Cieszymy się? Ja też, ale…

To już pojutrze i… minie rok 2014. Jaki był ten rok? Każdy sam wie. Zwykle jest różnie, trochę dobrze, trochę źle, bywa, że słabo… jak to w życiu.

Właśnie przyszła na mnie taka chwila, że żal mi tego „starego roku” – dla mnie był dobry, nawet powiem, że fajny i udany. Co będzie nie wiem. Wiem jedno – na pewno minął kolejny rok i Świat, ja i wszyscy wokół jesteśmy o rok starsi.

Obojętne jaki był ten rok i tak wypada „Staruszka” pożegnać, bo przecież najważniejsze, że był i z uśmiechem zacząć nowy – 2015. Wierzymy i tak ma być, że NASTĘPNY ROK BĘDZIE LEPSZY I WSPANIAŁY! Tego sobie i innym życzymy, a czym wzniesiemy ten piękny toast? Oczywiście najbardziej tego dnia kochamy … SZAMPANY i WINA MUSUJĄCE. Czyli pyszne „bąbelki”.

Nowy Rok witamy zwykle pięknie ubrani, w niezwykłych nastrojach, a szampan wydaje się winem nadzwyczajnym, czujemy się radośnie, wino podkreśla tę radość – bo to jest szczęśliwe i radosne wino.

Lubię wina musujące, bo są miło orzeźwiające, „bąbelkowe”, powinny być schłodzone, a nawet zimne. Noworoczny toast na ogół wznoszę takim winem, ale w Sylwestrową noc wypijam tylko pół kieliszka (to chyba te bąbelki?), jakoś wolę inne, dobre wina 🙂 . Jest oczywiście kilka win musujących, które lubię szczególnie i chętnie polecam nie tylko na okazję sylwestrową.

Jedno z pierwszych to CHARLES LAFITTE GRANDE CUVEE. Świetne, francuskie wino z regionu Champagne. Wytrawne wino, a małe bąbelki ani trochę nie przeszkadzają w wyczuciu jego wytwornego smaku. Wino z nieprzesadną, delikatną kwasowością, jest pyszne. Niestety nieco droższe od innych, ok. 170 zł. ale raz w roku…

Inne dobre, musujące wino, które lubię, pochodzi z Włoch – Mionetto Prosecco Prestige Collection. Z regionu Treviso, wytrawne, naprawdę fajny smak, miłe owocowe akcenty. Satysfakcjonujące, dobre wino na Noworoczny toast i nie tylko. Cena ok. 40-45 zł.

Pyszne są także musujące wina te mniej wytrawne – półwytrawne, półsłodkie, czy słodkie – co kto lubi. Na przykład Galda Cava z Hiszpanii. To katalońskie wino jest półsłodkie, o jasnej barwie i zielonkawych błyskach w kieliszku. Słodkość wina delikatna, wino jest lekkie i smaczne. Ok. 30-35 zł.

Różowe wino – pięknie musuje i wspaniale wygląda w noworocznym kielichu. Lubię i polecam Cava Rosado. Hiszpańskie wino, ma intensywny różowy kolor, lekko wytrawne, delikatne. Cena ok. 35-40 zł.

Wina musujące są lekkie, mają niezwykłą energię, która towarzyszy nam w najlepszych nastrojach, przy uroczystych okazjach. Jesteśmy uśmiechnięci, rozradowani i takie są te wina – podkreślają nasz pogodny, wspaniały nastrój. Kiedy pijemy SZAMPANA czujemy się… luksusowo. Dobry SZAMPAN to prestiż, elegancja. Wspaniałe wina-szampany jak DON PERIGNON, czy PIPER HEIDSIECK to znakomite od wielu, wielu lat cenione, szanowane i z radością pite trunki. Jednak te inne, nico mniej cenne.. też są świetne! Radują nas i… smakują, bo są pyszne.

NIECH TEN NOWY 2015 ROK BĘDZIE DLA WSZYSTKICH po prostu SZCZĘŚLIWY! 🙂


„Cosecha” – oznacza młode wino

DSC08601Już niestety chłodem wieje, więc cieplutko witam;)

Do Świąt i Sylwestra jeszcze mamy trochę czasu, ale na pewno sporo z nas już o tych dniach myśli. Nie tylko o porządkach, choince, świątecznych potrawach, prezentach, ale może także o kupieniu dobrego wina.

Dobre wino warte „grzechu”, czyli ewentualnie wydania trochę większej gotówki. Skoro mamy „wydać” to trzeba też co nieco wiedzieć, aby nabyć to co lubimy, polubimy, co nas zachwyci smakiem, zapachem, uwiedzie barwą… i miło zadziwi gości.

Coraz częściej kupujemy wina z Hiszpanii. Wiele jest znanych firm, nazw, a skoro tak – warto znać hiszpańskie oznaczenia win. Są nieco inne niż np. francuskie, czy włoskie, które na ogół znamy. Porządek musi być, więc Hiszpanie stworzyli  specjalny Instytut, który określa z jakim winem mamy do czynienia.

Na etykietach butelek świetnych, hiszpańskich win znajdziemy różne nazwy, słowa, kto zna hiszpański ten wie, ale nie każdy musi znać.

Określenie cosecha – oznacza, że jest to młode wino, które trafiło do sprzedaży nieomal natychmiast po wytworzeniu. Jeśli znajdziemy na etykiecie słowa: sin crianza to na pewno jest  wino z poprzedniego roku – jednoroczne; takie wino może być też określane jako joven czyli „nastolatek” – co oczywiście nie oznacza, że ma kilkanaście lat ;).  Natomiast nazwanie wina crianza oznacza, że to wino było starzone – w tym przypadku było rok w beczce i rok w butelce. Gdy na etykiecie jest słowo reserva  – to już jest nieco wyższa półka, bo to wino było w beczce dwa lata i na ogół rok, albo dwa w butelce.

Każde określenie mówi nam wiele o winie, przede wszystkim o jego jakości, ale także o… cenie.

A teraz o czymś co mnie zadziwiło. Otóż podejrzewam, że na pewno niezwykłe są naturalne wina. Podobno  można już je kupić także w Polsce np. wina Foradori i Occhipinti. Są to wina z Italii. Produkowane bez sztucznych nawozów, pestycydów i bez różnych produkcyjnych tricków.

Niestety jeszcze nie próbowałam żadnego z tych win. Dowiedziałam się o nich z filmu „Senza trucco”, który był pokazany na festiwalu filmów o kulinariach Food Film Fest, zorganizowanym przez „Kuchnia+”. Gwiazdami są tu cztery Włoszki, winiarki:  Arianna Occhipinti z Sycylii,  Dora Forsoni – Toskania, Nicoletta Bocca – Piemont, Elisabetta Foradori – Górna Adyga. Wina tych wspaniałych dam – winiarek oceniane są najwyższymi notami, a smakosze delektują się nimi z upodobaniem. Jeśli gdzieś znajdziecie ten film to polecam, bo są to niezwykłe osobowości i świetnie zrobiony film. Nie zobaczycie tu pięknych modelek pijących wino, ale piękne, jak dobre wino – dojrzałe kobiety, znające wartość swoją i swoich win. Jeśli uda mi się spróbować któreś z tych win to na pewno opiszę swoje wrażenia.

A teraz na Święta i nie tylko polecam także polskie wina, o których pisałam trochę np. tutaj: https://mozgojazda.wordpress.com/2013/09/02/po-wakacjach-kasa-prawie-pusta-ale/