„Grzebanie” w telefonie

DSC00003

„Grzebanie” w telefonie w trakcie prowadzenia samochodu to straszna, niebezpieczna głupota. Podam przykład z ostatnich kilku godzin. Duże skrzyżowanie w Warszawie, stoi się tutaj nieco dłużej, ale przecież nie aż tak długo, aby nie można było wytrzymać bez komórki. Staję za jakimś Fordem, wokół tłok. Czekam spokojnie. Jest zielone, ale ten Ford nie rusza. Lekki sygnał, nie rusza. Do diabła! Zasnął, czy co? Trąbię raz i drugi – NIE RUSZA! Za mną też trąbią. Światło już jest żółte. Śpieszę się, jestem zła. Mam okazję zmienić pas i stanąć obok Forda – za kierownicą chłopak, wysyła sms. Jest bardzo z siebie zadowolony, widać to po jego błogim uśmiechu… co powiedzieć. Zakląć – tak zrobiłam – w myśli, ale jakoś nie bardzo pomogło.

Inny przykład też z ostatnich godzin. Trasa Siekierkowska, wolno jechać do 80. Nagle wlokę się środkowym pasem za jakimś białym Citroenem. Jedziemy poniżej 50! Obok pasami śmigają inni, a za nami już sporo aut też się wlecze. Nie wiem o co chodzi, zajęty pas, coś się złego stało, albo… nie wiem. Nie mogę zmienić pasa, włączam kierunkowskaz, ale… każdy się spieszy. W końcu udaje się, zmieniam pas. Patrzę, a dziewczyna rozmawia przez komórkę i zanosi się śmiechem, jedzie mniej niż 50, rano o godz. 9.00. w powszedni dzień… Rozsądek zostawiła chyba w domu, szkoda, że to nie był telefon.

Każdy z nas to widział nie raz. Psycholog transportu p. Andrzej Markowski, a także wiele różnych światowych badań udowadniają, że nie mamy aż tak podzielnej uwagi. Prowadzący samochód, aby jechać uważnie musi być skupiony tylko na prowadzeniu auta. Rozmowa przez komórkę nawet przez zestaw głośnomówiący czy słuchawkę odrywa naszą uwagę od ulicy, znaków drogowych, pieszych – uniemożliwia uważne, normalne prowadzenie auta. Pisanie, odbieranie sms’ów, czy oglądanie fotek na telefonie jest wręcz niedopuszczalne.

Firmy ubezpieczeniowe twierdzą, że według ich nieoficjalnych danych ok. 20% wypadków to powód nieodpowiedzialności i zwykłej głupoty kierowców używających telefonu w czasie jazdy. Różne badania pokazują smutną prawdę – zwłaszcza wśród kierowców 18-24 lata – co czwarty przyznaje się do korzystania z telefonu jednocześnie kierując autem. Jasne, że nie tylko młodzi tak robią. Szacuje się, że w Europie w co dziesiątym wypadku „winowajcą” są telefony komórkowe, tablety…

indeksAlkohol, „trawka” – osoby po wpływem narkotyków, alkoholu czy jakichkolwiek innych substancji odurzających nie mają prawa znaleźć się za kierownicą jakiegokolwiek pojazdu. Korzystanie z telefonu w czasie prowadzenia auta znacząco wydłuża czas reakcji i jest porównywalne z pijanym, albo „naćpanym” kierowcą. Kierowca odrywa uwagę i wzrok na długi czas i nie kontroluje wtedy w ogóle drogi, bo zajmuje się telefonem.

Bądźmy odpowiedzialni – za kółkiem obowiązkowo myślimy, jesteśmy skupieni i uważni, bo w każdej chwili może zdarzyć się coś absolutnie nieprzewidywalnego, groźnego. Można stracić zdrowie, a nawet życie. Niby każdy to wie, ale gdyby tak było to nie byłoby pewnie w ogóle wypadków.

Nie warto! Zjedźmy z drogi jak tylko będzie to możliwe i sprawdźmy telefon, świat się nie zawali jeśli później oddzwonisz, odpiszesz, a możesz uratować swoje i innych życie. To nie są banały, wszyscy to wiemy, ale…


Czy schowasz swój telefon do bagażnika?

Ohoho, ale temat! wykrzyknie ktoś, ale tu chyba nie ma świętych. Telefon w bagażniku to nie jest zły pomysł. Dlaczego aż tak?

Zróbcie sobie mały test  za kierownicą:  po zakończeniu rozmowy telefonicznej, albo pisaniu, czytaniu SMS’a spróbujcie odtworzyć z pamięci jaką drogę przejechaliście , co było szczególnego, jakie znaki mijaliście, jakie były światła na mijanych skrzyżowaniach, albo którym pasem jechaliście i z jaką prędkością. Warto spróbować zrobić sobie taki test-egzamin – przypuszczam, że nie będzie nawet dostatecznego za ten auto-test.

Zdaniem psychologów rozmowa przez telefon w trakcie prowadzenia auta jest tak samo niebezpieczna jak jazda po alkoholu czy narkotykach. W dodatku – niestety – nie ma znaczenia czy trzymamy telefon, czy gadamy przez zestaw – niebezpieczeństwo jest identyczne. Dlaczego? Podczas rozmowy telefonicznej skupiamy się na rozmowie, a nie na jeździe, przestajemy śledzić drogę, reagujemy jakby automatycznie, mamy rozproszoną uwagę. Takie same efekty są już w momencie wybierania numeru na klawiaturze lub odbierania połączenia. O pisaniu (w smartfonach dotykowych musimy patrzeć na klawiaturę) czy czytaniu SMS’ów już nie wspomnę…

Według psychologów główne, dodatkowe zajęcia kierowców – w czasie jazdy – każdej płci to: rozmowy przez telefon, pisanie SMS’ów, maili, słuchanie zbyt głośnej muzyki, absorbująca rozmowa z pasażerami, jedzenie, picie, palenie no i bywa też seks i poprawianie urody – też obie płci. Do tego dochodzi nadmierna prędkość, brawura i  – nazwijmy to łagodnie – zapominanie, że na drogach nigdy nie jesteśmy sami.  Proponuję i zapraszam – zajrzyjcie TUTAJ  warto to zobaczyć i może… schować telefon do bagażnika