ale skoncentrują się na najważniejszym. Na tym, że kiedyś odzyskaliśmy wolność, a dzisiaj ta wolność jest znowu zagrożona. Wolność każdego obywatela Polski jest zagrożona. Zagrożona przez legalnie wybraną większość parlamentarną oraz wybrany przez nią rząd.
Jeżeli 4 czerwca nie pokażemy, że chcemy wszędzie bronić wolności, to możemy ją stracić. Szkoda by było…

Cieszymy się? Ja też, ale…

To już pojutrze i… minie rok 2014. Jaki był ten rok? Każdy sam wie. Zwykle jest różnie, trochę dobrze, trochę źle, bywa, że słabo… jak to w życiu.

Właśnie przyszła na mnie taka chwila, że żal mi tego „starego roku” – dla mnie był dobry, nawet powiem, że fajny i udany. Co będzie nie wiem. Wiem jedno – na pewno minął kolejny rok i Świat, ja i wszyscy wokół jesteśmy o rok starsi.

Obojętne jaki był ten rok i tak wypada „Staruszka” pożegnać, bo przecież najważniejsze, że był i z uśmiechem zacząć nowy – 2015. Wierzymy i tak ma być, że NASTĘPNY ROK BĘDZIE LEPSZY I WSPANIAŁY! Tego sobie i innym życzymy, a czym wzniesiemy ten piękny toast? Oczywiście najbardziej tego dnia kochamy … SZAMPANY i WINA MUSUJĄCE. Czyli pyszne „bąbelki”.

Nowy Rok witamy zwykle pięknie ubrani, w niezwykłych nastrojach, a szampan wydaje się winem nadzwyczajnym, czujemy się radośnie, wino podkreśla tę radość – bo to jest szczęśliwe i radosne wino.

Lubię wina musujące, bo są miło orzeźwiające, „bąbelkowe”, powinny być schłodzone, a nawet zimne. Noworoczny toast na ogół wznoszę takim winem, ale w Sylwestrową noc wypijam tylko pół kieliszka (to chyba te bąbelki?), jakoś wolę inne, dobre wina 🙂 . Jest oczywiście kilka win musujących, które lubię szczególnie i chętnie polecam nie tylko na okazję sylwestrową.

Jedno z pierwszych to CHARLES LAFITTE GRANDE CUVEE. Świetne, francuskie wino z regionu Champagne. Wytrawne wino, a małe bąbelki ani trochę nie przeszkadzają w wyczuciu jego wytwornego smaku. Wino z nieprzesadną, delikatną kwasowością, jest pyszne. Niestety nieco droższe od innych, ok. 170 zł. ale raz w roku…

Inne dobre, musujące wino, które lubię, pochodzi z Włoch – Mionetto Prosecco Prestige Collection. Z regionu Treviso, wytrawne, naprawdę fajny smak, miłe owocowe akcenty. Satysfakcjonujące, dobre wino na Noworoczny toast i nie tylko. Cena ok. 40-45 zł.

Pyszne są także musujące wina te mniej wytrawne – półwytrawne, półsłodkie, czy słodkie – co kto lubi. Na przykład Galda Cava z Hiszpanii. To katalońskie wino jest półsłodkie, o jasnej barwie i zielonkawych błyskach w kieliszku. Słodkość wina delikatna, wino jest lekkie i smaczne. Ok. 30-35 zł.

Różowe wino – pięknie musuje i wspaniale wygląda w noworocznym kielichu. Lubię i polecam Cava Rosado. Hiszpańskie wino, ma intensywny różowy kolor, lekko wytrawne, delikatne. Cena ok. 35-40 zł.

Wina musujące są lekkie, mają niezwykłą energię, która towarzyszy nam w najlepszych nastrojach, przy uroczystych okazjach. Jesteśmy uśmiechnięci, rozradowani i takie są te wina – podkreślają nasz pogodny, wspaniały nastrój. Kiedy pijemy SZAMPANA czujemy się… luksusowo. Dobry SZAMPAN to prestiż, elegancja. Wspaniałe wina-szampany jak DON PERIGNON, czy PIPER HEIDSIECK to znakomite od wielu, wielu lat cenione, szanowane i z radością pite trunki. Jednak te inne, nico mniej cenne.. też są świetne! Radują nas i… smakują, bo są pyszne.

NIECH TEN NOWY 2015 ROK BĘDZIE DLA WSZYSTKICH po prostu SZCZĘŚLIWY! 🙂