Ważny dzień w polskim Sejmie – 16 grudnia 2016. Protest

protest-w-sejmie-16-gr-2016

DZISIAJ 16 GRUDNIA 2016 ROKU – BARDZO WAŻNY DZIEŃ W POLSKIM SEJMIE.

UWAGA: u dołu tekstu ważny komunikat!

PROTEST POSŁÓW OPOZYCJI

Opozycja nareszcie poczuła, że ma jednak siłę i – jeszcze – możliwość  działania. Dopiero około 16.30 zaczęłam śledzić te wydarzenia w TVN24. Warto obejrzeć. Protest dotyczy przede wszystkim ograniczenia dostępu dziennikarzy do Sejmu i Senatu, a także przywrócenia prawa uczestniczenia w obradach Sejmu jednego z posłów opozycji, którego  wykluczył marszałek Sejmu za trzymanie kartki z napisem „WOLNE MEDIA”. A niby jakie mają być media?! Wolność mediów jest nam zagwarantowana w Konstytucji RP. Wszystkie media mają prawo do tej wolności.

WOLNE MEDIA W SEJMIE – WSZĘDZIE I ZAWSZE!

ps. BARDZO WAŻNE! DZISIAJ WIECZOREM: GODZINA 20.00 SPOTYKAMY SIĘ POD SEJMEM NA WIEJSKIEJ – PROTEST ORGANIZUJE KOD.

„Bo ja nie jestem żadnym króliczkiem!

To nie jest mój tekst, ale jest znakomity. Zapraszam do poczytania i… nie tylko.

——————————-

Do Sejmu trafił projekt ustawy o całkowitym zakazie aborcji. Jest szansa na wprowadzenie go w życie, bo komuś wciąż się wydaje, że kobiety są królikami… Jadę rowerem przez pola, wjeżdżam do l…

Źródło: Polowanie na króliczka, czyli rozprawa o lęku

Zmiany według dyrektyw

Czasami kiedy czytam, cyt. „…zmiany mają dostosować polskie prawo do unijnych dyrektyw…” to po prostu diabli mnie biorą! Ciągle czytamy, że coś trzeba zrobić bo UE… itd. Czy naprawdę w tak wielu sprawach nie mamy własnego rozumu, tylko musimy czekać aż wielkie umysły w UE coś wymyślą wtedy my szybko kopiujemy.

Żeby było jasne – nie jestem przeciwna nowym propozycjom UE dot. zasad przewożenia dzieci w samochodach – jest OK, ale o tym naprawdę należało pomyśleć dawno, dawno… u nas, samodzielnie, przecież mamy znakomitych prawników, speców od brd, instytuty, badania, doświadczenie, itd. Ufff!

Otóż mądrzy ludzie w Unii Europejskiej stwierdzili m.in., że o przewożeniu dziecka w foteliku (w samochodzie) decydować będzie tylko wzrost dziecka, a nie jego wiek. Nie będzie więc już granicy 12 lat dziecka.

Tymczasem prace rozpoczęła sejmowa komisja infrastruktury. Wydaje się, że ta komisja chyba jakoś inaczej rozumie to co UE zaleciła i będą inne, nowe ZAKAZY. Właśnie „zakazy”, bo najłatwiej coś zakazać, a potem karać. Za przewożenie dzieci bez fotelika zapłacimy mandat 150 zł i „zarobimy” 6 punktów karnych.

Powstaje nowy projekt, będą następne i następne posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury – co wymyślą? Pożyjemy, zobaczymy… kiedy?

Ciekawi mnie zdanie nowego pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, czy uczestniczy w tych spotkaniach i ma swoje zdanie poparte przemyśleniami i nie tylko, czy wypowiada się, czy kontaktował się z odpowiednią osobą w UE, co wie o tych ważnych sprawach… TUTAJ O PEŁNOMOCNIKU DO POCZYTANIA

Cytat ze strony KR BRD „Z badań wynika, że w przypadku fotelików – najmniej dzieci jeździ w nich na drogach powiatowych 80 proc., a najwięcej na ekspresowych 100 proc. i autostradach 96 proc.” Okazuje się, że problemy są i niezbędna jest tu SEJMOWA KOMISJA!

Po pierwsze bezpieczeństwo…

Też piesi. Nie znam autora zdjęcia, ale jest piękne. Zdjęcie z internetu, nie było autora

Też piesi. Nie znam autora zdjęcia, ale jest piękne. Zdjęcie z internetu, nie było autora

Jak powiadał klasyk, nieco zmieniając – po pierwsze bezpieczeństwo durniu! Strasznie jest zaczynać od porażających polskich statystyk, ale nie ma rady. W 2013 roku w naszym kraju doszło do 9 489 (tak – prawie dziewięć i pół tysiąca!) wypadków z udziałem pieszych. Zginęło AŻ – 1 147 PIESZYCH!

Straszne, zatrważające, że ciągle nie możemy czuć się bezpieczniej na naszych drogach. Każdy kto choć trochę interesuje się, zajmuje w jakikolwiek sposób bezpieczeństwem ruchu drogowego wie, że nasze państwo, czyli my wszyscy niewiele robimy dla tegoż bezpieczeństwa.

W 15 krajach Unii Europejskiej od lat obowiązują przepisy ułatwiające pieszym przejście przez jezdnię, po pasach. Właśnie w Sejmie trwa dyskusja na ten temat – posłowie chcą wprowadzić u nas podobne przepisy. Jasne, że należy zmieniać przepisy na lepsze, ale czy to nie jest działanie na wyrost, nieco od końca? Czy wiemy jak wprowadzić w życie nowy przepis? Czy posłowie korzystają z rad doświadczonych policjantów, biegłych, którzy analizują wypadki drogowe? Wprowadzenie „na wprost” jakiegoś przepisu, bo tak mają inni może być „kulą w płot”.

Kursy dla kandydatów na kierowców są niby co jakiś czas… polepszane, ale przecież prawie nie ma dobrych, mądrych instruktorów. Takiego z przysłowiową świecą szukać i trzeba mieć naprawdę dużo szczęścia.  TUTAJ LINK NA TEN TEMAT

Warto zastanowić się w końcu nad tym jak, gdzie i kto ma szkolić naszych instruktorów jazdy. W Polsce chyba trudno będzie znaleźć ludzi, którzy mogliby to robić. Pozostaje szkolenie za granicą np. może w jednym z krajów skandynawskich, bo tam jest najmniej wypadków i mają znakomite doświadczenie i osiągnięcia w zakresie brd.

Edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja to jest najważniejsze i od tego wiele lat temu trzeba było zacząć, zanim nastąpił wielki boom motoryzacyjny w Polsce. Teraz mamy bardzo dużo kierowców, pieszych, rowerzystów i motocyklistów, którzy nie potrafią zachowywać się przyzwoicie na drogach. Nie wiedzą co to jest kultura jazdy, ani nie rozumieją, że istnieje Kodeks Ruchu Drogowego – czyli prawo i każdy musi je znać i przestrzegać. Zachowują się na drogach tak jakby nigdy sami nie byli pieszymi. Wsiadają na rower, motocykl, do samochodu i coś w nich wstępuje – czują się najważniejsi i często bezkarni. Nie szanują ani siebie, ani innych użytkowników dróg. Traktują wszystkich jak wrogów, których trzeba pokonać, a którzy nie wiadomo w czym im zagrażają, a nie jak równoprawnych partnerów na drodze. Piesi też nie są bez winy. Wpadają na jezdnię i wyobrażają sobie może, że samochód natychmiast zatrzyma się. Niestety NIE ZATRZYMA SIĘ NATYCHMIAST.

Żeby było jasne: wiadomo, że nie wszyscy użytkownicy dróg są debilami i nie potrafią się zachować na drodze – gdyby tak było nie moglibyśmy w ogóle jeździć, ani chodzić po polskich drogach. Jest wielu i pieszych i kierowców, którzy są normalni, zachowują się przyzwoicie i szanują innych ludzi i siebie. Jednak przodujemy w Europie w strasznej ilości i jakości wypadków na naszych drogach. DLACZEGO?!

„Tylko” 500 zł. za brak zimówek

Prawdopodobnie już w tym roku od              1. listopada zacznie obowiązywać nowy nakaz. Przymusowa zmiana opon letnich na zimowe – jeszcze nie wiadomo, czy zimowe na letnie też będą wymagały interwencji parlamentarzystów. Mandat za „nie manie” opon zimowych będzie aż 500 złotych. Celny był komentarz wypowiedziany przez prowadzącego „Szkło kontaktowe” p. Wojciecha Zimińskiego – uznał, że to świetnie i czeka kiedy będzie nakaz od którego dnia ma nosić ciepłe gacie, bo inaczej to po prostu… nie wie.

Żarty, żartami, ale ta informacja jest prawdziwa. Parlamentarzyści, którzy z taką inicjatywą wystąpiły i wystąpili są gotowi na wszystko. Jest jednak jeszcze nadzieja, że do września przemyślą sprawę i wycofają się z tego dziwacznego pomysłu. Także pan Jerzy Iwaszkiewicz – znakomity moto-spec – jest bardzo zdziwiony tymi pomysłami.

Znam mnóstwo kierowców – pań i panów w różnym wieku, którym nawet do głowy nie przychodzi, aby w zimie, po śniegu i lodzie jeździć na letnich oponach, nie tylko dlatego, że niebezpiecznie, ale po prostu – szkoda tych letnich opon. Dla każdego kierowcy bezpieczeństwo, komfort jazdy to sprawy pierwszorzędne, ale takie myślenie widać nie jest oczywiste dla posłów i posłanek. Okazuje się, że wszystko trzeba uregulować, nakazać, obciążyć kosztami – bo niektórzy myślą, że jesteśmy krajem… ludzi świetnie zarabiających i zawsze niewłaściwie  myślących, nieprzewidywalnych.

Według badań 95%  kierowców od wielu lat zmienia opony – letnie na zimowe i zimowe na letnie. O co tu więc chodzi? Kto na tym skorzysta? A jakie kary dostaną kierowcy „tirów”? TIRY mają przecież np. osiem kół, za jedno 500 zł to będzie dopiero kasa! Kiedyś już wprowadzono przymus posiadania urządzeń głośnomówiących (to było OK) i okazało się, że pomysłodawcą był producent tych urządzeń., ale… co tu gadać.